• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Ja jak zwykle o tej porze tylko na chwilkę i melduje że my wciąż 2 w 1 :-)

kropecka normalnie szok że tak Cię w pracy traktują. A tu człowiek myśli zupełnie o czym innym i jakby mógł to by im dał do wiwatu tylko że jak zwykle liczymy się z tym ze wogóle tą pracę mamy. :no: Co do kaszki mannej na mleku to gotujesz ją normalnie jakieś 5- 10 minut mieszając stale by się nie przypaliła - jeśli to taka zwykła kaszka manna(starodawna) Są tez błyskawiczne - zalewasz goracym mlekiem, albo kaszki na mleku modyfikowanym - mój Kamil tylko taką je. Żadnej innej nie chce się chhycić!!!

MAgdalena27 oj bidulko współczuję przede wszystkim stresu. Ciesze się ze wszystko jest ok. :-)
 
reklama
Magdalena to dobrze że z pępkiem wszystko OK. A co do spirytusu to raczej nie zdąży dojść przed odpadnięciem kikuta. Zresztą to wystarczy kupić zwykły 100% spirytus i go rozrobić z wodą. U nas w aptekach też nie ma specjalnego 70%

agawa pojechałam dzisiaj do pracy m.in po to żeby to poprawić i nagle kierowniczką zauważyła że w zarządzeniu o sprostowaniu protokołu sędzia zrobiła błąd i nie mogę go dzisiaj poprawić. :angry: mi na tej pracy tak naprawdę już nie zależy, pod koniec macierzyńskiego zaczynam szukać innej, no ale w razie gdybym jej tak szybko nie znalazła muszę mieć otwartą drogę powrotu.

paty witaj wśród rozdwojonych lutówek. Mój Olek też tylko je i śpi ... narazie :)

Najka widzę że ty też już przedporodowe objawy masz. To pewnie już niedługo :)
 
no ja dalej melduje sie w stanie nie zmienionym;-)
jutro rano mam sie stawic w szpitalu, ale cos sie obawiam ze po badaniu i ktg mogą mnie odesłać do domu:eek::no: a tego chyba nie zniose, za bardzo napaliłam sie juz na to, ze to bedzie w tym tygodniu:baffled: szczegolnie ze tak mi przeciez powiedział gin:szok:
mam w domku olej rycynowy i strasznie mnie korci zeby go wypic oczywiscie w odp.proporcji:zawstydzona/y:
pamietam opinie co poniektórych z was na ten temat dlatego troche sie obawiam, ale zwiększyłabym swoje szanse na poród w najblizszym czasie:-( ehhh juz sama nie wiem, z naturalnych metod wypóbowałam juz wszystko, no moze oprócz chodzenia po schodach:-p
 
ladna.ex.panna jak bym miała ten olej w domu to bym go dzisiaj wypiła tak mnie już wszystko męczy i jeszcze do tego jestem cała obolała

ja dzisiaj dosłownie cały dzień leniu****e w łóżeczku, brzusio już trochę mniej boli, wróciła mi po dłuższym czasie zgaga:angry::angry::no::szok: jednym słowem jestem jakaś do d...:baffled:
moje główne zajęcie dzisiaj to rozwiązywanie sudoku:-)
 
no i jestem juz po wizycie, co sie dowiedziałam? juz na wstepie położna mnie przyłamała i powiedziała z skoro jeszcze przybywam na wadze a nie chudnę to znaczy że poród jeszcze daleko :wściekła/y:póżniej lekarz pobadał pomacał, i bez zmian, szyjka krótka rozwarcie na opuszek czyli maleńkie główka przyparta no i dzidzia rosnie jak szalona, do tej pory przewidywał ze jakies 4,5 kg, dzis juz padła liczba 5 kg:szok:, ja chyba oszaleje, w czwartek mam isc do szpitala na ktg ,jak nic się nie bedzie działo to do ginekologa znowu 19 lutego a jak nadal nic nie będzie mnie brało to na 22 mam sie szykować do szpitala, coś tam napomknął o cesarce ale mam nadzieję ze jednak uda mi się naturalnie, no i tyle :) czyli własciwie wiem tyle samo co wcześniej , ech to oczekiwanie

Ładnaexpanno ja chyba "chlapnę "sobie tego olejku rycynowego :-) moze jakaś wspólna imprezka :-D i niech sie dzieje co chce
 
oj dziewczyny współczuję wam tego oczekiwania. Niby wiadomo że to wszystko już na dniach a jednak każdy dzień zwłoki dłuży się w nieskończoność. Ja tak miałam z Wiktorem, na tydzień przed planowaną datą już mnie nieźle ponosiło, wypróbowałam wszystko łącznie z olejkiem rycynowym i nic :angry:
 
Hej
ladna.ex.panna - ja mam na przyszły tydzień wizytę u dentystki :-D więc nie mogę jeszcze rodzić :-D
Uleńko - to ładny dzidziol:-D
Kropecka - z tą pracą to dziwne - ja nie mam siły za nic się zabrać...

Pozdrawiam Ula :-)

Dalej jak szampon :-D
 
Kropecka a jak Twoje dolegliwości gorączkowo laktacyjne, już jest lepiej?
współczuje tych przebojów w pracy , mają tupet , ale cóż ,czasem trzeba schować honor do kieszeni żeby sobie wrogów nie narobić, ale wcale Ci się nie dziwie że chcesz sobie poszukać innej pracy . Póki co masz kilka mięsiecy spokoju, ciesz sie ze wspólnego przebywania z synkami w domku, czsas tak szybko mija i trzeba bedzie myśleć o powrocie do pracy, ja jeszcze nie wiem czy szybko wrócę, raczej nastawiam sie jeszcze na urlop wychowawczy , nie będzie mi miał kto pomóc przy dziecku a i starsi wymagają stałej kontroli;-) wyjdzie nam to wzystkim na dobre, tak myślę;-)
 
no mi na szczęście nawał powoli przechodzi. czuję dużo większy komfort, nie cieknie ze mnie non stop, piersi już tak nie bolą i już nawet pewną miękkość nabierają :)

Maciek był z Wiktorem u lekarza i dzisiaj już jakieś szmery słyszał :wściekła/y: Od grudnia co chwilę z nim biegam bo co chwilę ma gorączkę i kaszel i ciągle słyszę że nic mu nie jest a dzisiaj już że to może zapalenie oskrzeli. Jeszcze mi teraz takich chorób potrzeba w domu z noworodkiem :szok: No ale narazie nie panikuję, zgodnie z zaleceniem Agawy myślę pozytywnie i mam nadzieję że wszystko będzie OK.
 
reklama
widze ze i na olejek znalazłyby sie chetne;-)
ja póki co wstrzymam sie do jutra, pojedziemy rano i zobaczymy co powiedzą, jak odeslą to sama zadziałam:tak:
bo niby taki olejek to nic takiego ale opinie w necie raczej nie ciekawe:eek:
np.cos takiego
przedwczoraj nastepna znajoma zniecierpliwiona czekaniem postanowiła zaryzykować i wypiła, dostała takich strasznych skurczów, tyle ze nie szły w parze z rozwarciem i dziewczyna rodziła pod oxy 2 doby, ma porozrywana szyjke w paru miejscach i inne takie rewelacje...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry