Hopeless
Fanka BB :)
Na Twoim miejscu pojechałabym na IP. Zrobią Ci usg, może przepiszą jakieś leki, ale przynajmniej będziesz spokojniejsza, że coś zrobiłaś ☺ W pierwszej ciąży pojechałam na IP po pożarze w domu i zostałam fatalnie potraktowana przez lekarza, ale przynajmniej zrobił usg i byłam spokojniejsza.Już zaczęłam płakać ze stresu.. Dopiero na 17 jutro, złapałam wizytę.