Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja mam lekkie mdłości, jestem bardzo zmęczona i ciągle bym spała, jestem humorzasta i bolą mnie piersi. Ogólnie nie narzekam, w pierwszej ciąży na tym etapie wymiotowałam po dosłownie wszystkim, więc teraz jest nieźle.Macie już jakieś objawy? Mdłości, wymioty, zmęczenie? Ja czasami czuje się jakbym była na statku z choroba morska, ale to tylko chwilowe. Poza tym żadnych innych objawow. Mąż mnie uspokaja, ale dla własnego komfortu psychicznego chyba wolałabym czuć tego „kaca”![]()
U nas też wszyscy najbliżsi już wiedzą, robiłam test jak byliśmy na tydzień u moich rodziców i nie dałam rady ukryć emocji, a skoro moi rodzice już wiedzieli, no to teściowej też wypadało powiedzieć. Potem powiedzieliśmy dziadkom, a potem poszło dalej. Ja akurat nie miałam żadnych oporów przed powiedzeniem, bo nawet gdyby coś poszło nie tak, to nie uważam, że powinnam robić z tego tajemnicę (ale oczywiście rozumiem osoby, które wolą poczekać). Ja jutro idę do pracy, bo szef chciał porozmawiać o moim powrocie po macierzyńskim. Głupio mi trochę mówić, że jednak nie wrócę... będzie wyglądało, jakbym celowo zaplanowała ciążę tak, żeby nie wracać. Niby nie muszę się nikomu tłumaczyć, ale mam bardzo w porządku firmę i nie chciałam ich stawiać w takiej sytuacji.
Macie już jakieś objawy? Mdłości, wymioty, zmęczenie? Ja czasami czuje się jakbym była na statku z choroba morska, ale to tylko chwilowe. Poza tym żadnych innych objawow. Mąż mnie uspokaja, ale dla własnego komfortu psychicznego chyba wolałabym czuć tego „kaca”![]()
Oprócz kłucia czasem w dole brzucha i bolesności piersi nie mam absolutnie nic... Konia z kopytami bym zjadla i to na tyle. Obecnie 5+5Macie już jakieś objawy? Mdłości, wymioty, zmęczenie? Ja czasami czuje się jakbym była na statku z choroba morska, ale to tylko chwilowe. Poza tym żadnych innych objawow. Mąż mnie uspokaja, ale dla własnego komfortu psychicznego chyba wolałabym czuć tego „kaca”![]()
Dziewczyny, znam wasze dylematy, bo moja dwójka starszaków jest z różnicą 21 mies. Odeszłam z pracy nagle na l4, potem po macieżyńskim w trakcie wybierania zaległego urlopu, zaszłam w drugą ciążę. Planowałam iść na wychowawczy, jednak odrazu przeszłam na L4. W sumie byłam z dziećmi w domu 3,5Mialam wrócić w styczniu po wychowawczym. Podjęliśmy jednak decyzje o drugim dziecku z różnych względów. Nie wiem jak powiem to w pracybardzo czekali na mój powrót, a tu jednak niespodzianka. Obawiam się, że mogą być mocno niezadowoleni i tego, że to może być koniec mojej pracy, oczywiście nie mogła mnie zwolnić, ale pewnie już nie będę miała tam po co wracać, aczkolwiek az tak nad tym nie ubolewam bo i tak chcialabym zmienić. Ale rozumiem co czujesz bo mam też takie opory.
No widzisz, a u mnie w pracy jest tak, że nie wraca się na to samo stanowisko. Najczęściej to jest Recepcja, bo ciągle tam jest rotacja i ciągle szukają. Mi już kierownik przed l4 powiedział, że nie mogą zagwarantować mi obecnego stanowiska (różnica w moim stanowisku a Recepcja jest w tysiącach , jeśli chodzi o zarobki). Wkurzyło mnie to, bo z tego co wiem muszą mnie przyjąć na takie samo stanowisko albo równolegle jeśli chodzi o zarobki. Dlatego nie miałam oporów żeby nie iść na l4. Zakładam, że będę musiała szukać czegoś, bo na recepcję nie dam się posadzić.Dziewczyny, znam wasze dylematy, bo moja dwójka starszaków jest z różnicą 21 mies. Odeszłam z pracy nagle na l4, potem po macieżyńskim w trakcie wybierania zaległego urlopu, zaszłam w drugą ciążę. Planowałam iść na wychowawczy, jednak odrazu przeszłam na L4. W sumie byłam z dziećmi w domu 3,5biłam się z myślami, że już mnie nikt do mojej pracy nie przyjmie, jednak przepisy stoją za nami i muszą nas przyjąć na to samo stanowisko. Można też przejść na pół etatu na rok i wtedy jesteśmy chronione, nie można nas do roku zwolnić. U mnie skończyło die tak, że zrezygnowałam z dawnej pracy i znalazłam imma, jak Sue później okazało lepszą, ale stresowałam się bardzo, teraz już wiem, że niepotrzenie
spędziłam z moimi dziećmi wspaniały ( ale też trudny ) czas, który już się nigdy nie powtórzy. Praca zawsze się znajdzie. Bardzo dużo informacji znajdziecie na matkaprawnik.pl, naprawdę polecam, są tam aktualne przepisy, mi to bardzo pomogło. Obecnie jestem w 3 upragnionej ciaxy, lekarz kazał mi iść na l4, że względu na poronienia i moja ukochana pracę z dnia na dzień musiałam przerwać. Umowa na czas określony, po macierzyńskim będę bezrobotna bezmozliwosci wychowawczego...I co ? Teraz już wiem, że nie warto się martwić na zapas, tyko korzystać z tego cudownego czasu, a problem z pracą odłożyć na później. Powodzenia !
![]()
No widzisz, a u mnie w pracy jest tak, że nie wraca się na to samo stanowisko. Najczęściej to jest Recepcja, bo ciągle tam jest rotacja i ciągle szukają. Mi już kierownik przed l4 powiedział, że nie mogą zagwarantować mi obecnego stanowiska (różnica w moim stanowisku a Recepcja jest w tysiącach , jeśli chodzi o zarobki). Wkurzyło mnie to, bo z tego co wiem muszą mnie przyjąć na takie samo stanowisko albo równolegle jeśli chodzi o zarobki. Dlatego nie miałam oporów żeby nie iść na l4. Zakładam, że będę musiała szukać czegoś, bo na recepcję nie dam się posadzić.