Ależ Was wzięło na pogaduchy o jedzeniu :-) Ja nie jem mięsa poza drobiem :-(no taką mnie zrobili i już. Nigdy nie jadłam i pewnie już nie będę. Miałam nadzieję, że w ciąży będę miała taką chcicę na mięso, że nic mnie ruszy. Niestety, przy Mai przez całe 9 miesięcy nawet wędliny drobiowej nie wzięłam do gęby, że o jakiejś tam piersi czy udzie kuraka nie wspomnę. Teraz przynajmniej mam ochotę na wędlinę drobiową, no i jem pierś z kurczaka albo indyka.
U mnie dziś naleśniki - dla mnie z warzywami i piersią z kurczaka, dla męża i Mai z białym serem na słodko.
Jabłuszka częściowo przerobione, jutro ciąg dalszy :-)
A teraz odpoczynek