reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

mój Olek w porównaniu z Wiktorem jest spokojny, ale nie na tyle żeby sobie leżeć w łóżeczku i nie płakać:) Śpi dużo ale jak nie śpi to płacze :/
 
reklama
Cześć Dziewczyny!
Moja dzidzia chyba odsypia wczorajszy dzień :0 Walczyłyśmy do północy :( W końcu jakimś cudem umęczona zasnęła i obudziła się po 3, cycusia ledwo co pociągnęła i dalej w kimono.Po 5 zaczęła się wiercić więc tatuś wziął ją do przewinięcia pieluszki i nie uwierzycie,ale razem z pieluszką zapakował jej zakrętkę od sudocremu!! Ja oczywiście odkryłam to dopiero jak ją rano przewijałam- myslałam że padnę!!! Jak wróci z pracy będzie wojna!
Nikka moja Marcysia nie umie ssać smoczka więc z butelki też nic nie pociągnie :(Wczoraj była taka próba. miałam odciągnięte mleko i jak wieczorem po kąpaniu opróżniła oba cycusie i dalej płacz to wpadłam na pomysł,że jest głodna i dam jej to odciągnięte mleko.Ale za żadne skarby nie potrafiła złapać tego smoka,płakała a mi sie serce krajało. W końcu dostała cycusia (nie wiem czy jej tam cos leciało,ale sie uspokoiła.
Ja się śmieję,że po zaprzestaniu karmienia będę sobie mogła zarzucać te moje świszczące piersiska na plecy :)
No to spadam bo juz ją słyszę :)

Buźki dla Was!
 
Zytka to nie do końca tak z tym smoczkiem. Olek zupełnie nie toleruje smoczka ale z butelki wypija mleko w kilka minut. Tylko że zamiast ciebie powinien tą butelkę podać twój mąż, bo od ciebie czuje mleko a jak ma wybór to pewnie że woli z piersi.

Z sudocremu się uśmiałam :)
 
Hej,

u nas po koszmarnie marudnym popołudniu i wieczorze noc minęła bardzo spokojnie. Mała zbudziła się tylko dwa razy na karmienie i nie było jej słychać aż do 8.00 rano. No i w nocy też najczęściej pakuję ją do naszego łóżka, bo nie mam siły cały czas zaglądać do koszyka jak oczy mi się kleją. Zresztą w łóżku zasypia niemal od razu, a w koszyku bujamy się tak i dwie godziny czasem.

Jeśli chodzi o odciąganie mleczka i podawanie butlą, to próbowałam i owszem, ale Marysia mi potem wszystko zwraca jednym chluśnięciem i mam tylko więcej roboty, bo muszę ją jeszcze dodatkowo umyć i przebrać, a nakarmić ponownie, bo dalej ciamka z głodu. Nie wiem dlaczego tak robi. Przy cycu nie wymiotuje i jak ją odbije, to jest w miarę dobrze. Jutro idę na wizytę do pediatry, to może się czegoś dowiem.

Pozdrawiam cieplutko.
 
Helol dzisiaj mojej malej gwiezdzie w koncu odpal kikutek:tak:
Rano byla polozna i stwierdzila ze z mala wszystko ok i nie bedziemy sie juz chyab widziec:tak: no chyba ze bede miec jakies problemy albo pytania to mam dzwonic to przyjedzie;]
Ze mna tez wszytko ok macica sie ladnie zwinela rana w koncu sie zabliznila a szef ktory zostawil moj slepy lekarz sie rozpuscil :tak: tak wiec nie musze jutro do niego isc:tak: na wizyte do gina dopiero 29.04 ale to juz do zupelenie innego lekarza na reszcie:P
Byslismy dzis na spacerku udalo nam sie szybko wrocic do domu i zaraz zaczal sypac snieg:eek: Mala teraz usnela:) a jakie boskie minki zaczyna juz robic i juz sie usmiechac po malutku;] a jak wysoko juz potrafi glowke podniesc:) i cos sobie marudzi pod nosem moze niedlugo zacznie gaworzyc;]

Poizdrawiam was mamuski

Ps. Wykupilam wczoraj w aptece masc na te hemoroidy zobaczymy jak podziala....
 
No pięknie,

widzę, że kazda z nas ma jakieś przeboje z Dzidziolkami.

