*Vanilia*
Moderatorka
Karola :-(ech bardzo to przykre, musi Ci być strasznie ciężko. Może się opamięta, przeprosi, wróci.........bardzo mi przykro, przytulam Cię. Dasz radę dla maleństwa i dla siebie
nie wiem co dzisiaj na obiad upichcić, pomysłów brak........może jakiś sos? najlepiej to nic, bo na nic nie mam ochoty, ale mężuś pewnie głody będzie
Dziewczyny czy Wy też macie takie bezsenne noce? wstanę w nocy do kibelka na sikanie, i potem dwie godziny sie wiercę, przekręcam z boku na bok i zasnąć nie mogę....masakra jakaś
nie wiem co dzisiaj na obiad upichcić, pomysłów brak........może jakiś sos? najlepiej to nic, bo na nic nie mam ochoty, ale mężuś pewnie głody będzie
Dziewczyny czy Wy też macie takie bezsenne noce? wstanę w nocy do kibelka na sikanie, i potem dwie godziny sie wiercę, przekręcam z boku na bok i zasnąć nie mogę....masakra jakaś
Czasem tak żartuję i mówię mu - kłam, jesli chcesz mieć obiady domowe. Raz jedzenie wychodzi smacznie, a czasem porażka. Wczoraj drugie danie to była taka mała porażka, ale zjadliwe, smaczne, choć wyglądało jak paćka.
Ja jak byłam na studiach uzupełniających mgr to na pierwszym roku zaszłam w ciążę, na 2 miałam indywidualny tok nauczania, więc wszystkie egzaminy szłam sama zaliczać do wykładowców, też było ciężko, bo dziecko, nauka, stres, ale wiedziałam, ze muszę !! I dałam rade :-) Do jednego kolesia tylko jeździłam 3 razy i postawił mi 3 bo się popłakałam
no ale co, jakoś poszło
więc też dasz radę :*
a mi teściowa w czwartek ugotuje kapuśniak... dziś juz upiekła szarlotkę, właśnie stygnie, znaczy szarlotka, nie teściowa
tylko że u mnie te drzemki trwają przeważnie 2,5-3 godziny, więc pewnie do wieczora przemarudzę niewyspana.