reklama

Lutóweczki 2014

Witajcie mamusie :)
U nas dziś strasznie brzydka pogoda..z łóżka sie wychodzić nie chce :-(
Jak to jesień ma swoje uroki- choróbska w powietrzu wisza i mnie nie ominęło niestety. Kaszel mnie męczy od 5 dni....masakra. Nic nie pomaga,ani syrop z cebuli,ani herbata z miodem.Na maliny nie mam odwagi bo słyszałam,że w ciąży nie są wskazane...
Ja ide 28.10 na drugie badanie prenatalne i może sie w końcu dowiem co bede miała :-) bo już sie doczekac nie mogę. Skurczy nie mam żadnych jak narazie to i dobrze a dzidzia szlaleje :-).
 
reklama
Witam się i ja. Ostatnio zazwyczaj o tej godzinie, bo chodzę późno spać i tak też wstaję :-)
Zaraz za to muszę się zbierać, bo mam mieć gościa :-) I już troszkę lepiej się czuję co mnie bardzo cieszy, bo dziś wraca mężuś ;-)
Tak czytam o tej glukozie i już się boję...pewnie na następnej wizycie i mnie już da te badania. No cóż, trzeba to przeżyć i już ;-) Więc trzymam kciuki za nas wszystkie ;-)
Sandra
aż głośno "Co?" powiedziałam jak o tych malinach przeczytałam. Maliny są bardzo zdrowe, zawierają kwas foliowy i inne takie. Poczytaj sobie. Ja miałam taką chcicę na maliny, że szok. Wszystko malinowe- picie, soki, herbatki i oczywiście same maliny. Także nie odmawiaj sobie, bo herbatka z sokiem malinowym jak najbardziej wskazana.
 
Cześc dziewuchy dawno mnie tu nie było.. szpital, potem w domku leżałam u rodziców, teraz u siebie, ale dni jakies smetne bez szału ze standardowym prawie scenariuszem!

Doszły kwasy i zgaga które jeszcze dodatkowo prowokują wymioty, ale po konsultaci z gastrologiem i jej zalecieniac jakoś ogarniam temat i ma sie ku dobremu. ale jak to będzie zoabczymy!

Sandra - maliny jak najbardziej na tak, tylko tak jak Kerna pisze - wywar z liści malin działa poronnie, ew, pomaga wywołac poród. Mozna pić od 38tc, ja takowe liscie pozbierałam w domku i bedą sie suszyć bym w lutym mogła je wykorzystać :)

Kesti - bardzo mądry synek, alez pokazał tatusiowi :P

dla chorych mamusiek - powrotu do zdrówka!
 
Witam ;-)

u mnie pogoda do d..... pada od rana i zimno jest , wiec nie wychodzimy dzis nigdzie ;-)


sorki ale jakos ostatnio brak weny do pisania ...

zdrowka dla chorowitków:tak:
 
gabi84 spagetti to przed ciążą mogłam jeść przynajmniej raz w tygodniu. Z moim chopem się śmialiśmy, że jesteśmy wyznawcami potwora makaronowego (Latający Potwór Spaghetti – Wikipedia, wolna encyklopedia), a teraz jak sobie pomyśle o spagetti to od razu mnie dźwiga. Tak mi sie pomieszało w tej ciąży. Mój chop mówi, że sie ze mną nie ożeni jak nie wierze już w potwora :P:P:P:PPogoda rzeczywiście beznadziejna u mnie też :/ a było tak ładnie przez tydzień eh eh... Ja sobie dziś dzień zaplanowałam na popołudnie więc nie będe się nudzić.
 
sandraa - tak jak dziewczyny piszą malinki i soczek bardzo zdrowe, ja się objadałam w sezonie, i jak kasiaczek pisze tylko wywar z liści przyspiesza poród choć wiem że nie u wszystkich kobiet to działa (koleżanka się nim opijała a i tak po terminie urodziła)
edda - no słyszałam o tym potworze spagetti, mieliśmy z m. niezły ubaw z tego :-D no ale jak bym chyba mogła w niego wierzyć bo uwielbiam i sosik już jest zrobiony i co tylko wejdę do kuchni to podkradam pretekstem że muszę spróbować czy coś mu nie brakuje ;-) oj..oby wytrzymał do pory obiadowej :-)
kasiaczek - fajnie że jesteś i już trochę ci lepiej. Biedna ty, już połowa za nami a ty dalej się męczysz. Za parę lat powiesz córci jak ci dała popalić :-)
 
dzien dobry wszystkim :)

liscie z malin pilam od 32 tygodnia niby ma przyspieszyc porod (u mnie przy zadnym nie pomogl ) no i niby lagodniejszy porod mniej wyczuwalne bole itp ;p tez gowno moje bole z krzyza przy kazdym dziecku byly okropne ze mialam ochote glowa gdzies przywali ;p ale porody mam szybkie :) dlatego postanowilam przy 3 dziecku zaczac masowac szyjke i znieczulenie po co mam sie meczyc jak tutaj dawaja :) a raz chce zobaczyc jak to jest z tym znieczuleniem ale nie wiem czy sie odważę wziac :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry