Dee, moja tez byla taka nerwowa wlasnie jak miala ok 3 tygodni, nie wiedzialam co jej jest, więc ja tez lulaliśmy... ale teraz do mnie dotarlo, że to byly poczatki kolek, oprocz placzu wystawiala jezyczek tak jakby ja mdlilo, wtedy z mama myslalysmy ze moze to jest nieodbite powietrze i ja meczy, ale potem wszystko sie rozwinęło i tak jak pisałam od dwoch dni byly to juz prawdziwe kolki po kazdym jedzeniu, na szczescie Delicol pomogl i mam nadzieje ze to juz nigdy nie wroci. obserwuj dziecko, moze daje jakies inne znaki, np. opuszcza raczki na dol jak jest w lozeczku, fika nozkami, wytawia jezyczek, dziecko nigdy nie placze bez powodu, albo cos jej jest albo po prostu jak odstawiasz ja od piersi to ona nadal chce Twojej bliskosci
ja tez jak jest ciezko lapie dola, i to blyskawicznie, na szczescie moj maz jest bardziej odporny na kryzysowe sytuacje
wczoraj myslalam ze jak meza zostawie z dzieckiem na 4 h to bedzie armagedon w domku po powrocie, ale wracam do domku i dziecko nakarmione, przewiniete i jeszcze sie bawi w lozeczku usmiechniete

teraz nabralam ochoty na czestsze wypady z domku jak tak sobie dobrze radzi
