Monika1994
Fanka BB :)
Podobno imbir pomaga. Cienki plasterek włóż do buzi albo herbata czy coś
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Widzisz, wszystko jest ok. Głową do góry i myśl pozytywnie!Objawy nie wróciły, może minimalnie ból piersi ale przy tym co było to pikuś. Zmęczenie, ospałość, i konieczność jedzenia co 3h (bo inaczej było mi słabo) minęły. Czuje się totalnie jak przed ciążą. Pani dr mówiła że objawy mogą raz być raz nie. Choć dla mnie taki totalny zanik nie wróży dobrzebrzuch nic totalnie mnie nie boli.
Z USG wyszło 5+2, bo mam późne owulacje i tak też mniej więcej się spodziewałam, mimo tego że z ostatniej miesiączki 6+3.
Jest pęcherzyk z pęcherzykiem zoltkowym. Kazała powtórzyć USG za 2,5 tygodnia i się nie denerwować. A ja już mam w samochodzie spakowana torbę do szpitala i byłam dziś na czczo, gotowa jechać na zabieg/laparoskopię. Jeszcze mnie policja za prędkość zatrzymała i bym się spóźniła na to USG choć wyszłam sporo wcześniej.
15 to super, ja ostatnio miałam ok 20Dziękuje za słowa otuchywyników jeszcze nie ma, pewnie będą około 15. Do tego czasu chyba osiwieje
![]()
Trzymam za was kciuki!Objawy nie wróciły, może minimalnie ból piersi ale przy tym co było to pikuś. Zmęczenie, ospałość, i konieczność jedzenia co 3h (bo inaczej było mi słabo) minęły. Czuje się totalnie jak przed ciążą. Pani dr mówiła że objawy mogą raz być raz nie. Choć dla mnie taki totalny zanik nie wróży dobrzebrzuch nic totalnie mnie nie boli.
Z USG wyszło 5+2, bo mam późne owulacje i tak też mniej więcej się spodziewałam, mimo tego że z ostatniej miesiączki 6+3.
Jest pęcherzyk z pęcherzykiem zoltkowym. Kazała powtórzyć USG za 2,5 tygodnia i się nie denerwować. A ja już mam w samochodzie spakowana torbę do szpitala i byłam dziś na czczo, gotowa jechać na zabieg/laparoskopię. Jeszcze mnie policja za prędkość zatrzymała i bym się spóźniła na to USG choć wyszłam sporo wcześniej.
Nawet nie chce sobie tego wyobrażać, cały dzień jak na szpilkach15 to super, ja ostatnio miałam ok 20to dopiero można osiwieć
![]()
Wyobraź sobie że najbliższy punkt pobrań w moim mieście nie ma wyników online i jedyna opcja żeby mieć w ten sam dzien, to zrobienie do 9- później już masz wyniki na drugi dzień- oszaleć możnaNawet nie chce sobie tego wyobrażać, cały dzień jak na szpilkachdlatego do ginekologa w miarę możliwości tez będę chodziła rano, bo do wieczora bym chyba na kardiologii wyladowala
![]()
Jak panowie zobaczyli mnie zapłakaną, zasmarkaną i z trzęsącymi się rękami to dali na szczęście tylko upomnienieTrzymam za was kciuki!duży mandat dostałaś?
![]()
Mialam dokladnie tak samo w pierwszej ciąży. Nawet pamiętam, że na tym etapie założyłam wątek na forum o zaniku objawów (inne konto zapomnialam hasła i wgl). Wszystko było ok, 5+3 USG pęcherzyk ciążowy z tworzeniem się pecherzyka żółtkowego a 7+3, dzidzia z serduszkiem ❤ objawy nie wróciły. Teraz mam roczną córeczkęObjawy nie wróciły, może minimalnie ból piersi ale przy tym co było to pikuś. Zmęczenie, ospałość, i konieczność jedzenia co 3h (bo inaczej było mi słabo) minęły. Czuje się totalnie jak przed ciążą. Pani dr mówiła że objawy mogą raz być raz nie. Choć dla mnie taki totalny zanik nie wróży dobrzebrzuch nic totalnie mnie nie boli.
Z USG wyszło 5+2, bo mam późne owulacje i tak też mniej więcej się spodziewałam, mimo tego że z ostatniej miesiączki 6+3.
Jest pęcherzyk z pęcherzykiem zoltkowym. Kazała powtórzyć USG za 2,5 tygodnia i się nie denerwować. A ja już mam w samochodzie spakowana torbę do szpitala i byłam dziś na czczo, gotowa jechać na zabieg/laparoskopię. Jeszcze mnie policja za prędkość zatrzymała i bym się spóźniła na to USG choć wyszłam sporo wcześniej.
Dziękuję za odpowiedźjak najbardziej ok, przyrost powinien być na poziomie 66% minimum
Ja wczoraj dostałam betę z poniedziałku- jeśli owulacja się nie przesunęła, to było już 21dpo- na poziomie 666,5, ale przyrost mam średnio 160% co 48h i też to jest ok![]()