Magdzik w którym szpitalu byłaś? bo niestety musze szukać czegoś w Warszawie i tak badam
Marta generalnie nie jest źle, choć trzeba pilnować się. Najbardziej wkurza mnie wymyślanie potraw, żeby mieć szansę przynajmniej na utrzymanie poziomu cukrów w normie. A jak widać, jest różnie :-(
Np. dzisiejsze śniadanko: chleb pełnoziarnisty 60g, masło (cieniuteńko) 1,5 plasterka polędwicy drobiowej (cieniuteńkie te plasterki), żółta papryka, gorzka herbata;
II śniadanie - jogurt naturalny 150g + płatki pełnoziarniste + mandarynka mała
A na obiad będzie ryba pieczona + 1 ziemniak + kapusta kiszona + woda;
Na kolację ser biały+ rzodkiewka+ szczypiorek - i tego wszystkiego całe 2 łyżki + 1 kromeczka (około 20g) chleba pełnoziarnistego
Na podwieczorek wciągnę dziś grejfruta.
Jeszcze zupe powinnam zrobić, chyba padnie na pomidorową z ryżem brązowym lub makaronem razowym. A zupki mogę zjeść nie więcej niż 1,5 łyżki wazowej. Oczywiście bez śmietany, tylko takiej czystej.
Jutro znowu Warszawa i diabetolog :-(
Wczoraj razem z Mają zrobiłyśmy małe zakupy. Mamy już kupione - ręczniczek, wkładki laktacyjne, podkłady poporodowe, majteczki poporodowe siateczkowe, smoczek, szczotki do butelek, szczotka do włosków, pieluchy tetrowe kolorowe i pampersy.
Jeszcze mi zostały kosmetyki i apteka

ale to chyba jutro.
A teraz idę do biblioteki :-)