reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Po co od 3 rano robić faktury 🤣🤣
Ja nie mam samochodu, wiec szukam tam gdzie autobusem dojadę, no i konkretnie jako księgowa, więc ciężko. Nie chce znowu przez rok pracować w jakiejś po*ebanej firmie I tracić czas, nerwy itp.

W ogóle czy wasze dzieci są też takie nerwowe ? Mój placze, chce na ręce, biorę go, to zaś się wyrywa bo nie chce żebym go dotykała. Od 5 rano do 18 ryk, przy usypianie tak samo. Czekam na dzielnicowego 🤣🤣
Ja ostatnio mam dola, bo myslalam, że znalezienie pracy pojdzie mi tak o... Takze musze isc do swojej starej firmy i zobaczę co mi zaproponuje,, prezes,, 😂 musze nałożyć kilo tapety, wypachnic 😂😂😂 i isc z hania takze pełen profesjonalizm 😂hanka drapie mnie, nic jej sie nie podoba. Jednym słowem masakra! Kręgosłup wchodzi mi w dupe!
 
reklama
Po co od 3 rano robić faktury 🤣🤣
Ja nie mam samochodu, wiec szukam tam gdzie autobusem dojadę, no i konkretnie jako księgowa, więc ciężko. Nie chce znowu przez rok pracować w jakiejś po*ebanej firmie I tracić czas, nerwy itp.

W ogóle czy wasze dzieci są też takie nerwowe ? Mój placze, chce na ręce, biorę go, to zaś się wyrywa bo nie chce żebym go dotykała. Od 5 rano do 18 ryk, przy usypianie tak samo. Czekam na dzielnicowego 🤣🤣
U nas też od jakiegoś czasu jest nerwowo jak coś nie po jego myśli to wrzask a jak chce go wziąć to się wygina. A męża jak tylko widzi to go bije albo gryzie, więc ten już chodzi załamany bo nie wie o co chodzi. Mi się wydaje że on odreagowuje żłobek, bo jednak jak go zostawiam to nadal są płaczki. Więc chyba to jest jednak duży stres dla dzieciaka. Chyba że to taki etap, no sama nie wiem.
 
U nas też od jakiegoś czasu jest nerwowo jak coś nie po jego myśli to wrzask a jak chce go wziąć to się wygina. A męża jak tylko widzi to go bije albo gryzie, więc ten już chodzi załamany bo nie wie o co chodzi. Mi się wydaje że on odreagowuje żłobek, bo jednak jak go zostawiam to nadal są płaczki. Więc chyba to jest jednak duży stres dla dzieciaka. Chyba że to taki etap, no sama nie wiem.
Chyba niekoniecznie żłobek. Elodie u niani jest od września, żadnych większych zmian w jej życiu nie ma, a zachowuje się właśnie podbnie jak Wasze dzieci... jakby mi ktoś dziecko podmienił, dobrze, że to tylko chwilami tak jest😃
 
U nas też od jakiegoś czasu jest nerwowo jak coś nie po jego myśli to wrzask a jak chce go wziąć to się wygina. A męża jak tylko widzi to go bije albo gryzie, więc ten już chodzi załamany bo nie wie o co chodzi. Mi się wydaje że on odreagowuje żłobek, bo jednak jak go zostawiam to nadal są płaczki. Więc chyba to jest jednak duży stres dla dzieciaka. Chyba że to taki etap, no sama nie wiem.
U mnie nie chodzi do żłobka i dostaje jakiegoś jobla 😂 dzisiejsze dzieło Hanki!!
 

Załączniki

  • Screenshot_20220421_100357_com.android.gallery3d.jpg
    Screenshot_20220421_100357_com.android.gallery3d.jpg
    193,1 KB · Wyświetleń: 90
Chyba niekoniecznie żłobek. Elodie u niani jest od września, żadnych większych zmian w jej życiu nie ma, a zachowuje się właśnie podbnie jak Wasze dzieci... jakby mi ktoś dziecko podmienił, dobrze, że to tylko chwilami tak jest😃
U mnie w domu siedzi ze mną i też nerwusek. Coś jej przy zabawie nie wyjdzie i denerwuje się, włazi ma mnie, wyjdę płacze, a po chwili już się bawi. Zabierzesz coś, to płacz na zawołanie.😂 Ale też czwórki jej na górze idą.
W jakiej kolejności wychodziły Waszym dzieciom zęby? Bo u nas najpierw dolne jedynki, potem jedynka i dwójka z prawej strony szybciej wyszły, niż z lewej. A teraz z prawej czwórka się już przebiła, a z lewej bąbel. Nie da sobie zajrzeć.
 
U mnie w domu siedzi ze mną i też nerwusek. Coś jej przy zabawie nie wyjdzie i denerwuje się, włazi ma mnie, wyjdę płacze, a po chwili już się bawi. Zabierzesz coś, to płacz na zawołanie.😂 Ale też czwórki jej na górze idą.
W jakiej kolejności wychodziły Waszym dzieciom zęby? Bo u nas najpierw dolne jedynki, potem jedynka i dwójka z prawej strony szybciej wyszły, niż z lewej. A teraz z prawej czwórka się już przebiła, a z lewej bąbel. Nie da sobie zajrzeć.
U nas też ostatnio trochę więcej fochów, też zwalamy na zęby, ale 4 już dawno ma, więc obstawiam 3 🙈 Ale jakieś wrzaski, czy typowo wymuszeniowy płacz to już na pewno nie zęby tylko jakieś sprawdzanie granicy co mu wolno. Tak czy siak uważam, że jest super grzecznym i cierpliwym dzieckiem. Nie ma żadnego problemu, żeby jeździć z nim tu i tam, a w domu to już w ogóle jest aniołek. Ostatnie dni olałam sprzątanie, pranie, gotowanie (dziś nadrabiam wszystko, bo jednak ciężko mi się w syfie funkcjonuje) i cały dzień się tulimy, śmiejemy, bawimy. Zostały mi niecałe 2 tygodnie do powrotu do pracy i już czuję, że strasznie przeżyję tą rozłąkę... Jedyny plus, że póki co moja mama się nim zajmie, bo w żłobku, który ostatecznie wybraliśmy, miejsce najwcześniej od września. Ale i tak się martwię, bo moja mama nie jest przekonana do opieki nad Czarusiem, może nie dać rady po prostu, a wyjścia awaryjnego póki co nie mam.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry