U nas tradycyjnie nic nowego. Zdrówko w porządku

Leniwy dzien jak co dzień. Lepiej mi się dziś spało, wybróbowałam opcję - spać wysoko na pół siedząco i jasiek złożony na pół pod prawym posladkiem. Tak spałam jak musiałam juz odpocząć od spania na boku. Ha! Przypomniała mi się metoda, żeby nie spać na wznak, jeśli ktoś nad tym nie panuje. Wyczytałam to pare lat temu na śmiesznym blogu. Kobieta przywiązywała sobie szalik w pasie, na plecach miała jabłko i naprawdę, jak pisała nie dało się spać za długo na plecach, bo jabłko uwierało i się budziła, i musiała się położyc na boku. Ja śpię w nocy już rotacyjnie, raz na lewym, potem prawym, potem lewy i dzis na wznak oparta o poduszki i potem na boku. Za bardzo mnie bolą biodra, żebym dała radę spać tylko na lewym, bo wtedy budze się z bólu.
Dziś na obiadek mamy ogórkową

a na drugie będzie brukselka z kurczakiem i makaronem. Tradycyjnie zapożyczyłam przepis z internetu

Mój dziś dostal zlecenie na duże zakupy na bazarze. Brukselki nie mial na liście, ale skoro miał ochotę, to niech ma na obiad

Chłopina pracuje, wścieka się, to uspokoję go obiadem. Mam nadzieję
