Hej dziewczyny! Nie odzywałam się ostatnio, bo zwaliło mi się tyle różnych spraw na głowę, że nie wiedziałam czym najpierw się zająć, ale już powoli ogarniamy. Do tego wiadomo: normalne życie, praca, sprzątanie, gotowanie, weekendami często jakieś wyjazdy do rodziny albo po sklepach. Plus kombinowanie skąd wziąć kasę na ratę kredytu

Ale najbardziej z życia zmiotły mnie ostatnie kontrolne wyniki moczu Czarusia (odkąd miał infekcję, robię mu raz w miesiącu badanie dla świętego spokoju), bo wyszła glukoza w moczu... Dzisiaj chłopak był z nim na badaniach krwi i całe szczęście nie ma cukrzycy, cukier dolna granica normy, czekam jeszcze za powtórnymi wynikami moczu. Także super dzień dziecka mu zafundowaliśmy, ale wiecznie problem z wolnym w pracy. Podobno był bardzo dzielny i wszystko sprawnie poszło.
A poza tym u nas wszystko ok, zaklimatyzował się już u babci no i ładnie chodzi, więc czas chyba buty kupić

Co do zębów, u nas jedna trójka już się przebiła, drugiej raczej jeszcze nie widziałam, ale muszę przyznać, że te trójki to chyba jednak najgorzej znosi, chociaż i tak jak czytam co się dzieje u
@olga.1 to u nas lajcik, bez krwawienia i nieprzespanych nocy.
A poza tym Czaruś jest tak słodki i rozumny, że się nadziwić nie mogę