reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Witam sie nadal 2 w 1:-(

:-)Cloe oromniaste gratulacje:-)

Jak ja bym jzu chciala miec moja mala przy sobie:( atu nic sie nie rusze :( nawet ten brzuchol nie chce sie obnizyc:( pewnie pojde we wtorek do lekarza i dalej nic:( Jak to czekanie mnei męczy:(
I to ciągle pytanie sie rodzinki jak sie czujesz i co tam czy juz nie rodzisz:( jeju ale zazdroszcze tym mama ktore maja juz swoje maluszki przy sobie:(

Ja postawnowialam ze jzu sie nie oszczedzam zakupy sprzatanie i dzwiganie ciezkich toreb nic nie daje:( nawet przytulanko:(
 
reklama
WITAM WAS WSZYSTKIE...!!!
Ja juz wrocilam ze szpitala....urodzilam coreczke 3kg, 52cm!!! urodzila sie 07.02 o 01.19:-) porod ogolnie koszmar ale jakos obie dalysmy rade...teraz tylko musimy powolutku unormowac sobie jakos zycie i wszystko wroci do normy;-) zaraz postaram sie jakos nadrobic zaleglosci w czytaniu chociaz na tyle na ile bede mogla....TRZYMAJCIE SIE MOCNO....odezwe sie pozniej!!!
 
ma_dzi_ulka Gratulacje córeczki!!!!!
Kropecka normalnie biedna jesteś. Tak mi Cię strasznie żal a nie mogę Ci pomóc. Do tego ta gorączka i jeszcze poczatki oswajania się chłopców :-(. Jedyne co mogę powiedzieć - weż panadol gorączka spadnie, Wiktorkowi zaaplikuj nurofen dla dzieci albo panadol w czopkach. I postaraj się wyspać!!! OD razu Oluś będzie lepiej pił bo przeciesz nadal udziela mu się Twoje zdenerwowanie. A swoją drogą to przypuszczam że u mnie może być podobnie.A co do słucania się mnie - GRZECZNA DZIEWCZYNKA :tak::-D:-)

przyszlirodzice rozumiem Cię i Twoją chęć. JAk słyszy się że sie lutówki sypią a tu kompletnie nic to normalnie człowiek rozstroju nerwowego dostaje.


My też 2 w 1 nadal choć wczoraj wieczorkiem to miałam dość mocne skurczybyki ale po kąpieli przeszły. Dziś mnie znowu czyści i brzuch się napina. MOże do tygodnia uda mi się urodzić. A poza tym to się wyspałam M jak zwykle wziął młodego na dół a teraz mama z nim na spacer poszła :-) Ładna pogoda i do nas w końcu przybyła :tak:
A co do forum to wiedziałam ze będą pustki ale nie ze aż takie i to tak szybko. Baby dziś dopiero 10 gdzie do końca lutego a tu średnio 4 na krzyż coś napiszą. Rozumiem rozdwojone ale reszta???
 
Madziulka serdeczne gratulacje :-)

Agawa no Wiktorowi zrzuciłam gorączkę a sobie to nie wiedziałam co wziąć mogę przy karmieniu. POstaram się wyspać w przerwie Wiktora na sen. Ogólnie nie jest łatwo, myślałam że Wiktor troszkę inaczej jednak podejdzie do tego i nie będzie aż tak zazdrosny, ale to wszystko na pewno z czasem się unormuje. Tylko te pierwsze dni są cholernie trudne :no:

A co do pustek na forum to może z racji weekendu, zawsze wtedy jest cicho. NIe znikajcie dziewczyny, bo tak pusto i smutno się robi.
 
