reklama

Lutowe mamy 2024

reklama
Musi być dobrze. Ostatnio tak przeżyłam bo zero objawów że coś złego się dzieje i dopiero w 9 tygodniu dowiedziałam się że ciąża obumarła i na zabieg jeszcze czekałam prawie 3 tygodnie. Bo nic się nie działo zero bóli krwawień, a nie było terminów w szpitalu. Także trochę mi to wlazło na psychikę. Ale teraz wierzę że będzie dobrze i tego się trzymam.
W 9 tygodniu ciążą obumarła, ale słyszałas wczesniej serduszko? Mi lekarz wczoraj powiedział, że jak jest serduszko, które bije prawidłowo tyle razy na minutę ile trzeba, to bardzo spada ryzyko poronienia i już teraz nic złego nie może się wydarzyć, chyba że pechowo znajde sie w 3% nieszczęśliwców.
 
W 9 tygodniu ciążą obumarła, ale słyszałas wczesniej serduszko? Mi lekarz wczoraj powiedział, że jak jest serduszko, które bije prawidłowo tyle razy na minutę ile trzeba, to bardzo spada ryzyko poronienia i już teraz nic złego nie może się wydarzyć, chyba że pechowo znajde sie w 3% nieszczęśliwców.
Mój lekarz niestety nie przekazał mi tej informacji, a wiedział, ze mocno się stresuje. Ostatnią wizytę miałam prawie 4 tygodnie temu w 7+4 i widziałam serduszko bijące 155 uderzeń na minute. Czy którejś z Was lekarz tez potwierdzał, ze jak widać bijące serduszko to ryzyko spada? Bardzo by mnie to uspokoiło 😊
 
W 9 tygodniu ciążą obumarła, ale słyszałas wczesniej serduszko? Mi lekarz wczoraj powiedział, że jak jest serduszko, które bije prawidłowo tyle razy na minutę ile trzeba, to bardzo spada ryzyko poronienia i już teraz nic złego nie może się wydarzyć, chyba że pechowo znajde sie w 3% nieszczęśliwców.

Wcześniej byłam za wcześnie i nic nie było widać jeszcze, pęcherzyk normalnie sobie rósł do zabiegu, tylko był obumarły zarodek z około 7 tygodnia, więc na pewno nie było puste jajo tak mi lekarz powiedział. Pewnie był wadliwy od początku niestety.
 
Mój lekarz niestety nie przekazał mi tej informacji, a wiedział, ze mocno się stresuje. Ostatnią wizytę miałam prawie 4 tygodnie temu w 7+4 i widziałam serduszko bijące 155 uderzeń na minute. Czy którejś z Was lekarz tez potwierdzał, ze jak widać bijące serduszko to ryzyko spada? Bardzo by mnie to uspokoiło 😊

Na pewno spada. Trzeba myśleć pozytywnie jak widać serduszko to już jest dobrze tak mi lekarz powiedział.
 
Mój lekarz niestety nie przekazał mi tej informacji, a wiedział, ze mocno się stresuje. Ostatnią wizytę miałam prawie 4 tygodnie temu w 7+4 i widziałam serduszko bijące 155 uderzeń na minute. Czy którejś z Was lekarz tez potwierdzał, ze jak widać bijące serduszko to ryzyko spada? Bardzo by mnie to uspokoiło 😊
Nie słyszałam nigdy nic takiego 🤔 U mnie w poprzedniej ciąży za to było w drugą stronę, serduszko biło tylko 109 uderzeń na minutę i lekarz od razu powiedział, że to za wolno i wygląda to źle. Faktycznie tydzień później nie biło już wcale
 
reklama
Dziewczyny stresuję się, że CRL jest małe, tylko 3.5 mm i wg CRL wiek ciąży to 6w+1d, a wg OM 6w+6d czyli wychodzi 5 dni różnicy, a ja mam cykle jak w zegarku co 28 dni i owulacje zawsze 14 dnia i zawsze wiem z którego jajnika uwalniane jest jajo, bo to czuję. Także nasze akcje z mężem skończyły się dzień po owulacji, a nie sądzę, że takie stare plemniki mogłyby tyle przeżyć w moich drogach rodnych:p Niby 5 dni różnicy to nie jest dużo, ale w pierwszej ciąży już od 20 tc aż do końca była hipotrofia płodu i chociaż córa urodziła się 53 cm i 3200 g to wolałabym w tej ciąży nie martwic się hipotrofią, a już CRL jest krótkie :(
Co do bicia serca to tętno poniżej normy wskazuje na bradykardię, która występuje przy aberracjach chromosomowych (trisomia 18 pary hromosomów), ale nie tylko, a tętno powyżej normy na tachykardię. Tyle się dowiedziałam jak spytałam czy 140 w 7 tc to prawidłowe, więcej nie powiedział, bo zawsze podkreśla, że rozmawia o faktach, a nie hipotezach.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry