reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

cloe - mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Dobra rada, nie dawaj dobrych rad:-) Ja też ostatecznie nie mówię teściowej, że powinna sobie powiesić inne firanki, bo będzie lepiej. Przykład nieadekwatny, ale zasada generalnie ta sama.

Magdzia75 - no właśnie. My jako pierwiastki zapewne chciałybyśmy już przy pierwszym dziecku wykazać się jako mądre, troskliwe i umiejące stawiać granice mamy. Nie zawsze tak się da, bo mamy głowy naszpikowane radami super niani, artykułami z gazet dla rodziców, opiniami z neta. Zapewne nasze dzieci swoim zachowaniem, temperamentem i charakterem wymogą w nas właściwe reakcje, a teraz to tylko nasze pobożne życzenia:-) ale nam się uda, co nie?:-)
 
reklama
Witam sie po majowym weekendzie
U nas dzis kiepsko dwójka dzieci chorych własnie szykuje sie do lekarza do małego przyjdzie teściowa bo nie bede go brała
Mam nadzieje ze to nic powaznego
Buziam wszystkie dzidzie i uciekam pozdrowienia
 
Witam Was
ja tylko na chwile bo czas mnie nagli a dawno tutaj nie bylam :zawstydzona/y: jak tam samopoczucie majowe :laugh2: bo u mnie nie bardzo maly mi jakos ostatnio marudzi a wczoraj mial najpierw 37,5 potem pod wieczor 37,8 ale dalam mu panadol dla dzieci od 3 miesiaca i w nocy spal spokojnie ale dzis juz znow daje troche popalic i ma od rana 37,3 i sama juz nie wiem co jest grane jutro jak bedzie tak dalej to pojde z nim do lekarza chociaz bylam ostatnio na szczepionce to powiezial ze zdrow jak rybka a po szczepieniu to oczywiscie zas bylo larmo na caly dom oj jak jak tego nie lubie :dry: szkoda mi go jest jak sie tak meczy :-( ale zastanawialam sie czy dzidzi w niecalym 3,5 miesiacu moze juz zaczac zabkowac :confused::confused::confused: slyszalam ze tak sie zdarza od mojej kolezanki znajoma miala tak z dzidziusiem :sorry2:no ale to chyba nie jest normalne - nie wiem. tym bardzioej ze nic innego go nie boli wiec juz jestem z leksza bezradna... :no:
 
Witajcie. Ja weekend spędziłam również na działce, robiliśmy ogrodzenie tymczasowe. Oluś łądnie spał na powietrzy, przebywaliśmy tam od 9-16 i nie miałam większych problemów :)

Paty, ja ciuszków nie prasuję. Nic nie prasuję :) A to że córeczka ci zaczęła się budzić to po prostu zmiana, takich zmian będzie jeszcze mnóstwo. Napewno tak nie zostanie na zawsze :)

Aggy, ja też się z wieloma ludźmi kłócę i też czasem się zastanawiam czy to ze mną jest coś nie tak :) Maciek mi dużo przy dzieciach pomaga, chociaż dużo czasu przy kompie spędza. Ale ja mu pozwalam jak już dzieci wykąpane i uśpione :) Co do bicia to ja też jestem przeciwko, mimo że raz zdarzyło mi się dać klapsa Wiktorowi (nawet nie zauważył, ale 2-letnie dzieci naprawdę potrafią wyprowadzić z równowagi). Najśmieszcniejsze są rady od osób które nie miały nigdy dzieci ... A ci co mieli i dalej popierają bicie to znaczy że poszli na łatwiznę bo dużo łatwiej jest przylać niż tłumaczyć i wychowywać. Wydaje mi się że jeśli chodzi o wychowywanie to teraz jest dużo trudniej być rodzicem. Mnóstwo bodźców, porad psychologicznych, żywienia itp. Nie da się być idealną matką a zewsząd tylko zasypują nas nowinkami i później się ma wyrzuty sumienia że robimy coś nie tak. Ja staram się zachować jakiś umiar w tym wszystkim. Wybieram rady które w moim przypadku okazują się przydatne.
 
hej
witam sie po weekendzie :-)

maly dorwa jakiegos wiruska:-( dostal na wzmocnienie i czekamy czy przejdzie :-) napisze conieco później:-)

bo teraz mały nie śpi:-)
 
Cześć dziewczyny!:-D
Nici z dzisiejszego szczepienia:dry:, przenieśli je na 12 i nikt nas nie poinformował...:wściekła/y: spóźniliśmy się... :crazy:
Michał był wysmarowany maścią znieczulającą emla, mąż brał urlop i co...? rrr...:growl:
Idziemy zatem jutro na 15:30 :baffled:

