witam sie i jaam wkoncu doladowal mi konto na lapku

i jestem
Powoli was podczytuje
Z tego co doczytalam tesciowe....echhh moja sie niby nie wtraca,slucha jak cos mowie, ale jak ostatnio mojego m nie bylo a mala pplakala to przyleciala do naszego pokoju chyba zeby spr co dziecku robie(jestesmy na ich dzialce).Niby chce pomoc, ale jak ja mowie ze nie, to ona jeszcze raz sie pyta i prawie na sile chce pomoc.
Do tescia juz mi brak slow..nosi mi mala caly czas na rekach,albo na spacerki chce z nia chodzzic,ale on robi to jakos tak w slodki sposob i do niego nie mam pretensji.
Poprostu jak to tesciu mowi-serce mu sie kraje jak mala placze i on na to nie pozwoli.J
a ubieram mala tak: siateczkowa czapeczka, body dl rekaw,spodnie ze stopkami.Jak bylo cieplej body kr rekw spodnie ,pozniej zamiast spodni skarpetki.A dzisiaj to juz sam bodziak z kr rekawem i siateczkowy kapelusik.Oczywiscie parasolka do wozka.
Moja w zwiazku ze spacerami po dzialce musi miec czapke caly czas.
\
Beti beti to mam problem- bo moja kciuka intensywnie ssie,kciuk jest do spania,ale nie chce w zastepstwie smoczka.Teraz wlasnie na zmiane pcha cale piastki do buzi.
magdabb- wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.Spoznione o jeden dzien- no ale brak neta.
flower- moja jak bylam u siostry w czestochowie to spacerek przerywala placzem ,musialam brac na raczki, nie pomagalo nawet podniesienie oparcia w gondoli.Ale jak wkoncu wroce do domu to sprobuje nosidelko.Bo inaczej mi rce opadna, bo dzieci w tym wieku chca juz poznawac swiat.
Troszke nadrobilam, ale teraz juz mam zamiar byc na biezaco.