witam wszystkie martwiące się mamusie... musze powiedzieć że zgadzam się z jedną z poprzedniczek że najgorsze jest to że same nakręcamy się zmartwieniami... przyjmijmy że pobolewający brzuch to norma, piersi raz bolą raz nie raz bardziej raz mniej, śluz raz jest raz nie,mało lub dużo ale to są wszystkie normy!!!
hihi łatwo się pisze sama się troche przestraszylam dziś w pracy bo dużo pracy jest na dodatek pracuje za koleżanke przy pakowaniu paczek i troche sie nagimnastykowałam a teraz brzusio pobolewa...
i teraz nie wiadomo czy to z tego powodu czy innego?ale musimy być dobrej myśli.
co do bety to ja w 28tc miałam 176, ah na usg zrobionym 5tyg2d było widać 8mm pęcherzyk ale serduszko jeszcze nie wiec teraz czekam do przyszłego tygodnia żeby je zobaczyć a to też stresujące...
jednak mimo wszystko zajadam mój Duphaston i myśle pozytywnie :-)