kropecka - super, że synek tak ładnie się zachował na dworze!:-D
Paty36 - ja też ciuszków nie prasuję, jedynie pieluchy tetrowe i pościel.:wink:
Co do @ to jest u mnie regularna (dostałam właśnie 1.05:laugh2:), ale to dla tego, że skończyłam już pierwsze pakowanie tabletek Novinette i zaczęłam już dziś nowe. Też miałam schizy, czy czasem nie jestem znów w ciąży...:baffled: daj znać, czy się pojawiła @!
Nie sądzę, by tak Twojej małej zostało (chodzi mi o budzenie się w nocy),
unormuję się.:wink: Być może potrzebuje więcej jeść...?:confused:
patrysia - być może to ząbki...:huh: odstawiłaś danonki i kaszki?:confused:
Ania31 - dużo zdrówka Wam życzę!:wink:
magdzia75 - po jakim czasie Amelka zrobiła mega kupkę?:confused:
cloe - :happy:
aggy
- no to rzeczywiście miałaś "ciekawy" weekend.:eek: Co do Twojego męża, to niezły z niego nerwóz...:no: a teściowa niech nie wtrąca się w Wasze sprawy - kompletnie jej nie rozumiem...:dry:
Najbardziej wkurzają mnie opinie w sprawie wychowania osób, które własnych dzieci nie mają... co za ciotka...:confused2: Nie sądzę, by z Tobą Agatko było coś nie tak, wręcz przeciwnie! Masz swoje zdanie i jesteś osobą myślącą. Trwaj przy swoim!:yes: W pełni Ciebie popieram!:-)
Mysza - witaj po weekendzie!:-D Ooo...:surprised: malutki chory...:hmm: mam nadzieję, ze to nic poważnego? Napisz koniecznie! Zdrówka Wam życzę!:wink:

Buziaki
 
Witam. U mnie jeszcze trwa weekend. Dzis tutaj jest bank holiday, wiec straszecznie dlugi mam weekend no i moj P. rowniez. Michalkowi chyba przechodzi juz przeziebienie. 5 dzien juz z antybiotykiem lecimy, zostalo jednak kolejne 5, a 8 maja ma miec szczepionke na gruzlice, wiec chya nie pojde i nie wiem kiedy zaszczepie go na to ;/ Przez ostatnie kilka miesiecy byl jej brak na wyspie i teraz strasznie przez to maja napiete terminy, a w czerwcu lece do polski i wolalabym zeby byl juz po tej szczepionce...tyle ludzi sie na tych lotniskach przewala.... Kurcze dziewczyny wiecie moze ile czasu po przeziebieniu mozna szczepic dziecko??no i czy mozna to zrobic jesli bierze ono antybiotyk????

Aha no i kolejne pytanie- jak u was wygladala pierwsza @?? Bo u mnie mija juz 2 tydzien i nadal mam lekkie plamienie, czy to normalne??
Aggy, kropecka- wy tyranki :D zartuje, ja mam rownierz taki problem, ze potrafie sie klocic o swoje wlasne przekonania, ale zastanawiam sie czy to jest problem czy raczej zaleta :) czasem przymkne oko na pewne rzeczy, ale... tylko czasem, i bede sie tego trzymac i juz. A co do bicia dzieci, to ktos kto to uwaza za metode wychowawcza to chyba......albo nie powiem, powiem tylko tyle, ze jestem temu przeciwna i juz :-p
Kropecka- jaki kochany Oluś :-) jak on wie już wszystko :tak: wie kiedy moze przeszkadzac, a kiedy mamcia zajeta :;-)
Aggy- a co do tesciowej.. to ma baba tupet!!! wogole nie powinna sie odzywac na ten temat, bo to wasza sprawa, ale coz co g.... po rozumie.....:dry:
Paty36- ja prasuje wszystko jak leci:tak:
Magdzia75- jak jakis rok temu ktos by powiedzial, ze nawet kupka dziecka cieszy (i to jak) to bym powiedziala, ze ma cos z glowa.. a tu masz :-D:-)
Mysza- pisz co z Mikim?? no i jak weekend;-)
Patrysia- temp. 37,5 jest u dziecka normalna. Jeszcze zalezy gdzie i czym zrobilas pomiar, ale generalnie 36,5- 37,5 to u dziecka norma, no chyba ze mam zle info
Agawa1- ty pracusiu nasz forumowy ;-)
Anna_ajra- nawet nikt was nie poinformował?? Kolejny objaw żartobliwego sposobu bycia polskiej sluzby zdrowia, tylko szkoda tych maluszkow i ich mam... to akurat wcale zartu nie przypomina. Ślicznie zdjecie na suwaczku :)


Pozdrawiam was cioteczki z prześlicznej dziś Irlandii
 
Aggy jeszcze kilka takich akcji i miałabyś posprzątane, podłogi wyfroterowane, trzydaniowy obiad i zero płyt z grami, tak trzymać :-D
Paty nic nie prasuję, bo nie cierrrrpię prasować. piorę i to musi wystarczyć
Anna_ajra fajna fotka Michałka w suwaczku, jakie dorosłe spojrzenie :-) te nasze chłopaczki... niedługo będą biegać
Kropecka myślisz, że tak na dłuższą metę działka jest OK z takim maluszkiem? myślę nad wyjazdem na działkę w czerwcu, jak będzie gorąco
Magdzia ja też mam chłopa ustawionego heh :rofl2: też wiele rzeczy robimy razem, ale on więcej robi, bo uważa, że robi to lepiej, np. jak się biorę za gotowanie, to fuka, że robię bałagan i brudzę, no to gotuje, no niech mu tam :-D
 
reklama
Rekinasia, mój Olek skończył wczoraj 3 miesiące bo urodził się 5 lutego. Twój 3 miesiące skończy 10 maja o ile się nie mylę :) Nie liczy się że miesiąc ma równe 4 tygodnie. A co do działki to myślę że z takim maluchem spokojnie można cały dzień spędzać. U mnie większym problemem był Wiktor, bo nie ma go gdzie położyć, trzeba się nim zajmować itp. Jeśli się karmi piersią to w ogóle mały problem, bo tylko pieluchy wystarczy ze sobą zabrać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry