reklama

Lutóweczki 2014

Jeśli chodzi o jedzenie to ja ogólnie apetyt mam normalny, ale jem takie rzeczy, których bym nie tknęła wcześniej - np. cebula czy oliwki. Mój mąż jest w szoku, szczególnie jeśli chodzi o cebulę. Przed ciążą wygrzebywałam każdy kawałek z jedzenia, a teraz to wręcz przeciwnie.
 
reklama
mmmm osmiorniczki pycha hahah oczywiscie te maluskie:-) krolika tez w zyciu bym nie tkneła ale kabanosy z konia juz zajadałam i sa mega pycha:-D


Verita miejmy nadzieje ze do czasu wyprowadzki siostrzenca nic sie z domem nie stanie :-D
 
Oo to Wy takie światowe smaki próbowałyście. ja się boję próbować takich rzeczy, ale reniferka bym spróbowała :D Króliczka jadłam, dziczyznę też, krewetki też się zdarzyło ale ośmiorniczek akurat nie :D Ślimaków też nie.

Ja po wizycie, jak ktoś ciekawy, to opisałam w wątku tematycznym wraz ze zdjęciem :)
 
od ostatniego postu ie wiem ile minelo ale szorowal w srodku caly piekarnik :-D o jak pieknie ja juz tego robic nie musze a na drugi raz pomysla co robia, teraz zapiekam dynie i zobaczymy co dalej :-)
 
Co do jedzenia, to chyba by zycia nie wystarczylo aby wszystkiego skosztowac... Ja to w sumie czesto mam obiekcje przed czyms nieznanym... Za to moj maz... uwielbia probowac nowosci... On to nawet weza jadl, ale ma tez zdecydowanie wiecej okazji do degustacji roznych przysmakow, ok 2 lata temu podczas delegacji w Japonii kosztowal tamtejszego sushi, po powrocie stwierdzil, ze to co serwuje Nam rynek europejski nie dorownuje oryginalowi:)
Np. Ja mialam pare msc temu okazje sprobowac nigeryjskich dan... Moj zoladek tego nie wytrzymal:) Za to nie sadzilam nigdy, ze kuchnia z obszarow Iraku, Afganistanu, Iranu...jest tak pyszna... Mam znajomych z tamtych krajow..I mialam okazje goscic u nich podczas posilkow:)
 
Ja tez lubie eksperymentowac z jedzeniem i moge probowac nowe smaki. Kiedys bylam z mezem w restauracji zamowilam risotto z truflami , myslalam, ze skoro to takie drogie grzyby to musza byc smaczne. pomylilam sie, smierdzilaly jak brudne skarpetki, a mojemu mezowi smakowalo wiec sie zamienilismy talerzami. Ale moge sie pochwalic, ze jadlam:)
W Grecji jadlam rekina i powiem, ze byl bardzo smaczny:)

Jedynie nigdy nie zjadlabym robakow i byczych jader:-D:baffled:
 
o dynia ochydztwo alebo mi nie wyszla,po protu upieklam z oliwa sola i pieprzem ale jutro cos chyba z niej wymysle bo jest niedobra, skrzyzowanie marchewki z pietruszka cos sknocilam..... :no: nic poszukam zaraz jakiegos latwego przepisu na internecie zeby si nie zamrnowalo, jakos jak ktos zrobi to mi bardziej smakuje :tak:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry