Kitsune
Moderator
U mnie było - na chwilkę znikało - wracało. I tak w kółko. Ale u niektórych trwa cały czas, bardzo różnie to bywa. Może to też oznaczać zupełnie nic, tak jak wspomina kliszka i tak jak mówisz - bez USG można gdybać. Dlatego zawsze każde plamienie trzeba skonsultowaćFakt bez usg można tylko gdybać.. A w przypadku gdy to oznaczało poronienie - to plamienie zaczęło się i trwało cały czas? Czy zaczęłyście plamić i to ustąpiło? A mimo to i tak oznaczało to poronienie?

Już chyba dam sobie spokój z chodzeniem do tego punktu, bo zdecydowanie za długo to trwa