reklama

Lutóweczki 2014

Witam:-)
Ja nie mam problemu z wyproznianiem ale to chyba dlatego, ze od poczatku ciazy pochlaniam kilogramy jablek, mam takiego smaka na nie:)

Magdzik nie ma zartow, jedz jak najszybciej, mysle, ze to przez nerwy, trzymaj sie jeszcze troche w tym dwupaku:)
 
reklama
Ja tez nie mialam do tej pory tych zaparc. Ale na ostatniej wizycie u ginekologa podczas badania moja gin spytala czy nie meczą mnie zaparcia i od tego dnia zaczely...nie wiem co ona tam wypatrzyla :-D

A te bole jak na @ tez ostatnio czasem mam..z rana szczegolnie...ale nie sa zbyt intensywne.

Mam do Was jeszcze pytanie. Jak sie rodzi sn to zaklada sie swoja koszule czy dostaje sie w szpitalu jakas? Zapomnialam spytac swoja polozna o to...a i czy zamierzacie oplacic sobie polozna do porodu sn?Bo wiem, ze szpitale oferuja taka usluge...
 
Melduje síę że jestem dalej w dwupaku na razie obyło się bez szpitala chociaż już byliśmy gotowi do wyjścia teraz jest o niebo lepiej chociaż brzuch dalej pobolewa i twardnieje co jakiś czas ale przynajmniej mam siłe podnieść się z łóżka mam nadzieje że to tylko stres jak do wieczora sytuacja się powtórzy to dla spokoju sumienia podjade na Ip ale jakoś ten sam pobyt w szpitalu przeraża mnie bardziej niż poród
 
Magdzik nieciekawie z tymi twoimi bólami:eek: z tego co widze to pierwsze dziecko przyszło na swiat w 34tc, uważaj żeby tym razem też tak nie było bo to chyba ginekologicznie bardzo możliwe.
Wróciłam ze szkoły padnięta :rofl2: już sobie leże a mąż robi obiadek. Wieczorem na urodziny a mi się tak niechce nigdzie wychodzić. Ehhh spać nie umiałam od 23 do 2 w nocy się kulałam o 3 przyszedł mąż z pracy :szok: a o 7 budzik do szkoły, masakra jakaś.
 
blindwillow może wypatrzyła hemoroidy ? ;-)

Ja poprasowalam małej ciuszki. Narazie jedną turę, bo sporo tego :-) sama przyjemność takie małe ciuszki prasować :-)
 
Magdzik, mam nadzieję, że polegujesz...

Edda, już dzisiaj nie dałam rady, ale we wtorek lecę do apteki po insulinę to i czopki zakupię.

Karolina, niestety, moja dieta jest bardzo uboga w owoce. 1 mała mandarynka, albo jabłko, albo pół grejfruta, ewentualnie szklanka soku pół na pół z wodą. Jem sporo warzyw, ale wiocznie to za mało.

My już po obiedzie jesteśmy, chałupka ogarnięta, pranie zrobione, przydałoby się poprasować, ale nie mam siły. Jutro eż jest dzień:-)
Odpoczywam więc:-) :-) :-)

Blindwillow, różnie bywa z koszulami. Też muszę o to zapytać:-) położnej nie opłacam tym razem. Może gdyby to był inny szpital to bym się zastanowiła, a że jest to szpital kliniczny, gdzue pełno stażystów i studentów to nie będę. Poza tym to jest ten szpital, w którym rodziła Cichopkowa, więc co ja się będę denerwowała?
 
Ja się właśnie też muszę dowiedzieć czy w swojej koszuli do porodu czy od nich.

Dziewczyny może któraś z nas poda nam do wiadomości numer swojego telefonu, aby w razie czego przekazywać informacje z porodówki ? Co wy na to?
 
Hej;)
Co do koszul to też nie wiem, ale dopiero muszę się wybrać do położnej popytać:-)
Ja chyba będę opłacać - znajoma mojej mamy jest położną-fajna babka więc chyba chciałabym mieć kogoś chociaż troszkę "swojego":-DCo do lewatywy też się najbardziej tym stresuję... wolałabym nie mieć a z drugiej strony wolałabym nie mieć niespodzianek;))))
 
Witajcie Dziewczyny.
Dość długo mnie nie było na BB bo strasznie sie zawaliłam robotą. Wreszcie Was doczytałam...trochę mi to zajęło :-p
Zajęłam sie praniem ubranek,małym przemeblowaniem do tego Święta były,Sylwester a teraz znów mnie czeka robota bo we wtorek mam urodziny, które jutro odprawiam.Tażke o 16:00 goście a ja z rana ruszam z moim Mężolem do roboty.
Jeśli chodzi o siarę to mi regularnie dziennie sie pojawia. Cieszę się bo chce karmić piersia i mam nadzieje,że sie to uda. Czeka mnie jeszcze zakup laktatora,monitora oddechu i kosmetyków dla małego(Oliatum,witaminki,gaziki...) plus dla mnie conieco -co mi kazała moja położna kupić (KALI,Tantum Rosa i takie tam).
W szpitalu gdzie bede rodzić to lewatywa jest można tak powiedzieć obowiązkowa. Też nie wolno żadnych smoczków i butelek.
Koszule to też nie wiem czy sie ma swoja do porodu czy oni dają-muszę sie spytać. 8 stycznia przychodzi do mnie położna i bedzie mnie i męża uczyć kąpieli..też tak macie?? Bo kąpiel miałam na szkole rodzenia ale ona przychodzi do domu i osobiście bedzie wszystko pokazywać,uczyć.Fajnie,bo na szkole to tak tylko obrazowo.
Ja mam wizyte 20 sty u mojej gin i kazała mi wziąść 20zł na jakieś badanie.Dziwne że płatne..? Wcześniej ide do szpitala bo dostałam od niej skierowanie na USG bo żeby zbadać małego i te jego serduszko czy jest ta arytmia.
Ogólnie u mnie szyjka twarda,zamknieta wiec jest spoko.
Ile macie na + ? Ja 10 kg-masakra :szok: A tak wogóle to powiem Wam szczerze,że ja to wcale apetytu nie mam.Potraiłabym cały dzień nic nie jeść ale wiem,że musze dla małego. Do tego zgaga-masakra-prawie codziennie. A bezsenność u mnie to norma.Jak w nocy śpię 2-4 godz to norma. Eh-te uroki.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry