Ja jak zwykle o tej porze tylko na chwilkę i melduje że my wciąż 2 w 1 :-)
kropecka normalnie szok że tak Cię w pracy traktują. A tu człowiek myśli zupełnie o czym innym i jakby mógł to by im dał do wiwatu tylko że jak zwykle liczymy się z tym ze wogóle tą pracę mamy.
Co do kaszki mannej na mleku to gotujesz ją normalnie jakieś 5- 10 minut mieszając stale by się nie przypaliła - jeśli to taka zwykła kaszka manna(starodawna) Są tez błyskawiczne - zalewasz goracym mlekiem, albo kaszki na mleku modyfikowanym - mój Kamil tylko taką je. Żadnej innej nie chce się chhycić!!!
MAgdalena27 oj bidulko współczuję przede wszystkim stresu. Ciesze się ze wszystko jest ok. :-)
kropecka normalnie szok że tak Cię w pracy traktują. A tu człowiek myśli zupełnie o czym innym i jakby mógł to by im dał do wiwatu tylko że jak zwykle liczymy się z tym ze wogóle tą pracę mamy.
Co do kaszki mannej na mleku to gotujesz ją normalnie jakieś 5- 10 minut mieszając stale by się nie przypaliła - jeśli to taka zwykła kaszka manna(starodawna) Są tez błyskawiczne - zalewasz goracym mlekiem, albo kaszki na mleku modyfikowanym - mój Kamil tylko taką je. Żadnej innej nie chce się chhycić!!! MAgdalena27 oj bidulko współczuję przede wszystkim stresu. Ciesze się ze wszystko jest ok. :-)
mi na tej pracy tak naprawdę już nie zależy, pod koniec macierzyńskiego zaczynam szukać innej, no ale w razie gdybym jej tak szybko nie znalazła muszę mieć otwartą drogę powrotu.
szczegolnie ze tak mi przeciez powiedział gin


póżniej lekarz pobadał pomacał, i bez zmian, szyjka krótka rozwarcie na opuszek czyli maleńkie główka przyparta no i dzidzia rosnie jak szalona, do tej pory przewidywał ze jakies 4,5 kg, dzis juz padła liczba 5 kg
i niech sie dzieje co chce