reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

witajcie dziewczyny. ja po ciezkiej nocy, Wiktor zabkuje i do 2 w nocy plakal i przewracal sie z boku na bok a ja nie wiedzialam o co mu chodzi. nawet sie na niego zdenerwowalam :( dopiero potem wpadlam na to ze to moga byc zeby, dalam mu zel na dziasla i lek przeciwbolowy i zasnal. nie cierpie tego ze czasem nie wiem co mu dolega
 
reklama
a co do historii z lekarzami to ja zadnemu lekarzowi nie ufam. Wedlug lekarzy bylismy z Mackiem bezplodni, jedyna mozliwoscia zajscia w ciaze wedlug nich bylo in vitro. Potem jak chodzilam z Wiktorem w ciazy to ciagle mnie straszyl ze a to z badan wynika ze moze miec zespol Downa, a to ze moge za wczesnie urodzic itp. Tyle co sie przez lekarzy naplakalam i nastresowalam to hej. Zreszta Aggy i Ania mialy jak widac jeszcze gorzej :/
 
Dziewczyny - przerażające są wasze opowieści - ja ogólnie nie lubię lekarzy - i idę jak muszę - przyznaje się że najgorsza dla mnie była pierwsza wizyta u Gin - kobieta potraktowała mnie obcesowo i jakbym jej przeszkadzała pracować - badanie było koszmarne a wszystko na koszt NFZ - porażka - plus przepisała mi jakieś tabletki - bez badań bez niczego:-( koszmar...

Trzymam kciuki byśmy takich lekarzy nie spotykały i spokojnie dotrwały do lutego :-)

Te dziewczyny które mają leżeć -polecam przypomnieć sobie których książek jeszcze nie przeczytały:-D
Aniu31 - fajnie że Kubuś sobie pospał z tobą - a chłopacy - sami się do szkoły wyszykowali - możesz być z nich dumna :-D

Kropecka - następnym razem - nas jeszcze będziesz instruować że to u malucha normalne :-)

Aggy - trzym się cieplutko - i dobrze że mała się tak superancko uśmiecha :-)

Ania_ajra - mi się udaje czasem "gotowe na wszystko" oglądnąć - ale to rzadko :-D za to co wtorek oglądam CSI :-D

A mi okrągła liczba została do terminu :-D 128 dni:D

Pozdrawiam rozpisana Mysza
 
dawna cloe po padaniu usg kiedy okazało sie ze nosze dwójke dzieci a przy moim wzroscie 152 i wadze wówczas 49 kg gina stwierdziła ze nie donosze tej ciąży oczywiscie zasiegnelismy natychmiast opini innego lekarza i okazało sie ze wszystko jest w jak najlepszym porzadku no a przy nastepnej wizycie nasłuchałam sie ze z byle problemem lece gdzie indziej. Moze to dla niej był byle problem ale my szukalismy potwierdzenia jej diagnozy albo zaprzeczenia. Na szczeście było i jest ok.
Myyszaaa jestem widze ze potrafia sobie radzic i to mnie cieszy.
kropecka :-)

Pozdrawiam
 
Cześć piszę szybciutko. My p 1 wizycie na usg 3D. Długo dzidzię nie chciało pokazać ale lekarz się nie poddał i wiemy że będzie ---chłopczyk. Kamilek będzie miał brata. Cieszę się strasznie. Zdjęcia poźniej wieczorkiem po 2giej wizycie u mojego gina :-) Całuje Was mocno.
A co do lekarzy- dłuuuuugo trwało znim natrafiłam na tego...jedynego;-)i wiem że co kolwiek by się nie działo zawsze można na niego liczyc. Dla pacjentki jest nawet w stanie przerwać wakacje jak trzeba. Jeszcze raz całuję - do wieczorka
 
agawa, gartuluję chłopca. widzę że na lutóweczkach podwójne mamusie spodziewają się dwójki chłopców :) a jest któraś mamusia której drugie dziecko to dziewczynka?
 
Dziś cisza - spokój - Patrysia pewnie jeszcze odsypia ślub:-)

AAAAA Patrysia - wszystkiego najlepszego na nowej(starej) drodze życia :-)
Najka - czytałam twoje posty - nie wiedziałam że jeśli macica jest twarda jak kamien to jest to skurcz... chyba że coś źle przeczytałam... Miłego leżenia ;-)

Pozdrawiam Mysza
 
reklama
AAA - bo ja w sumie nie wiem czego oczekiwałam jako skurczu - jak tak to już kilka miałam - ale o tym nie wiedziałam:-( i skłamałam lekarce z niewiedzy jak się mnie pytała czy miałam skurcze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry