reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Okej, jestem już po wypiciu glukozy, słodka jak nie wiem ale nie ma tragedii, nie dodałam cytryny ani nic i szybko wypiłam :) teraz czekam pierwsza godzinę ;)
Dobrze że sobie wszystko wzięłam bo oczywiście u mnie w laboratorium na szpitalu nic nie dają, a jeszcze jest oburzenie że nie rozpuściłam glukozy w domu -.-
Jedynie Pani przy pobieraniu krwi była tam miła że pożyczyła mi łyżeczkę do wymieszania ;)
No kubek i łyżeczkę zawsze swoje sie przynosi a rozpuscic sami musza...w domu to przeciez kazdy by mogl oszukac i wsypac sobie mniej glukozy i rozpuscic😂
 
reklama
Okej, jestem już po wypiciu glukozy, słodka jak nie wiem ale nie ma tragedii, nie dodałam cytryny ani nic i szybko wypiłam :) teraz czekam pierwsza godzinę ;)
Dobrze że sobie wszystko wzięłam bo oczywiście u mnie w laboratorium na szpitalu nic nie dają, a jeszcze jest oburzenie że nie rozpuściłam glukozy w domu -.-
Jedynie Pani przy pobieraniu krwi była tam miła że pożyczyła mi łyżeczkę do wymieszania ;)
U mnie się okazało, że też już glukozy nie zapewniają (nawet tej zwykłej, która zapewniali przynajmniej 2 lata temu jak robiłam ten test), więc dobrze, że miałam swoją ☺️ ciekawe co będzie następnym razem, pewnie cały "sprzęt" trzeba będzie przynieść i jeszcze krew sobie samemu pobrać 😂 a z tego co piszecie, niektórzy już ze swoim kubeczkiem i wodą muszą przyjść - paranoja!
Daj znać jak zniosłaś badanie i jakie wyniki 😉
 
Ehh czułam, że prędzej, czy później to nastąpi. W szpitalu, w którym planuję rodzić, jakaś położna z koronawirusem i porody rodzinne wstrzymane do odwołania, aż strach się bać co się będzie w lutym działo.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry