reklama

Luty 2012

Oj dziewczyny ale mam dzisiaj dola.. wiem ze powinnam nie plakac i wziac sie w garsc dla dobra dziecka ale nie moge. Jestem zdruzgotana..moj pies zostal uspiony. Miala 17 lat i byla najukochanszym psem pod sloncem :( Nigdy nie stwarzala problemow, zawsze byla wierna i lojalna.. Tak smutno, serce peka :(
 
reklama
Milcia - oj tulę, to jakby członek rodziny odszedł...

Co do planów, to ja chciałam pierwsze dziecko przed 30 i się udało. później tak ok 32 i 35, bo marzyłam o trójeczce. No i jak na razie wychodzi :-) właśnie 32 lata skończyłam. Co do 3 to jeszcze się zastanowię czy będzie, bo nie chce mi się znów w pieluchy wpaść :-p
 
Milcia85 - głowa do góry!!!! Tak jak pisałaś nie możesz się dołować i smucić ze względu na bobusia.
Pamiętaj że ''Po każdej burzy wychodzi słońce i tęcza''
Ja też ostatnio często łapię doły.Ale staram się to opanować bo wiem że dziecko jest już na takim etapie rozwoju że odczuwa to co i ja czuję.A więc głowa do góry dla naszych maleństw:)



 
Milcia bardzo mi przykro z powodu psiaka,wiem jak bardzo to boli, szczególnie że był z Wami tak długo..

Paluszku ja też trzymam kciuki za egzaminy, będzie dobrze :) minął stresy to humor się też poprawi :)

Co do planów naszych, to pierwsze dziecko urodziłam na studiach (na IV roku) mając 24 lata, razem skończyliśmy studia i się obroniliśmy ;) Od razu zakładaliśmy że nie chcemy tylko jednego dziecka, ale ze względu na trudne początki odkładałam decyzję o drugim potomku, ale w końcu się zdecydowaliśmy :) Także drugi synek urodzi się jak będę miała 27 lat. I na tym raczej poprzestaniemy :)
 
Paluszku powidzenia na egzaminach ! :)

A ja ostatnio coś złe dni na gotowanie mam, nic ale to zupełnie nic mi nie wychodzi w kuchni. Sama już nie wiem dlaczego.
A co do planów to my planowaliśmy pierwsze dziecko kolo 24 lat, ale będzie 2 lata wcześniej :)
Kiedyś myślałam, ze w tym wieku to za młoda będę na dziecko, wszyscy mówili "22 lata to nie czas na dzieci" ale los chciał tak a nie inaczej wiec tak będzie :) i z utęsknieniem czekamy na nasza Anielkę :)
 
Dokładnie kobitki czy nasi faceci to rozumieją/ te nasze humorki nie mam pojęcia, mój raczej nie jemu sie wydaje że ciąża to nic nadzwyczajnego. Ale powiedziałam żałuj że nie jesteś kobitką hahahaha.

A ja właśnie zjadłam ogromną bułę z serem i szklankę mleka no i dalej jestem głodna, no i nie mam żadnego pomysło. Id szpera w lodówce zrobic moze trafię na coś pysznego :-)

Digitalis sto lat dla dziadków. za wytrzymałośc i cierpliwośc do tej drugiej połówki.
A jednak to sie zdarza!
 
Witam,
pragnę dołączyć do grona przyszłych lutowych mamusiek.
Troszkę się czaiłam, bo nadal dmuchamy na zimne - mam 28 lat i dwa niepowodzenia za sobą.
Termin mam na 15-stego lutego, a za 2 tygodnie może poznamy płeć maleństwa :)
Dzisiaj miałam nieplanowaną wizytę u mojego lekarza, bo po 4 dniach bóli w podbrzuszu musiałam wiedzieć czy wszystko dobrze.
Efektem wizyty jest 2 tygodniowe zwolnienie z pracy - może trochę poleni****ę :)
Pozdrawiam.
 
witaj madi
kochana leniu****..dziecko jest najważniejsze, ja to czasem myśle, że w ogóle mogłabym leżeć...cały dzień....

Zakupiłam leginsy..ciążowe przydadzą się na zimowe wieczory...

A cycki..ja miałam zawsze duże..teraz to już ...są ogromne..ale jakoś się nie przejmuję..kwestia dobrego stanika..i jest OK
 
Madi witamy serdeczie! tutaj tez jestesmy po roznych historiach i chyba lepiej w gronie kogos kto przezywa podobnie dzielic sie swoimi watpliwosciami :-)

Blizniak ja dzis mam taki dzien a raczej popoludnie ze non stop cos mi sie chce i zachodze do kuchni zagladam do wszystkich szafek i lodowni (zawsze cos skubne) ale nie moge znalezc tego na co mam tak naprawde ochote ( bo w sumie to sama nie wiem:-D)

a co do planowania rodzinki to kiedys (dawno temu) myslalam ze moglabym miec wielodzietna rodzine i gdyby maz bylby w stanie nas utrzymac to moglabym byc kura domowa ;-) ale odkad poszlam do pracy to juz wiem ze za nic nie poytrafilabym zrezygnowac na zawsze z pracy zawodowej! co do liczby dzieci to mowilam zawsze ze chce dwojke szybko co by mala roznica wieku byla! ale jak sobie pomysle jak to z praca wyglada ze wroce i zachwile znow to od tej mysli tez juz odeszlam :-D
no a po za tym jak jestem teraz w ciazy to moj m stwierdzil ze wcale to nie jest taki najlepszy czas (sex) wiec to ostatnie nasze dziecko! szczerze to poki co narazie tez sie do tego przychylam i zobacze jak to dalej bedzie (porod i wychowywanie) i wtedy sie zastanowie :-)

no a z tym planowaniem to juz wiem ze nie mozna tak sobie wsszystkiego zaplanowac! moja ciaza w tamtym roku byla w 100% planowana wyczekana bo wczesniej non stop myslalam ze nie bo praca bo umowa i wyczekalam moment ze ok teraz no i niestety stracilismy nasza dzidzie! w tym roku tez mialam wyliczone kiedy "moge" sobie pozwolic na szalenstwo i w pierszym miesiacu staranka sie udalo ale strach jest bardzo duzy!

ale sie rozpisalam :zawstydzona/y:
 
reklama
paluszek dasz radę, dużo prościej pozdawać egzaminy teraz niz jak już się maluszek urodzi. Pamiętam że w pierwszej ciąży jeden egzamin odłozyłam sobie na wrzesień (rodziłam w lipcu) i dużo trudniej było mi sie do niego uczyć, więc do roboty dziewczyno! Wierzę że dasz radę - zrób to dla dzidziusia;)

mama Niki u mnie wizyta tez 27, ale 28 usg i bardziej na to drugie czekam

Milcia85 - łatwo powiedzieć, ale tak musiało być, wszystko się kiedyś kończy:( współczuję...

blair nie ma złego czasu na dziecko jeśli tylko potrafi się obdażyć je miłością, a chyba tak u Was będzie. Urodziłam synka 2 miesiące przed 22 urodzinami i ani trochę nie żałuję, mimo że u nas też wyszło wcześniej niż żeśmy planowali. Wiadomo są plusy i minusy, ale chyba więcej plusów - koleżanki dopiero pierwsze dzieciaki rodzą, a ja mam odchowanego przedszkolaka i drugie maleństwo w drodze:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry