reklama

Luty 2012

Na86 gratulacje:-)
Dee ja w sny nie wierzę, chociaż czasami zdarzają mi się jakieś dziwne:baffled:
Kurczę chyba wstałam lewą nogą wszystko mnie dzisiaj denerwuje, zamiast cieszyć się z weekendu to ja się wściekam o byle co. M pojechał na zakupy i zabrał córę, abym spokój miała;-)
 
reklama
na86 - gratuluję i życzę dużo szczęścia na Nowej drodze życia !!!

Dee
- staraj się nie myśleć o tym śnie... ja przed wczoraj też miałam kiepski sen. A dokładnie: śniło mi się, że poszłam do przedszkola i Panie mi powiedziały, że w weekend zmarła Kubusia koleżanki mama, która 3,5 miesiąca temu urodziła drugie dziecko. Tak się przeraziłam, że dzisiejszą noc miałam z głowy i w ogóle spać nie mogłam. Usnęłam o 5-tej nad ranem, a przed 10tą wstałam...

Poszłam na małe zakupy i się na dzwigałam - oj to już nie dla mnie. Zmęczyłam się tak strasznie jakbym wchodziła na 10te piętro po schodach. Teraz odpoczywam jeszcze troszkę... ale zaraz muszę się brać za ogarnianie mieszkanka o 16tej mamy gości... a mąż do pracy już poszedł.

Miłego weekendu Wam życzę kochane
 
na86 - moje gratulacje, dużo szczęścia Wam życzę

Co do snów to też mam ostatnio dziwne, na szczęście nie straszne. Ostatnio ciągle mi się śni, że mąż mnie zdradza i to z osobami, których nie zna np. z moją kumpelą z pracy :-D. Dee_ nie myśl za dużo o tym co Ci się śniło bo malutka wyczuje Twój zły nastrój.

A mnie dziś wzięło na porządki: myję okna, porządkuję w szafkach. W pracy już połowę uporządkowałam, teraz czas na dom. W pracy się ze mnie śmieją, że już gniazdko wiję
 
na86 wszystkiego najlepszego!!!! duzo szczescia i wytrwalosci :-)

Dee nie mysl o tym sny sa rozne a nie koniecznie musza cos znaczyc!!!

a ja mialam zachcianke na salatke i wlasnie skonczylam robic i zajadam sie! mniam! :tak:
 
Czesc Dziewuszki!
Na86 gratuluje i zycze duzo szczescia i pomyslnosci!
Dee spokojnie to tylko sen.
Jak siedzialam w tym szpitalu i nie mialam co robic dorwalam gazete Oprah i z nudow juz czytalam i znalazlam artykol o kobitce, ktora miala 3 coreczki, puscila je ze szwagierka, szwagrem i ich synem i corka na kamping i jak wracali najstarsza corka zadzwonila do niej i powiedziala: mamusiu cos jest nie tak z ciocia i rozmowa sie urwala.
Babka byla pod wplywem alkoholu i marihuany i wjechala na autostrade pod prad i uderzyla w inny samochod, zabila tamtych 3 gosci, siebie, swoja corke i tej kobitki wszystkie 3 coreczki.
Jezus nawet nie mam pojecia jak sie cos takiego przezywa, jak sie wstaje rano z lozka. Babka zawarla z mezem pakt, ze nie popelnia samobojstwa. No a pare lat pozniej jest w ciazy teraz.
A druga tez miala 3 dzieci: 2 coreczki i synka i wracala do domu, dzieciaki spaly z tylu, zdarzyla jeszcze na nich spojrzec jak truck w nich wjechal. Zabrali kazdego do innego szpitala, zawiadomili jej meza i gosciu jezdzil od szpitala do szpitala i zegnal sie z nimi bo umierali jedno po drugim. No i kurcze wyobrazcie sobie, ze laska zaszla w ciaze z trojaczkami :szok: i urodzily sie 2 dziewczynki i chlopczyk.
Jesli ktoras ma ochote sie potorturowac:
The Worst Has Happened: Life After the Death of My Children
The Accident That Killed the Coble Children - Oprah.com

A ja wczoraj jechalam na nastepny domek i jedna z ulic byla zablokowana, z jednej strony policja, z drugiej chyba z 7 samochodow tv. No i sprawdzilam wczoraj wiadomosci: gosciu okradal wlasnie dom i wrocila 14letnia corka tych ludzi i ja zamordowal.
Bosze co to sie dzieje.
 
