Joasia_1986
Fanka BB :)
Odnośnie sylwestra to powiem Wam szczerze, że już od dawna tęskniłam za takim we dwoje no i mamy teraz okazję
tylko mam nadzieję, że się nam zatroskani teściowie nie zwalą się na głowe z okazji "nowego mieszkania".
Grzechotka u mnie wręcz przeciwnie. Brzuch mam jak po wigilii, czyli jakbym się najadła pierogów i kapusty (tak mówi mój mąż), a nie jakbym miała za 2 miesiące rodzić. Czasami nawet miałam taki bez ciąży. W stosunku do mojej wyjściowej wagi cały czas jestem na zerze, a nawet a minusie, bo w pierwszym trymestrze strasznie schudłam, co było zaskoczeniem dla wszystkich, bo wcześniej żadne diety nie pomogły. Ginekolog mówi, że nie mam się czym martwić, a nawet wręcz przeciwnie, ale ja się zastanawiam gdzie ten bobas tam siedzi (waży prawie 1400g).
tylko mam nadzieję, że się nam zatroskani teściowie nie zwalą się na głowe z okazji "nowego mieszkania".Grzechotka u mnie wręcz przeciwnie. Brzuch mam jak po wigilii, czyli jakbym się najadła pierogów i kapusty (tak mówi mój mąż), a nie jakbym miała za 2 miesiące rodzić. Czasami nawet miałam taki bez ciąży. W stosunku do mojej wyjściowej wagi cały czas jestem na zerze, a nawet a minusie, bo w pierwszym trymestrze strasznie schudłam, co było zaskoczeniem dla wszystkich, bo wcześniej żadne diety nie pomogły. Ginekolog mówi, że nie mam się czym martwić, a nawet wręcz przeciwnie, ale ja się zastanawiam gdzie ten bobas tam siedzi (waży prawie 1400g).



Picollo w tym roku żądzi;-) Ale za rok już spokojnie sobie będziemy mogły odbić, no chyba że znowu ciąża 