reklama

Luty 2012

reklama
Kurcze czytam i jakoś nas dużo z tymi dołkami. ja miałam dzisiaj atak szału bez powodu,a raczej dla mnie to był ogromny powód a wystarczyło ze mój powiedział do mnie ,, nie wkurzaj mnie!,, i to wystarczyło zeby rozpętała sie wojna. Czy to normalne? Tłumaczę sobie że w moim stanie TAK. Pomyślałam tylko o moim bobasku i sie starałam uspokoic bo płakałam jak bóbr. Ale mój nie widzi nic złego w tym że potrafi mi to powiedziec 5 razy dziennie!!! Ja po prostu nie wytrzymałam a pewnych rzeczy nie zamieżam tolerowac i już. To moje postaniowienie!!! Może jestem jakaś nie tego, ale nie ważne... Ja mam się czuc dobrze. Tak czy nie?
 
no kochame widać że jesień się zbliża; wyjechałam na weekend a tu tyle postów że chyba żadna z domu się nie ruszała;D obawiam sie ze nie dam rady nadrobic bo z czasem ostatnio krucho. jeszcze nawet nie mialam kiedy przejrzec ubranek od siostry - moze w czwartek sie uda.

za 2 tygodnie mam 60 rocznice slubu dziadkow, a ze zalatwiania jest z tym troche sporo, to nie mam kiedy was czytac. zaproszenia juz na szczescie zrobione, wydrukowane i rozesłane. teraz tylko mam dylemat z prezentem, bo chcielibysmy kupic cos porządniejszego ale obawiam sie ze zbyt kosztownego podarku dziadkowie nie przyjma... zupelnie nie mam pomyslu...

z przyjemnych rzeczy to moj mezus dzidziusia wyczuł pare dni temu i jakos zupelnie inaczej zaczyna do mojej ciazy podchodzic. ja tymczasem odliczam dni do usg. mimo wszystko czuje ze drugi chlopak bedzie
 
ehhh dziewczyny, z tymi facetami to siedem światów :/ mnie też mój wk.. , a że jest daleko stąd to się nawet porządnie pokłócić z nim nie mogę tylko duszę w sobie i depresja mnie ogarnia :/
bliznak ja myślę że to właśnie w dużej mierze są hormony i może niektóre rzeczy wyolbrzymiamy, ale myślę że właśnie teraz możemy sobie na to pozwolić, zważywszy na to co się dzieje w naszym organizmie. Jeszcze tylko żeby oni to rozumieli..

EDit: Wow Digitalis - 60 rocznica :szok:? super, pogratuluj dziadkom niesamowitego wyniku :-) a jednak można się dogadać przez tyle lat ;-) ja na dzień dzisiejszy chciałabym dotrwać 6 rocznicy z tym moim chłopem :wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
dziń dybry:)
dziś mam super humorek:) może dlatego, że nie dałam się przeziębieniu:) już czuję się dobrze:) laski, ja się dziś trochę posprzeczałam z małżem, zanim do pracy wyszedł, ale jakoś nie jestem zdenerwowana;) raczej mi głupio, że naskoczyłam na niego, w ogóle muszę być bardziej dla niego wyrozumiała, on też jest w nowej sytuacji, i inaczej reaguje na to wszystko.. no teraz to mi go szkoda, ale cóż, zrobię mu jakąś niespodziankę ;p
 
hejka
ale dziś u mnie za oknem, szaro, buro, deszcz już popadał, jesiennie się mocno zrobiło :(
od wczoraj mam jakiś smutaśny nastrój, najlepiej bym w kącie usiadła i popłakała-zupełnie bez powodu, bo raczej mam powody, zeby się cieszyć, a nie płakać!
już bym chciała, zeby był 28.09, wtedy mam USG i chciałabym płeć już poznać, ale wydaje mi się, że drugi chłopak u mnie w brzuszku zamieszkał;-)
qrcze, połowa ciąży za mną, najlepiej bym tego Kluska z brzucha nie wypuszczała, lubię być w ciąży:-p a mój M o trzecim dziecku nie chce słyszeć:crazy:
dobra idę, bo smucę Wam niepotrzebnie!
wczoraj babcia zadzwoniła, że dziś mamy przyjść do niej na urodzinowy obiad, jeszcze muszę za prezentem polatać, a w środę mój synek ma imieniny, w sumie u nas teraz imprezowy czas, bo wszyscy wrzesień -październik-listopad mamy urodziny i imieniny, a na koniec Boże Narodzenie i Sylwester, więc koniec roku mamy kosztowny:-p
 
czesc dzieczynki

Kitek to widze ze tego samego dnia idziemy z wielkim oczekiwaniem do gin! trzymam kciuki zeby twoja i moja dzidzia sie pokazala ladnie :-)


