reklama

Luty 2012

Karola :-(ech bardzo to przykre, musi Ci być strasznie ciężko. Może się opamięta, przeprosi, wróci.........bardzo mi przykro, przytulam Cię. Dasz radę dla maleństwa i dla siebie


nie wiem co dzisiaj na obiad upichcić, pomysłów brak........może jakiś sos? najlepiej to nic, bo na nic nie mam ochoty, ale mężuś pewnie głody będzie

Dziewczyny czy Wy też macie takie bezsenne noce? wstanę w nocy do kibelka na sikanie, i potem dwie godziny sie wiercę, przekręcam z boku na bok i zasnąć nie mogę....masakra jakaś
 
reklama
Vanilia a może prosty sos na obiad - typu na patelnię na krótko pomidory, oliwki, cebula, cukinii trochę, pichci się krótko, a Mój był zadowolony. Ale on też ma przykaz kłamać w przypadku jesli mu nie smakuje :-D Czasem tak żartuję i mówię mu - kłam, jesli chcesz mieć obiady domowe. Raz jedzenie wychodzi smacznie, a czasem porażka. Wczoraj drugie danie to była taka mała porażka, ale zjadliwe, smaczne, choć wyglądało jak paćka.
 
dobry!

Paluszku powodzenia na egzaminach, zdasz na pewno, dzidzia Ci w tym pomoże-zobaczysz:tak: Ja jak byłam na studiach uzupełniających mgr to na pierwszym roku zaszłam w ciążę, na 2 miałam indywidualny tok nauczania, więc wszystkie egzaminy szłam sama zaliczać do wykładowców, też było ciężko, bo dziecko, nauka, stres, ale wiedziałam, ze muszę !! I dałam rade :-) Do jednego kolesia tylko jeździłam 3 razy i postawił mi 3 bo się popłakałam:sorry: no ale co, jakoś poszło:-p więc też dasz radę :*

Karola@ współczuję sytuacji, zostałaś ze wszystkim sama i jeszcze nie masz wsparcia najbliższych, bo mieszkają daleko :* Ale może będzie tak jak piszą dziewczyny, facet się otrząśnie, przemyśli co nieco i wróci !! Oby tak było :*

Geniusia wytrwałości z teściową;-)

Witam jeszcze jedną kolejną lutową mamę, nie martw się, też się tym razem wszystko ułoży:-)

no i zapomniałam co komu jeszcze mam odpisać:sorry:

ja kiedyś marzyłam o 5 dzieci, ale to było, jak byłam w podstawówce, teraz wiem, ze to mało realne, ale 3 to co innego;-) tez chciałam porodzić wszystkie dzieci przed 30ką, ale za 3 tyg mam 30te urodziny, a druga dzidzia w brzuchu, więc też temat nie do przeskoczenia:-p no ale granice można sobie zawsze przesunąć dalej, ja mam jeszcze to szczęście, ze raczej szybko udaje mi się zaskoczyć w starankach i wszystko przebiega w porządku, gorzej gdybym jakieś maleństwo straciła, no ale tfu tfu....
Wczoraj mój mąż też poczuł solidnego kopniaka, więc dzidzia rośnie w siłę:happy:
miłego dnia, nie smućcie się i nie dołujcie, aha i udanych pomysłów na obiad życzę tym, które nie wiedzą co dziś zrobić;-)
 
witam
chyba ta jesienna pogoda namnei sprzyja i gorsze nastroje przyniosła a sio a sioo z nimi

Madi witaj
Betibeti ale piersi to jednak plus bycia w ciązy hehehhehe moje jzu 2 razomiary urosły
Flower masz racje nie ma czego planować jak ja miałam ten czas ze na 3 sie zdecydowałam bo czas umowa i wszystkie będa socjale itp to nei mogłam zajśc w ciąże musiałam zerwac umowe bo sie na 2 koniec Polski przenosiłam i co zaszlam w ciąze bez pracy :(
ale to w końcu nei koniec świata jakos to będzie Bozia podarowała ten mały podarek a ja nei mam nic przeciw choć szok był
ale Digitalis ma rację ja 1 dziecko urodziłam mając prawie 22 lata i tez jestem zadowolona z tego wyjdzie mi ze przed 30 będzie juz 3 dzieci a ja nei będe taka stara :( :P
Paluszek trzymam kciuki za egzaminy będzie dobrze

Karola bardzo mi przykro że akurat w takim to momencie przyszło na twoje barki oby udało się wyjśc ci z tej sytuacji by jak najmniej nerwów cię to kosztowało tego ci bardzo zyczę

Geniusia czyli czeka cie mega wyzwanie

Vanilia tez mam takie noce a powiem ci że przy koncu ciązy to sie nasili jak maluch bedzie nam na pęcherzyk ucikał wiec teraz sie wprawiamy tak jakby
co do obiadu ja wczoraj miałam makaron taki chiński czasem kupujego bo nam smakuje taki jak w zupkach chińskich
na patelni podsmazyłam wszystko co było pod ręka kiełbaskę cebulkę cukinie marchewkę mrozony groszek i grzybów które mąz rano zebrał dodałam imbiru nawet go nie czułam ale dodaje zdrowia czosnek i wlałam sos ze słoika raz na ruski rok go uzywam gotowca do makaronu jakiegoś i nawet smakowało improwizacja w 100%
 
dziń dobry
Boże jak mnie dziś syn "skopał", jestem wniebowzięta

Milcia, kochana, wiem co czujesz, pies tworzy rodzine i ciężko jest zapomnieć, współczuje i ściskam Cie mocno

Paluszku ja za Ciebie dziś i jutro i na obronie będę mocno trzymać kciuki i Ci kibicować

karola nie wiem co powiedzieć, musiało tak być, dasz radę dla siebie i dla dziecka, zobaczysz :*

planowanie, nie zawsze tak jest jak się chce, szkoda tylko ze dla mnie wiele lat było w bólu i żalu, ale póki co cieszę się moim dzieckiem pod sercem

geniusia, boszszzzeeee tyle dni z teściową. ja w weekend po 4 miesiącach jadę do nich na dobę i już mam dość, powodzenia :)
 
pisałyście o tej zupie zarzutce, czy jakoś tak, czyi dla mnie normalnym kapuśniaku, więc smaka mi narobiłyście, kupiłam kg kiszonej kapusty, zeby zrobić na jutro, ledwo wróciłam z miasta, to prawie 1/3 tej kapusty zjadłam prosto z woreczka-pyyyyyyyszna jest-mniam mniam, nie wiem, czy doczeka się wylądowania w zupie;-)
 
pisałyście o tej zupie zarzutce, czy jakoś tak, czyi dla mnie normalnym kapuśniaku, więc smaka mi narobiłyście, kupiłam kg kiszonej kapusty, zeby zrobić na jutro, ledwo wróciłam z miasta, to prawie 1/3 tej kapusty zjadłam prosto z woreczka-pyyyyyyyszna jest-mniam mniam, nie wiem, czy doczeka się wylądowania w zupie;-)
ja dzis zarzutkę zaminiłam na ogórkową ;) mam ochotę na kwaśne mniam
 
dziewczyny czyli typowe zachcianki na chłopczyka macie

my z męzem na spacer do lasu na grzyby poszliśmy pies się tak wyszalał ze hohoo ale tn by biegać mógł non stop a ja padłam
młodego z przedszkolnego busa odebrałam i teraz za porządki u córci w pokoju się biorę bo jej doprosić wołami nie mogę
 
reklama
:cool: a mi teściowa w czwartek ugotuje kapuśniak... dziś juz upiekła szarlotkę, właśnie stygnie, znaczy szarlotka, nie teściowa :-p Chciała mi już pożyczyć płaszczyk na jesień, tfu tfu, ne wzięłam, jakiś taki turkusowy namoicik, brzydki :D jest dobrze, ale to dopiero jesteśmy tu parę godzin. Jeden dzień da się z nią wytrzymać, a jak siedzimy parę dni dłużej, to ta kobieta jakiegoś hopla dostaje.

Coś mnie na spanie bierze, może tak na pół godzinki by się zdrzemnąć :confused2: tylko że u mnie te drzemki trwają przeważnie 2,5-3 godziny, więc pewnie do wieczora przemarudzę niewyspana.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry