Mi też udało się dopiąć w dżinsy sprzed ciąży tyle, że gruba byłam przed ciążą i brzuszek miałam. Teraz zamierzam nad sobą popracować o oprócz tego co w ciąży przytyłam zrzucić dodatkowo 15 kilo.
Paluszek_ super, że już w domu jesteście.
Moja córa po cc też miała podawaną butelkę. Urodziłam rano, po południu na chwilę ją przywieźli i pierwszy raz przystawiłam do piersi. Potem na pokój przynosili butelki ale konsekwentnie zaczęłam ją karmić piersią gdy już była przy mnie. Smoczek dostała, gdy przyszliśmy do domu i w żaden sposób nie zaburzyło to u niej odruchu ssania. Tym bardziej, że wtedy dziecko dopajało się glukozą więc miała kontakt z butelką.
Z moimi piersiami już lepiej, Tymek w ciągu dnia wyciągnął nadmiary i nie są już bolesne. Jedynie na wieczór gorączka wróciła. Chyba łyknę paracetamol i pójdę spać.