A co do klotni i facetow to chyba wiekszosc z nas tak ma! Ja ostatnio ttak sie wkurzylam na mojego ze trzasnelam drzwiami i wyszlam z domu. Wrocilam wieczorem potem cicha nocka a nastepnego dnia kiedy wrocil z pracy i zaczal rozmawiac okazalo sie ze w sumie o dwie rozne rzeczy sie klocilismy dlatego tak to wyszlo! :-D

Mam nadzieje ze w tych naszych chlopach pojawi sie wiecej zrozumienia dla naszego stanu i beda nas coraz mniej denerwowac ;-)
 
hooba dogadać się można - grunt to chcieć zrozumieć ta drugą stronę, wzajemnie się szanować i szukać kompromisów. Dla mnie dziadkowie są prawdziwym wzorem małżeństwa: mimo upływu lat dalej się kochają i nie mogą bez siebie żyć:)

kitek, Flower widzę że dla Was 28.09 też będzie bogaty we wrażenia. Ja odliczam już dni do tego usg - też licze że poznam płeć, a w ciąży chyba podobnie się dobrze czuje. Mój mąż chce słyszeć o trzecim ale jak zwykle mu sie nie spieszy a ja sie waham, bo niby przy małej różnicy wieku jest więcej plusów jak minusów ale początki bywaja trudne...

śmigam do pracy, trzymajcie się dziewczyny;)

ps: wiecie jak jest z jaccuzi w ciąży?? bo wiem że masaż jest nie wskazany...
 
Digitalis- mi Gin odradzał jaccuzi- ze względu na to, że jest tam bardzo ciepła woda a jak wiadomo gorące kąpiele nie są wskazane w ciąży.

My chcemy mieć trójkę dzieci, trzecie za jakieś 4-5lat- ale jeszcze przed moją 30tką. Postanowiłam sobie że wszystkie dzieci chcę urodzić właśnie do 30tki. Mam nadzieję, że plan zostanie osiągnięty ;)

kitek- ja też czuję drugiego chłopaka.
 
reklama
Witajcie

Przeczytałam zaległości, ja też mam 28 USG zobaczymy mam nadzieje co noszę pod sercem. Wczoraj byliśmy na chrzcinach, mąż ma kolejną chrześniaczkę Marysię..piekną, spotkałam kolejna kobitkę, która rodziła po tak długiej przerwie i wyglądała świetnie hehehe.

Paluszek ja pierwsze dziecko urodziłam przed własną maturą...i miałam mieć poprawkę z matmy za rok..ale poraz kolejny rodziłam..drugiego syna. Po 30 skończyłam studia i 3 podyplomówki, ogarniaj się dziewczyno i nie dawaj. Zdasz dobrze..nie... widać tak miało być to Twoje życie i nie rób nic pod nikogo bo i tak tego nie docenią, ja egzaminy jak zdawałam to wiadomo chciałam jak najlepiej...ale miałam w nosie opinie innych.

Dopadły Was przeziębienia, mnie na szczęście nic nie jest, tylko apetyt mam ooogromny.

Humorów nie mam, żadnych kłótni wręcz przeciwnie:zawstydzona/y:korzystamy z dobrej formy i jak małż mówi musimy korzystać przed okołoporodowym postem hehehhe.

Brzuszek rośnie, zaraz kupię sobie jakieś leginsy i spodnie ciążowe..bo nie mogą się zapiąć.

Dziewczyny jakie dobre żarełko robicie..czytam mniem, nabrałam ochoty na sałatkę. U mnie dominuje słodkie, owocowe i mleczne.
Mleko w każdej postaci, sery wszelkie rodzaje, twarogi i ciasta..oj wczoraj na przyjęciu po chrzcinach było takie jedzonko, że pozostaję w błogim wspomnieniu.

Miłego dnia ciężaróweczki:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry