reklama

Luty 2012

reklama
soglam - mi lekarz na pierwszej wizycie powiedział że bije za wolno, dopytałam co to oznacza, ile bije u mojego dziecka a ile powinno być. Więc odpowiedział że bije 60 uderzeń na minutę a powinno być minimum 100. Dwa tygodnie później na kolejnej wizycie serduszko się rozhulało i biło już 160 uderzeń na minutę.
 
Witam mamusie ja na razie ciagle podczytuje bo za mało czasu mam ale chce byc choć troszkę na bieżąco
licze ze po wakacjach juz bede w domu siedziec to będe na bierząco pisać

u mnei mdłości i wymioty zaczynają coraz bardziej dokuczac zapachy bardzo przeszkadzają wrr
dzis weszłam do grzebciuszka i 15 sztuk cuszków wychaczyłam a że było taniej to 27 zł zapłaciłam powoli po kilka sztuk zaczynam kupować by nie było na ost chwilkę

zdrówka dla mam zyczę i cierpliwości dla tych które do końca nie sa jeszcze pewne czy to ciąża
 
soglam - mi lekarz na pierwszej wizycie powiedział że bije za wolno, dopytałam co to oznacza, ile bije u mojego dziecka a ile powinno być. Więc odpowiedział że bije 60 uderzeń na minutę a powinno być minimum 100. Dwa tygodnie później na kolejnej wizycie serduszko się rozhulało i biło już 160 uderzeń na minutę.

dzieki Asia na takie własnie pocieszenie liczyłam...:):)
Mnie postraszył tez ze za wolno bije i powiedział ze ponizej 100/min ale dokładnie ile to nie wiem....dodał ze to moze zle wróyc skoro raz poroniłam ale tez moze byc ze dobiero zaczęło bic wiec się powinno rozchulac za dwa tygodnie....
eh ulżyło mi dzieki wielkie....
oczywiscie mysle poztywnie i wierze ze bedze dobrze ale jakos tak mnie dzisiaj złapało na dumanie i lekki dołek się wkradł:):)
 
ja już miałam i trzecią wizytę i nadal wszystko dobrze z serduszkiem. Bije tak jak powinno być. Też na pierwszej wizycie lekarz mówił że różnie może być. Tym bardziej się bałam że poprzednia ciąża się nie rozwinęła bo nie było w ogóle akcji serca, więc bałam się podwójnie ale jest ok.
Pewnie u Ciebie, soglam, też tak będzie !!!
 
reklama
Witajcie.

W Warszawie nadal pogoda do dupy... a ja z młodym muszę iść do lekarza :( wczoraj dostał na buzi jakieś dziwnych krostek na buzi, na czytałam się w necie, że to może być różyczka. I teraz się boję... zaraz się zbieram i nawet w deszczu z Nim pójdę. Co prawda jeśli to - to co podejrzewam. To ja już na nią chorowałam, więc mam nadzieję, że jeśli to te choróbsko nic mi oraz dziecku nie zagraża. Bardzo się denerwuje. Dobra nie smęcę Wam tylko zmykam.

Odezwę się jak wrócę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry