reklama

Luty 2012

Paluszek musisz z tymi studiami wziążć się w garść i jakoś pozdawać to jak najszybciej, zwłaszcza, że im później tym gorzej... bo chęci co raz mniej, mi została jeszcze obrona, ale to już mój drugi kierunek więc jakoś naturalnie mi się nie chce, miałam się bronić w lipcu, bo pracę już dawno napisałam, ale ciągle coś mi wypada, to krwiak, to niskie łożysko, ale postanowiłam że w drugiej połowie października bronię się już ostatecznie, bo nie można już dłużej tego odkładać i chcę już mieć ten dyplom w kieszeni :)
 
reklama
hej dziewczyny:-)
Witam się w ten szaro bury i ponury dzień.

Kitek-także u mnie tu w Opolskim taka pogoda za oknem jak i u Ciebie.Szaro buro i co jakiś czas troszke pada,ale jakoś mi to zaspecjalnie nie przeszkadza.Jedynie senna jestem i zrobiłam sobie nawet słabą kawke,już nie pamiętam kiedy kawke piłam:szok:jakoś jak wcześniej lubiałam tak w tej ciąży niebardzo mi smakuje.Pewnie ta pogoda i paskudna jesień robi swoje.Ja strasznie nie znosze jesieni to dla Wielu z nas okres sprzyjający depresji itd.Jednak musimy być twarde i się nie dać:tak:Ja też często chodze smutna choć zaspecjalnie to nie mam powodu do smutku jednak te hormony swoje robią.Zrób sobie jakąś przyjemną kąpiel w ciepłej wodzie z olejkami czy jakimś tam fajnym pachącym płynem,poleż wygrzej się:tak:Mi to zawsze pomaga na handre,kąpiel z bąbelkami jakieś peelingi i maseczki na twarz :-)Staraj się nie smucić .Mam nadzieje że zły humor szybko pujdzie precz:tak:

Kitek,Digitalis,Flower,betibeti-no laseczki Wy to chyba się zgadałyście razem że wszystkie w ten sam dzień macie usg:-Dfajnie to będzie co poczytać w odpowiednim wątku:tak:Ja mam wizyte dzień przed Wami i już się nie moge doczekać,jakoś ta wizyta jest przezemnie najbardziej wyczekana nie wiem czemu ale jakoś mi się dłuży czas do tej wizyty,może dlatego że lekarka umówiła mnie troszke później niż zazwyczaj.Teraz się bardzo ciesze bo m wkońcu ze mną pojedzie i poraz pierwszy zobaczy swoje małeństwo no i nasza Nicol pojedzie też ,także mam nadzieje że coś tam zobaczy na monitorze i zrozumie że to jej braciszek albo siostrzyczka.Ciągle mi mówi mamo pokaż dzidziusia:-Da ja jej tłumacze że nie da rady bo dzidziuś w brzuszku sobie siedzi i wyjdzie dopiero jak odpowiednio urośnie.Uśmiać się można jaką takie maluchy 2,5 roczne mają wyobraźnie.Jak poruszamy temat dziecka to Nicol mówi:-"ja też byłam taki mały dzidziuś ,siedziałam u mamy w brzuszku nawet tam się zmieściłam,ale jak już urosłam to się niemieściłam i pan doktor mnie łapał,a ja wyskoczyłam tak jak rybka":-Dnormalnie komedia czasem:tak:musze wziąść kamere i nagrac kiedyś te dyskusje małej ,no i to jak czasem podejdzie do mnie podniesie mi bluzke i całuje brzuszek i mówi:"cześć dzidziuś co robisz?śpisz czy rozrabiasz?i"nasłu****e i zmyśla sobie że dzidziuś tam mamusie nóżkami mocno kopie.Mała agentka.

Kurcze nadal nie czuje ruchów ani kopniaczków troszke mnie to martwi ,no ale widać musze nadal cierpliwie czekać.Widocznie przez ten przyrost mojej wagi robi swoje i prze ten tłuszczyk nie czuje jeszcze nic.Także jak będe po usg i zobacze jak tam sobie maleństwo fika to będe już spokojniejsza:tak:Waga nadal mi stoi w miejscu nadal niecałe 82kg,może dobrze że nic nie przybrałam bo taka waga to masakra,mam nadzieje że po porodzie i karmieniu piersią wszystko mi migusiem spadnie tak jak to było w pierwszej ciąży.Jednak waga niby nie wzrosła,ale urosłam troche u góry.(.)(.) znów urosły ,jak tak dalej pójdzie to niewiem gdzie bielizne zakupie.Niedawno co byłam z m w Triumph i kupywałam dwa nowe staniki a one już są zabrdzo na styk.Więc znów naciągłam ema i zakupiłam sobie na wczorajszych zakupach 2,jeden w rozmiarze 85F a drugi 85G:szok:Niby po mnie tak tego nie widać że ten biust taki duży jednak rozmiary mówią same za siebie.kurcze aż się boje jak te moje piersi będą wygladać po porodzie i karmieniu,bo tak szczeże po pierwszej ciąży nie są zafajne.Wczesniej mogłam chodzić w bluzkach bez stanika a teraz tak niemogłabym wyjść.Oj miałam spore kompleksy odnośnie(.)(.)po karmieniu.Teraz już wiem czemu poniektóre panie nie chcą karmić piersią.Jednak czasu się nie cofnie a ważniejsze że się ma kochanego bąbelka a nie super piersi-dziecko wkońcu ważniejsze:tak:A bielizne teraz idzie fajnie dobrać wieć ok:-)

Nam się zapowiada dziś fajny dzionek,jak mała wstanie i zje obiad to ubieramy się jedziemy po moją mame i śmigamy do mojej kuzynki na urodziny.Fajnie bo pogoda nie do spacerowania a co też można wymyślać za atrakcje smykowi w domku,a tak pojedziemy Nicol pobawi się z troszke starszą emilką i będzie zadowolona.Kuzynka ma córcie 2latka starszą od mojej,ostatnio jak się widziałyśmy to dziewczynki się świetnie bawiły.Wczoraj kupiłam ładnego storczyka dziś jeszcze zakupie jakiś zestaw kosmetyków i prezent dla kuzynki gotowy.M oczywiście nie jedzie bo zajęty pracą no ale będzie tyle ludzi że nie powinnam za nim tęsknić.

Nic zmykam szybko pod prysznic zanim mała się obudzi a może się szybko przebudzić,bo słysze że m pod nami trzaska -naprawia pewnie auto jakiegoś klienta,kurcze jakby nie mógł w drugim warsztacie.Nic miłego dzionka laseczki może zerkne wieczorkiem co naskrobałyście:-)
 
a mój młody chyba nie do końca rozumie co i jak. Niby wie, ze mama ma w brzuszku dzidziusia, ale nie zdaje sobie sprawy, że będzie małe dziecko z tego. Byliśmy teraz razem wszyscy na usg, to młody oczywiście szalał po gabinecie, a jak go M wziął na ręce i pokazał monitor, to stwierdził tylko "o, bajka" :-D
 
betibeti hmm hmm :cool2: trzeba korzystać, ja Mojego przepościlam już ponad tydzień, ale dzialał mi na nerwy i już :P

mama Niki
zostanie nam rolowanie biustów i wpychanie w staniki, żeby nie wypadły. Ja mialam zawsze nie za duży biuścik, ot w sam raz, rozmiar dodłoniowy :-D a teraz zdają mi się (O)(O) wielkie balony

Mam dziś lepszy humor z głupiego powodu, byłam na pobraniu krwi i tym razem nie mam właściwie siniaka :))) My dziś na obiadek mamy zupkę koperkową, właśnie się ugotowała, a co na drugie, jeszcze nie wiem :)
 
a ja dziś po 10 zadzwoniłam do przychodni bo kaszel mnie dusi, a już po 12 pare minut byłam po wizycie, szybko poszło, ale o tym na wizytach u lekarza

jem właśnie swoją zarzutkę a na później mam gołąbka :)
jeszcze dziś kardiolog i na 2 tygodnie spokój, zacznie się nerwówka w weekend przed półówkowym :)

tak czytam jak piszecie, ze planujecie dziecko za kilka lat, albo przed 30 tką... boże jak ja bym chciała móc tak planować, chciałam mieć 3 dzieci, ale modlę się o to, a czy będzie drugie ??? nie wiem
 
dzieki dziewczyny za wsparcie...dzis mam maksymalny kryzys i od rana zamiast sie uczyć rycze....co sie uspokoje i usiade do ksiazek to jakas nowa fala histerii mnie ogarnia...ach głupia jestem i tyle...nie wiem kiedy ostatnio tak bardzo zle czułam sie ze soba...wiem ze dałam ciała w tym wszystkim i to mnie jeszcze dobija...ale nic trzeba temu wszystkiemu stawic czoło...jutro pierwszy egzamin w srode kolejny....no i zobaczymy....
Ja tez chciałabym miec drugie dziecko przed 30....ale to juz tylko 3 lata wiec nie wiem czy sie ogarniemy do tego czasu, zeby chociaz w ciąże zajsc;P Krisowa teraz ciesz sie tym małym babelkiem w brzuszku a marzenia i plany trzeba miec, mysle ze sama najlepiej o tym wiesz ze zycie lubi zaskakiwać, wiec moze Cie jeszcze niejedna ciąża czeka;)
 
Paluszku, masz przed sobą dwa egzaminy i pewnie stres Cię dopadł, kochana pójdziesz i zdasz... zobaczysz, zresztą Twoje dziecko pod serduchem Ci pomoze :) będę trzymać kciuki,a Ty koniecznie napisz jutro i w środę jak poszło
czasem się źle czujemy same ze sobą, szczególnie jest ciężko, jak właśnie ma się jakieś problemy i czasem trudno je pokonać. Musisz uwierzyć ze bedzie dobrze, że jesteś silna i stawicz czoła kłopotom. Sciskam Cię mocno
u mnie z tymi planami nie jest tak hoho. staraliśmy się wiele lat o dziecko i zawsze mówiłam, pierwsze dziecko w wieku 25 lat, potem dawałam barierę 28 lat, a jak nie miałam wyjścia przesuwałam dalej, juz była na wysokości 35 lat bo nikt, nawet ja nie psodziewałam się ze moze sie udać właśnie w 30tkę :)
no ale nie ma co smucić, do 35 moze sie uda
moja kolezanka starała się latami a drugim dzieckiem zaskoczyli zanim sie dobrze do tego zabrali a ich pierwsza córka ma dopiero 7 miesięcy, i wszystko zdąrzą zrobic :) mam nadzieje ze i mi sie uda :)
 
geniusia- ja też byłam dziś na pobraniu krwi i musiałam tez oddać mocz do badań.

Dziś mam już troszkę lepszy humorek:) panowie dziś położyli płytki w łazience na podłodze i w środę przyjdą robić dalej łazienkę.A jak już zrobią łazienkę to odrazu z moim m przenosimy się na górę (niby w jednym domu z teściową ale jednak już oddzielnie).Już się doczekać nie mogę bo od początku lipca szykujemy sobie to mieszkanko i już bym chciała tam zamieszkać.Mężuś się postarał i wczoraj dokończył układanie paneli w sypialni.Pięknie mu to wyszło mimo że układał pierwszy raz.

Ja idę na usg już w czwartek i mam nadzieję że maleństwo pokaże się nam w całości.I mimo że się ciągle kręci i wierci i dokładnie je czuję to i tak się trochę denerwuje.Ale i tak już się doczekać nie mogę:):)
Mój m też się za mną wybiera,chyba ciekawy jest mimo że tego nie mówi i nie za bardzo okazuje.




 
mama Niki- piersi po karmieniu pozostawiłabym bez komentarza najchętniej... Zawsze miałam 75D, jak karmiłam to 80E. Ale spoko, były jędre i było fajnie. A jakiś miesiąc po tym jak skończyłam karmić... 2 flaki że tak się wyrażę w rozmiarze 75C. Teraz w ciąży znowu 75D i ładne, piękne. Cieszę się tym czasem- bo po wykarmieniu dwójki dzieci chyba będę je sobie na plecy zarzucała :-)

I chciałam się pochwalić, że mój mąż wczoraj pierwszy raz poczuł kopaniaczki dzidzi. W ogóle masz bardzo aktywne dziecko, non stop się rusza, kopie lub się przeciąga. Danielek to robił tak gdzieś w 6miesiącu dopiero. Już się boję co to za szaleniec mi rośnie :)
 
reklama
kurcze to ja mam jakies małe piersi... 75B i teraz tylko pełniejsze się stały, ale staników nie musiałam zminiać, mimo to codziennie wklepuje w nie krem ujedrniajacy biust dla kobiet w ciazy... jak takie male mi jeszcze opadna to beda wygladac jak dwa flaczki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry