Witam,
nie mam już siły nadrobić dzisiejszego dnia, ale szybciutko napiszę, że z Moją Dzidzią wszystko w porządku. Jest mi tylko trochę smutno i mam łzy w oczach, bo nastawiłam się na filmik z usg, a nic się nie nagrało. Chciałam sobie w domu obejrzeć Dzidzię, ale mam płytkę z obrazem jak z zepsutego telewizora i niestety ani jednego zdjęcia. Został mi tylko medyczny opis wizyty na papierku. Mam nadzieję, że porozmawiam z lekarzem i uda się zrobić to cholerne usg jeszcze raz- tak tylko, żeby mieć jej obraz.
Niestety ułożyła się też tak, że nie dało się potwierdzić ostatecznie płci mimo wielu starań, ale lekarz mówi, że to raczej dziewczynka, bo siusiaka ewidentnie nie ma i wszystko wygląda jak u dziewczynki.
Pozdrawiam cieplutko i życzę dobrej nocki.