Pierwsza!
Witajcie ;-)
Dziś mam dzień narzekania i martwienia się, więc ostrzegam, że mogę być nieznośna...
Od wczoraj pobolewa mnie ząb, a co gorsza - nerka. Nerka boli mnie w nocy kiedy przed kilka godzin nie siusiam. Jak zrobię siusiu to ból mija. Strasznie mnie to niepokoi. Jutro robię posiew na te moje bakterie w moczu.
U mnie zimno i ciemno. Jesień na całego. Ale to chyba nawet dobrze - pasuje do mojego dzisiejszego humoru.
W planach na dziś mam posprzątanie mieszkania, zrobienie prania, prasowanko, ugotowanie bigosu i spotkanie z koleżanką, która mieszka kilka ulic dalej i w październiku zeszłego roku urodziła Synka, a ja do tej pory ich nie odwiedziłam. Wstyd! No także muszę zahaczyć jeszcze o jakiś sklep i kupić mały upominek. Dziś przeproszę się z samochodem, bo w taką pogodę nie mam najmniejszej ochoty na długie spacery.
Jeśli chodzi o malowanie włosów - nie mam w tym doświadczenia. Ale wszędzie trąbią, że współczesne farby nie są groźne dla dzieci, więc chyba można im wierzyć.
Kochane życzę Wam miłego, spokojnego dnia o dużo uśmiechu!