Isia - ale historie, nie które okropne... no ale co poradzić takie życie.

W PL też niebezpiecznie, mąż ostatnio wracał wieczorem z pracy. I musiał aż biec do domu bo tak się bał. Jaka młoda dziewczyna z dwoma kolegami, napastowała ludzi (nie mówiła masz może papierosa, tylko DAJ FAJKĘ... a potem leciały wyzwiska) strach chodzić... ehh no ale co poradzić.

A ja ugotowałam spagettii, ogarnęłam mieszkanko i czekam na gości - już mi się odechciało aby przychodzili - no ale są gdzieś na mojej dzielnicy (więc nie wypada odmówić)... Oby szybko przyszli i szybko wyszli :P hehe ale jestem gościnna co ;) zaczynam znów się kiepsko czuć, a dokładnie to ząb i ucha (zaczynają mnie męczyć)... byle do środy - to się pozbędę problemu. Na razie staram się bez proszka wysiedzieć - obym nie musiała go dzisiaj znów brać...

Zmykam, może zaraz się zjawią

Buziaki
 
Hej Kobitki,

Dawno mnie tu nie było. Teraz zamierzam bywac tu regularnie.

Isa - nie lubie takich historii...płakac mi sie wtedy chce.
na86-wszystkiego naj naj, szczescia i bezkresnej miłośći.


ani83- ja tez mam okropne snyw ciązy...jak sie budze to sama w szoku jestem...ostatnio sniło mi sie ze męza zdadzałam, a on mnie.

Jak tam wasza wyprawka, ja zaczynam powoli, ale to powoli kupować, łożeczko na allegro wybrane.. tylko czekam na wypłate i zamawiam. Ciekawa jestem jaka bedzie moja wypłata bo szef chce mnie okrasc z 600 zł... taki ciu....., ale ja sie nie poddam bede walczyc o to co moje.... najwiekszy problem mam z wózkiem...


DEE - zawsze gadali, ze jak zeby sie snia to bedzie źle...ale ja wto nie wierze, tyle razy mi sie sniło i jako było ok.
Jak przezyłas glukozę, u mnie gładko poszło..cytryna pomogła.
Było mi potem słabo, ale to siedziałam wygodnie w fotelu i czekałam na kolejne pobranie.

A nasz NFZ jest przekochany... poslubie zmienialismy z męzem karty czipowskie... no i jakos jak odebrał karte tak u lekarza nie był. Wyobraźcie sobie ze wydali mu nowa kartę ze starym adresem, a mieli zmienić adres...daltego zmienialismy karty... I znowu musimy jechac do NFZ-tu i zmieniac adres... czujecie... na dzien dzisiejszy to olalismy...zmienimy to jak bedziemy załatwiac kartę dla małej.


Jak u was z imieniem.....bo ja mam problem...dla chłopca bym wybrała, a dla córki nie mam ulubionego.


anka 222 - witam.


Lece na wątek zakupowy:) poogladac co tam ciekawego piszecie.
 
mmona cały NFZ;-)te karty chyba tylko w śląskim województwie obowiązują.Na jakiej zasadzie to działa?
Isia czasem życie pisze straszne scenariusze. W tym tygodniu kuzynka mojego M też miała wypadek samochodowy auto do kasacji ona w szpitalu na szczęście " tylko" pęknięta miednica i stłuczenia. Siła była tak duża, że wygieło fotelik dziecięcy mimo, że na isofiksie, dobrze, że małego w nim nie było bo mogło się to tragicznie skończyć
Mamma miłego wieczoru z gośćmi
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry