kitek81
Fanka BB :)
dobry 
Dee kobietom w ciąży często leci krew z nosa, bo w ciąży śluzówki są bardziej ukrwione i stąd pojawić się może krew, więc nie ma się co martwić. Ja w poprzedniej ciąży tam miałam, że jak smarkałam to pojawiały się plamki krwi. Teraz jeszcze n ie smarczę krwiom, ale za to jak się mocno nachylę i głowę mam nisko, to kapie mi z nosa wodnista bezbarwna wydzielina o smaku krwi, więc już się coś tam dzieje, więc spodziewam się że i krew może się pojawić.
Co do bólu w podbrzuszu, takie coś jak ukłucie, to ja też tak mam przy gwałtownym wstawaniu, ale to rozciągająca macica, więc też nie ma się co martwić. Tylko, że kobieta ma to do siebie, ze zaraz martwi się o maleństwo, ale nie ma co, bo to wynik pojawiających się zmian w organiźmie. Będzie i jest ok
My dziś śmigamy do Płocka do ZOO. A jutro mam wizytę u gina i muszę podjechać do pracy przekazać obowiązki. Już się tym stresuje, bo pojawiają się biegunki i wczoraj na wieczór było rzyganko
ehhh też mogę się nasłuchać jutro w pracy, ale co tam, w nosie ich mam, a kolejne będę najwyżej pocztą wysyłać;-)
Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty, bo z tego co pamiętam sporo dziewczyn dziś idzie:-)
Dee kobietom w ciąży często leci krew z nosa, bo w ciąży śluzówki są bardziej ukrwione i stąd pojawić się może krew, więc nie ma się co martwić. Ja w poprzedniej ciąży tam miałam, że jak smarkałam to pojawiały się plamki krwi. Teraz jeszcze n ie smarczę krwiom, ale za to jak się mocno nachylę i głowę mam nisko, to kapie mi z nosa wodnista bezbarwna wydzielina o smaku krwi, więc już się coś tam dzieje, więc spodziewam się że i krew może się pojawić.
Co do bólu w podbrzuszu, takie coś jak ukłucie, to ja też tak mam przy gwałtownym wstawaniu, ale to rozciągająca macica, więc też nie ma się co martwić. Tylko, że kobieta ma to do siebie, ze zaraz martwi się o maleństwo, ale nie ma co, bo to wynik pojawiających się zmian w organiźmie. Będzie i jest ok

My dziś śmigamy do Płocka do ZOO. A jutro mam wizytę u gina i muszę podjechać do pracy przekazać obowiązki. Już się tym stresuje, bo pojawiają się biegunki i wczoraj na wieczór było rzyganko
ehhh też mogę się nasłuchać jutro w pracy, ale co tam, w nosie ich mam, a kolejne będę najwyżej pocztą wysyłać;-)Trzymam kciuki za dzisiejsze wizyty, bo z tego co pamiętam sporo dziewczyn dziś idzie:-)
mój kiedyś pojechał na szkolenie. Zostawił mi surowce do zbiórki, i trochę statków do pilnowania. Tak się wciągnęłam, że sama założyłam konto i też grałam. Ale gra jest bardzo wciągająca, więc mniej więcej rok temu usunęłam swoje konto. A poza tym jaki zbieg okoliczności
nasze chłopaki tam grały a my tu razem na forum :-) Mój miał nicka Dżem, ciekawe czy z Twoim mężem się znali.