przyszlirodzice
Matka Wariatka;]
Mysza po ostanimmeczu napewno
ale nasi dali plame hahaha wstyd mi z emieszkam w tym miescie
a TAK NA POWAZNIE TO Z DOJEHCANIEM NA SPOTKANIE BEDZIE CIEZKO BO NIE MAMY AUTKA
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

.
Otóż nasz pediatra kazał mi już spróbować podać Jasiowi pół źółtka a w przypadku dzieci obarczonych ryzykiem alergii czytałam, źe należy wstrzymać się do roku...Pytałam teź jakie mleko podać do kaszki, czy swoje czy jakieś HA na co pan doktor powiedział, że zacząć trzeba od zwykłego modyfikowanego a najlepiej kupić zwykłe mleko pasteryzowane w woreczku i na nim zrobić kaszkę
Co Wy na to? Ja pewnie znów będę musiała polegać na swojej intuicji, na pewno nie podam mleka z woreczka a z żółtkiem jeszcze trochę zaczekam...


i razem z Paulineczką stawiam na czerwiec Można by przy okazji gdzieś wakacje zaplanować....:-)
, opalony, zadowolony i wypoczęty, miał mase atrakcji z moimi rodzicami . Siostra była tylko do niedzieli:-(, w poniedziałek musiała być w pracy. A ja nie mam teraz czasu na nic
, Dominik całe dnie jęczy, czasami nawet na rękach jest źle
, trzeba jeszcze coś ugotować, czasami sprzątnąć, Piotrkiem się zająć... Uff, potrzebuje tych wakacji, prawdopodobnie w nocy z piątku na sobotę wyjeżdżamy, okaże się jutro koło południa. Na szczęście wszystko już poprane, w trakcie prasowania więc tylko wrzucić do toreb, kupić łóżeczko turystyczne dla Dominika i w droge
.
. Bardzo wspólczuję im ale tej dziewczynie również, nie sądze żeby ona chciała kogoś skrzywdzić, bardziej chyba krzywdziłą samą siebie:-(. Zgadzam się z Kopecką- trzeba na wiosne lub lato 2009 zorganizować spotkanie ,postaram się dotrzeć;-).
, tragedi nie było:-). Ale rozpuszczony od dziadków wrócił, na każdy temat ma coś do powiedzenia , dyskutuje gdy coś się mu każe zrobić... taki wiek chyba
- mam nadzieję że mu to minie.
Dałam uśmieszek, ale tak naprawdę to straszne. Nie wiem, ale wydaje mi się, że chyba jest nawet taka choroba psychiczna, gdzie ludzie dorabiają sobie "inne życie".
głowa do góry
myslałam ze wyjdę z siebie