Cos mi sie dzieje z telefonem i moge Was czytac w pracy a jak mam odpisywac to mi blad ciagle wyskakuje.

Takze jestem na biezaco ale odpisywac musze jak juz spicie.
Anstazzja ja mialam 21 lat jak urodzilam Kevinka, 23 jak Karen, pierwsza 2 w 100% zaplanowana. Meza mam starszego o 5 lat co prawda ale ja jestem dziewczyna po przejsciach i bylam zupelnie gotowa na zalozenie rodziny, wrecz tego potrzebowalam zeby nie zwariowac. Tymbardziej, ze znalazlam zajerzastego faceta, z ktorym bez problemow moglam ta rodzine zalozyc.
Bylo ciezko jak zawsze przy pierwszym dziecku, tymbardziej, ze przyjechalismy tutaj ze spiworami tylko, rodziny nie mamy zadnej tutaj wiec kazda rzecz trzeba bylo kupic samemu.
A przy tym nasze najlepsze wspomnienia sa wlasnie z tego czasu. Potrafilismy wsiasc w auto z 3 tygodniowym dzieckiem i ejchac na wycieczke 16h do Waszyngtonu a potem spedzic caly dzien na plazy bawiac sie w piachu z Kevinkiem.
Fajnie jest byc mlodym rodzicem bo i energii sie ma wiecej i czlowiek prawie na tym samym poziomie z dzieckiem.

Moje klientki to sie dopiero po 40stce budza, ze chyba czas na dziecko i co drugie z in-vitro bo sie nagle okazuje, ze za pozno.