Suzi86 - jeśli chodzi o obiad, to ja jem zupy np. pomidorową, rosół, szczawiową (ogórkowej - nie mogę bo kwaśna). Wszystko co gotowane np. mąż zrobił (po raz pierwszy) klopsiki w sosie, jadłam też spagetii. Ogólnie to nie można smażonego. Jedynie gotowane lub duszone. Jem serki waniliowe - tylko takie można, owocowe - zakazane. Chude wędliny, ser żółty.
A propo może by tak założyć wątek Dieta karmiących mam ? mam rozpiskę ze szpitala co można jeść, a czego nie
cyśka - mi kazali zapisać Filipa do przychodni. Tam wyznaczyli mi pierwszą wizytę. Kolejna 23.02 - na szczepienia. Co do ciasteczek to można np. ciasteczka maślane lub takie kruche z cukrem.
Dee - jeśli chodzi o pieluchy to na początku z używa się dużo. No bo to co chwila kupka jest. Np. przewijasz dziecko przed karmieniem, w czasie jedzenia pójdzie kupa, znów przewijasz - i tak ciągle. Z czasem tak jak u mnie teraz - wystarczy, że przewinę po karmieniu i mniej pieluszek schodzi

Mniej niż 10szt.
Co do kosmetyków. To ja mam krem na odparzenia z Nivea (dostałam duże 3 tubki za darmo na Kasprzaka), mam sudocrem (najlepszy), oliwkę mam ale nie używam, a do kąpieli mam olejek Oilatum (bo maluszek ma suchą skórkę) - można go używać na dwa sposoby do kąpieli oraz na mokrą skórkę - jak oliwkę - Polecam
O ja do Rossmana mam zamiar się jutro wybrać. Po podkłady do przewijania, pieluchy Pampers (promocja za 43szt. 22,99) i herbatkę koperkową. Mam zamiar małego przepajać - bo tak to z cyca pije co chwila. Wiecie, że najpierw leci z cycka mleko z glukozą - która służy dziecku do picia, a po jakimś czasie dopiero treściwe mleko - którym dziecko się najada. Tak mi położna mówiła ostatnio
Dobra uciekam, bo starszy synuś na komputerze chce pograć

Do wieczorka