Hej

Madziulka - gratulacje ;-) Trzym się tam w tym UK :-)
Agawa - ja w sumie dłużej pospałam :-) stą mnie nie bylo:-D Ale choć wczoraj pochodziłam - to mojego dziecka nic nie rusza:-D no może jak mama usiądzie - to mu się nie podoba... i teraz tyłkiem szoruje mi pożebrach:-P Widocznie wygodnie mu i już mniej więcej wie co go czeka jak wyjdzie:-D ale się nie przejmuje bo ja mam termin na kobiec lutego:-D

Kropecka - próbuj z tym panadolem - może sie poprawi - i wszyscy się wyśpicie - a to w sumie najważniejsze... Ja proponuje wysłać Maćka z Wiktorem na dłuższy spacer - a samej wtedy na spokojnie z Olkiem się ogarnąć... :-)

A ja póki co czytam książki - jak sobie obiecałam Harrego Pottera - zostało mi półtora książki:-D jeśli można tak to nazwać :-)

PrzyszliRodzice - najgorsze jest czekanie:-D ale pewnie jak mała będzie płakać będziesz tęskinić:-) za tym jak była w brzuszku :-D i miałaś ciszę spokój i czas dla siebie:-D

Pozdrawiam ze słonecznej Zielonej Góry :-)

Agawa - w weekendy zawsze jest puściej - dziewczyny mężami się zajmują:-D
 
kropecka panadol można nawet w szpitalu jako przeciwbólowy aplikują jak się karmi!!!!

Mysz wiem wiem że w weekendy ciszej ale nie aż tak!!!:no::angry::crazy::wściekła/y:
nie miałam co czytać!!!!!!!wrrrrrrrrrrrrrr

A teraz musze zmykać bo młody wrócił ze spacerku i... bedzie chciał pewnie koparki na necie oglądać!!!:eek::baffled:
 
madziulka gratulacje!
ja wczoraj miałam wrażenie że caly dzień mam nieregularne skurcze w postaci twardego brzucha, ale po wieczornej kąpieli wszystko ucichło :-(
stopy mi napuchły, ale chodze o dziwo bardzo sprawnie tyle ze w sportowych butach na w pół rozwiązanych:tak: śmieszy mnie to troszke bo nigdy moje stopy tak nie wyglądały jak wielkie pączki;-)
tyle tylko ze nic mnie boli, juz sama nie wiem czego oczekiwac:szok:
w końcu wg mnie DZIS mija termin, wg OM mam jeszcze 2 tyg., A WG GINA urodze w tym tygodniu hehe wariactwo:happy::rofl2:
 
witam kobietki kochane!
dawno nie zgladalm ale dzieci miały ferie i okup[owały kompa :( zaległości mam ogromne wiec umile sobie najblisze dni czytaniem Waszych wiadomosci , przynajmniej nie będę tylko myślała o swoim porodzie, to oczekiwanie.....
Gratulacje ogromne dla wszystkich świeżo "upieczonych "mamuś!!!!!!!!!
muszę sobie spokojnie poczytac dokładnie która ,kiedy i co urodziła! ale na prawde szczere ,serdeczne gratulacje:-)
 