Ika_s - u mnie jest całkiem na odwrót. Kuba wymiotuje mi po cycu. Nie że mu się ulewa, tylko wymiotuje. Już wyeliminowałam ze swojej diety wszystkie alergeny - pomidory, cytrusy itp, a on nadal. No naprawdę nie wiem, czemu tak jest - po butli ładnie zasypia i nie ma takich cyrków

Zytka - rewelacja ta historia z sudocremem:-) Opowiem ją męzowi, bo on się strasznie stresuje, że robi coś nie tak, więc niech ma pocieszenie, że nie tylko on potrzebuje jeszcze treningu.

Kropecka - a ile czasu Olek przesypia Ci między karmieniami?

Pozdrawiam
aggy
 
Witam Was wszystkie po dłuższej przerwie.
PRzerabiamy wlaśnie z Hanią nieprzyjemne tematy takie jak:
- kolki
- pleśniawki
- odparzenia
  • Jeśli chodzi o kolki to masakra, miewa je przedpołudniami, ale najgorsze wieczorme przed kąpaniem, od około 16 do 18:30, maskara po prostu, nie pomagają leki: infacol i niemiecki Lefax, nie pomagają koperkowe herbatki (mała niespecjalnie chce je pić, ale jak wmusimy ot też neizbyt działa, a ja się opijam nimi namietnie i też nei widzę efektów) tak więc muszę się Dzidzię nanosić w ciągu dnia,
  • jeśli chodzi o pleśniawki to smaruje jej aphtinem tylko to nie takie łatwe, języj jak język, ale ona ma w pleśniawkach całą jamę ustną, podniebienie i boki też a jak zaciśnie dziąsełka to nei mogę się dostać
  • Hania ma lekko odparzoną szyjkę, którą zasypuję mąką ziemniaczaną i ocno odparzoną dupkę (takie dwie czerwone pręgi) wiec tymczasowo zrezygnowałam z chusteczek i co chwila myję jej tyłeczekw odą z mydłem następnie grubo smaruję sudocremem, robię to już kilka dni i nei widzę zmian
tak więc tylko dołować, kopnęły mnie wszystkie uroki macierzyństwa,
no i do tego standadowo Mała w dzień prawie wcale nie śpi i najchetniej by cyca z buzi nie puszczała, masakra
 
Hej . Byłyśmy na spacerze Z domu wygnało mnie piękne słońce a do domu przygonił snieg:baffled: oj ta pogoda:-/
Po waszych opisać musze przyznać że moja Oliwka to najspokojniesze dziecko na świecie Grunt żeby nic nie dolegało większość dnia przesypia Nawet jej czas pobudki przypadający na środek nocy to nic w porównaniu co wy piszecie. ale czy to oznacza że mam więcej czasu ? ótóż nie i nie wiem gdzie ja tn czas marnuję a powinnam juz wskoczyć na dawne obroty
 
aggy, jeśli chodzi o spanie w dzień to jest różnie, je przeważnie co 2,5 - 3 godziny z czego zasypia po przebudzeniu się czasem po godzinie a czasem nawet szybciej. Więc śpi czasem 1 godzinę, czasem ponad 2 pod rząd. W nocy nie ma aktywności tylko zaraz po jedzeniu idzie spać z wyjątkiem właśnie opisanej przeze mnie sytuacji z karmieniem o 4 rano :/

kwiatuszek - te objawy typu kolki, odparzenia mogą być spowodowane alergią, więc lepiej to sprawdzić
 
reklama
Hej
Już dziś pisałam i wszystko wsiąkło...
Wczoraj zjadłam obiad od mojej mamy z zapewnieniem że mały to przeżyje... i mieliśmy noc z głowy:-(

Dziś wracam do diety :-) lekkostrawnej jak położna kazala:-) Miśkowi i mi wtedy łatwiej:-D

Dziewczyny czy ja źle te pampersy zakladam czy u was też przesiąkają :-)

Krwiaczek nie znikł - więc jutro pediatra i skierowanie do chirurga :-(

A i z oczkiem się nie poprawiło - biodacyna nie pomaga - położna kazała masować koło noska - bo podejrzewa że kanalik zapchany... po kikuciku został jeszcze kawałek strupka:-) więc dalej mamy smarować :-)

I też mam profilaktycznie podwónie pieluszkować :-) Dziś odbyło się pierwsze werandowanie:-D choć pogoda nie nastrajała:-)

kwiatuszek.pregnet - trzymaj się i życze przespanych nocy :-)

Dziewczyny karmiące butelką - dajecie małym witaminkę K?

Mój musi ją dostawać przez te krwiaczki:-( a witaminkę D zaczynamy od przyszłego tygodnia :-)

Pozdrawiam Ula
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry