L
ladna.ex.panna
Gość
kontubuując moją historie, powiem wam ze niestety krwiaczek sie nie rozszedł
dostałam kolejna dawke duphastonu i na dodatek zastrzyki
w tyłek...
najbardziej obawiam sie tego, ze lekarz niby nie naciska zebym poszła na L4, ale za kazdym razem chce mi je wypisac
i tak sie zastanawiam jak to właściwie jest? czy moj stan jest na tyle powazny zeby leżec czy nie? w końcu przeciez gdyby widzial zagrożenie to by mi kazał stanowczo isc na L4, PRAWDA?
juz sma nie wiem czy dobrze robie nie idąc na zwolnienie...ale teraz sezon urlopów w pracy i ja zawalona robotą...jak myslicie?

dostałam kolejna dawke duphastonu i na dodatek zastrzyki

w tyłek...
najbardziej obawiam sie tego, ze lekarz niby nie naciska zebym poszła na L4, ale za kazdym razem chce mi je wypisac

i tak sie zastanawiam jak to właściwie jest? czy moj stan jest na tyle powazny zeby leżec czy nie? w końcu przeciez gdyby widzial zagrożenie to by mi kazał stanowczo isc na L4, PRAWDA?
juz sma nie wiem czy dobrze robie nie idąc na zwolnienie...ale teraz sezon urlopów w pracy i ja zawalona robotą...jak myslicie?




. Jak na razie waga mi stanęła i nie ukrywam, że się z tego powodu cieszę. Wiem, że nie tyję lecz jestem w ciąży, ale nie chcę przesadzać z jedzeniem.
. Ale super! Ja przeniosłam termin na 12.07.
na szczęście ujęłaś mnie na skorygowanej liście do prywatnego wątku
"Shape mama" jest moim zdaniem ciekawy.
... Na szczęście wszystko ok z dzidziusiem!
Odpoczywaj, jak nigdy dotąd!

Na szczęsie przeszło po godzinie.