W dalszym ciagu nie mam syndromu wicia gniazda:eek:. Noc przespalam dzis z jedynie 2 przerwami:szok:. Dziwne bo moge powiedziec, ze sie wyspalam. Po przeziebieniu zostal mi juz tylko katar i mam caly nos zatkany,:crazy:; dzis znowu sie obudzilam w dosc fajnym nastroju:tak:. Jade zaraz po zakupy. M. gotuje dzis obiad, chce go wyciagnac na spacerek pozniej- nie wiem tylko czy nie zacznie padac:crazy::angry:. Groszek moj zmienil troche pory kopania...wczoraj i dzis mnie nie obudzil z rana akrobacjami jak to zwykl robic, albo poprostu nie czuje juz jego ruchow jak leze na boku- zaraz po tym jak wstalam zaczelo sie (chyba zlamal mi dzis zebro):-):-). Ahhhhaaaaaaaaa no i wkoncu zaczely mi rosnac piersi...objetosc zwiekszyla sie nieznacznie, ale jednak cos sie ruszylo.:-D:-):-)
Najka- nie dokuczaj tak Ewuni, bo jak sie zacznie mscic to dopiero bedziesz miala :-):-):-):-D
Anna Ajra- szybko sie Michas pozbyl "ostatniej" widocznej pamiatki .:tak:
Mysza- ja rowniez strasznie tesknie za jazda samochodem, ale no coz.... Ty chyba przed porodem juz nie masz zamiaru jezdzic>???
Sana- codzien po lekarzach:crazy: napisz chociaz co i jak??
Kropecka- Czy ty nie wiesz, ze wiara w siebie to 90% sukcesu??? Uwierz i bedziesz nam same 5 przynosic.:-D
Biedna, szkoda mi Ciebie bardzo. WIktor znalazl sie w calkiem nowej sytuacji dla niego, wiec nie jest dziwnym jego zachowanie, ale choc dzis powinien sobie z nim radzic Maciej. za kilka dni napewno wszystko sie unormuje. A co do nawalu pokarmu- to z wlasnego doswiadczenia chyba wiesz, ze lada dzien minie.:tak: Trzymam za Was kciuki.
Gosia78- super ze Jasiu ma sie dobrze. Kurcze no faktycznie teraz te pogrzeby u was i twoj M. bedzie poza domem. Czasem tak sie zlozy wszystko, ze ...a niech to.... ale napewno sobie poradzisz
Przyszlirodzice- ja rowniez jak ty jestem juz 'wykonczona' tym czekaniem:-p Nie to, ze nie chce juz mojego brzuszka kochanego tylko poprostu sie doczekac na dzidzie nie moge:-):-D Juz niedlugo
Madziulka- GRATULACJE!!!!
Agawa- juz skurcze mialas???????? ja jeszcze nawet sie nie domyslam co to moze byc:eek::eek::eek: Ale skoro mialas to moze faktycznie- do tygodnia bedziesz tulic juz dzidziusia:-D
LadnaExPanna- moj brzuch jest juz tak twardy i napiety, ze az mnie boli- moze to skurcze??:eek: Taki urok ciazy, ze pod koniec moga puchnac stopy, ale zgadzam sie wyglada to komicznie:-p:laugh2::laugh2:
 
reklama
Cześć dziewczyny!:-D
dziewczyny, które już urodziły
- jak długo karmicie piersią wasze maleństwa?:confused: Michaś często zasypia podczas karmienia i jest "wiecznie" nienajedzony.:happy:

cloe - GRATUUJĘ !!!:laugh2:
ma_dzi_ulka - GRATULUJĘ !!!:laugh2:
Mysza - auto w końcu się doczekało...:-) Czym będziesz jechać na porodówkę? A może inaczej... kto będzie Ciebie wiózł?:confused:
MAGDALENA 27 - i jak weekend bez internetu i tel.?:eek:
Paty36, lileczka, Ania31, Paulineczka_, przyszlirodzice - :wink:
sana - jak było na ktg?:nerd:
kropecka - Gratuluję zaliczenia semestru!:laugh2: Zdolna babka jesteś! agawa1 ma rację!
Serdecznie Tobie współczuję nocki...:hmm: i jeszcze ta gorączka...:unsure: Mam nadzieję, że wszystko się unormuje!
Michaś też miał rumień noworodkowy w drugi dzień. Na szczęście minął, ale za to miał bardzo suchą skórę na brzuszku, nóżkach, rączkach i pleckach. W szpitalu był 2x dziennie kąpany w Oilatul i smarowany antybiotykiem. W domu też kazali nam go kąpać 2x dziennie. Obecnie widać super poprawę,:yes: więc zaprzestaliśmy z porannym kąpaniem. Lekarka i pożołna zabroniły smarowania malca oliwką.
agawa1 - herbatkę piję, o piwie nie słyszałam i być może się skuszę. A co do kalorii...:dry: hmm... coś w tym jest. W nocy oczywiście przystawiam Michałka do piersi ile tylko się da! - Dzięki - ;-)
Gosia 78 - na pewno dasz sobie radę!:yes: Co do werandowania, to planuje w przyszłym tygodniu, ale szczerze mówiąc, to się boję...
ladna.ex.panna - z terminami tak właśnie jest...:oo: nie wiadomo, kiedy się urodzi.
ulenka507 - witaj po przerwie!:-)

Buziaki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry