reklama

Luty 2012

Czesc Dziewuszki!
Jejku jaki dzisiaj znowu zly dzien mialam. Normalnie az wrocilam przed chwila do domu i sie poryczalam juz z bezsilnosci.
W pracy jeszcze pol biedy, ale mi sie jeden domek przeciagnal i juz po dzieciaki przyjechalam godzine pozniej. Zanim kupilam znicze, przypomnialam sobie, ze nie mam zadnych zapalek ani zapalniczki, pojechalam na stacje kupic to juz pozno bylo a biuro na cmentarzu zamykali o 16. No i znowu pedzenie na wariata ale juz korki byly i za 5 juz wiedzialam, ze nie zdarze i zadzwonilam do nich. Podali mi tylko, ze George lezy w sekcji 64 i gdzie ona jest i jakies liczby (pewnie rzedy czy cus) 22 i 19.
No i sekcje 64 znalazlam bez problemu ale grob chodzilam godzine z dzieciakami i wte i we wte bo te sekcje sa moze wielkosci polowki boiska do pilki i ni chu chu nie znalazlam.
Bo tutaj nie ma takich nagrobkow jak w Polsce tylko same plytki w ziemi, niektore przykryte juz trawa i do tego mnie w jakichs rzedach tylko tak jedna tu druga tam. No i w koncu wybila 17 i zaczeli zamykac bramy i musielismy isc.
No i ledwo zdarzylam dzieciaki do domu zawiezc, korki jak sto piecdziesiat i musialam na wycene jechac. Dojechalam a laski matka mi mowi, ze ni pojechali do szpitala zdzieckiem i ze zadzwoni do mnie kiedy mam przyjsc.:wściekła/y:
No i wrocilam do domu, glodna, zmeczona; jeszcze 3 dni za mna nalesniki z serem chodzily wiec sobie usmarzylam i jest 20:30 a ja dopiero na dupie usiadlam.
A mialam dzisiaj tyle rzeczy do zrobienia zaplanowane. Wlasnie to mnie juz tak denerwuje, ze na nic nie mam czasu, wszystko w pospiechu, z wielu rzeczy musze rezygnowac bo nie ma czasu, nie mam czasu nawet wyprawki kolekcjonowac no na nic.
Juz mialo byc fajnie, M mial byc w domu i dupa. Tak mnie to juz denerwuje. Mam cala liste rzeczy, ktore czekaja na "kiedy bede juz w domu" i to kiedy ma juz byc i byc i teraz znowu musze miesiac czekac i nagle sie obudze z reka w nocniku bo to juz rodzic trzeba bedzie.
To sie wyzalilam.
 
reklama
Cześć mamusie z rana przy kawce
Zaraz się szykuje i zmykam bo mam dziś wizyte u gina.Mam nadzieje że wszystko bedzie oki i okaże się spoko lekarzem i z dzidzią jest wszystko oki.
Po powrocie zdam relacje.Trzymajcie kciuki.Buziaki.
 
Isia nie zazdroszczę Ci kochana takiego życia w biegu! Kiedyś przerabiałam coś podobnego, ale teraz zwolniłam tempo i życzę Ci abyś Ty też mogła sobie na to pozwolić:)

Cyśka kciuki zaciśnięte! Wszystko będzie ok:) Nie denerwuj się:)

A ja mam jeszcze dzisiaj wolne, więc zaraz na jakieś zakupki ruszam, potem po odbiór wyników i powrót do domku do prasowania i pozostałych obowiązków!

Miłego dzionka kochane:)
 
hej:-)

wyjątkowo dzisiaj jestem niewyspana. Boli mnie jakoś wszystko.....
Chyba zabiorę się za jakieś sprzątanie, albo pójdę do mamy, przy okazji trochę się przewietrzę bo takie siedzenie w domu jeszcze bardziej rozleniwia.
Miłego dnia mamuśki
 
ja musiałam zasnąć koło 2 w nocy (dopiero!!! :no:), a w sumie obudzilam sie juz o 6 i byłam już nieśpiąca. Leżałam się i przewracałam aż w końcu podrzemałam jeszcze trochę. Spanie ok. 5 godzin to chyba jednak mało, ale mi się już nie chciało.

Dziś mamy 4 rocznicę z Moim pierwszej randki. Zaczęłam szykowac obiad. Znaczy wstawiłam buraki, a one się długo gotują, to już sobie organizuję pracę. Będzie jeszcze gulasz wołowy z winem do tego (% odparowuja przy gotowaniu, a chodzi tylko o smaczek, jeszcze tak nie robiłam), do tego będzie może kasza gryczana, ale pewnie zrobię ziemniaczki, nie przepadam zbytnio za kaszą. I chyba zrobię ogórkową, bo mam ochote na kwaśną zupkę. :tak: I chyba się nakarmię, bo zglodniałam :) Miłego dzionka życzę dziewczyny :tak:
 
a ja cieszyłam się, że młody ostatnio nie choruje, a tu w poniedziałek po południu zonk :baffled: smark, więc siedzimy w domu i się po domowemu kurujemy. Jak nie przejdzie, to trza się wybrać do doktora, zeby osłuchała czy to nie cos poważniejszego :confused:
 
Isia bądź dzielna - jeszcze ze 3 miechy do porodu, więc miejmy nadzieję że ze wszystkich zdażysz, a jak nie to też tragedii nie będzie, mąż będzie musiał wszystko ogarnąć. Bądź dobrej myśli i uważaj na siebie, bo ten Twój pośpiech może tylko skrócić te pozostałe 3 miesiące ciąży...

cyśka powodzenia może coś z tą szkołą rodzenia się przy okazji dowiesz, mi już ginka wystawiła zaświadczenie o braku przeciwskazań ale jeszcze czekam czy w ogóle uruchomia jeszcze jakąś grupę na Madalińskiego, gdzie indziej nie ma to sesnu.

Susi a Ty już maluszkowe rzeczy prasujesz??

geniusia gratuluję rocznicy, pomyśl że 5-tą już z maluszkiem będziecie świętować:)

dzidzia całą noc brykała, teraz podobnie się ćwiczy w każdym mozliwym kierunku, nawet mąż przez sen czuł, no nic...czas wziąć się do roboty, powinnam zajrzeć do pracy raporcik zrobić, bo się miesiąc skończył ale jakoś wcale mi nie spieszno... jak sie dziś nie zmobilizuję to może jutro...

co się dziewczyny z Krisową dzieje? bo coś długo się nie odzywa - oby nic się nie stało..
 
hej dziewczynki:-)

Mała po dłuższej przerwie poszła dziś do przedszkola,jechała ze mną chętnie z uśmiechem na buzi jednak już w srodku jak ją w szatni przebierałam to łezki jej leciały,fakt że nie było mocnego płaczu jak ostatnio jednak i tak mi troszke smutno że bidulka płakała.Mam nadzieje że bawi się ładnie i jest ok.Teraz zapewne ze spacerku wraca a o 12 mają spanko do 14.

Trina-mam nadzieje że synusiowi nic więcej nie będzie a katarek szybko minie.Mojej ostatnio też zaczęło się od katarku i skonczyło na ponad 2tygodniowym siedzeniu w domku.Mam nadzieje że teraz też nic nie będzie łapała!!!!nadal podajemy syropek na zwiększenie odporności od lekarza.12 listopada jedziemy z emem poznać córeczke mojej kuzynki oraz na jej Chrzciny.Także mam nadzieje że Nicol do tego czasu będzie zdrowa.

Digitalis-mój synuś też coś ostatnio mega aktywny i w dzień i w nocy bryka!mały wiercipięta:-D

Isia-kochana napewno dasz rade a jak cos zostanie na potem to trudno ,napewno m Ci w wolnym momencie pomoże!Ja do pracy nie chodze ale jakoś ostatnio przez moje kiepskie samopoczucie wszystko jakoś mi tak długo schodzi bo nie moge bardzo szybko i gwałtownie.Także teraz w domku robi epo troszke bo potem wieczorem z bólu nie moge wyrobić.Także bardzo Cię podziwiam że dajesz rade z tymi domkami i dziećmi.Ja w czoraj byłam strasznie rozżalona że też zawsze wszystko musze w biegu na wariackich papierach a em to zawsze ma czas koło siebie wszystko zrobić na spokojnie-bo jakoś ostatnimi czasy to robi tylko koło siebie:no:
Jedyne co pomoże to wykąpie wieczorem małą i położy ja spać .


Cyśka-trzymam kciuki!ale na bank wszystko ok :tak:także czekam na późniejszą relacje z wizyty u gina.

geniusia-no to gratki ,ja już po rocznicach na szczęście em pamiętał także było miło!Tobie też dzisiaj życze miłego dzionka Moze twój też Ci dziś jakąś fajną niespodzianke zgotuje:tak:


Nic mykam położyć się pospać choć na niecałe 2 godzinki,mała w przedszkolu obiadku nie musze dziś gotować to trzeba korzystać:tak:bo tak normalnie to w ciagu dnia nie mam jak odpocząć.Jak narazie to dziś zawiozłam małą do przedszkola na 7.30 wstawiłam jedno pranie-zaraz je będe wieszać,wstawie kolejne pranie.Wysprzątałam też całą szafe z ubrankami Nicol.Potem jedynie odkurze podłogi i ot tyle,co się będe przemęczać -m sobie cały dzień na rybkach wypoczywa to co ja będe się męczyć.Doszłam do wniosku że musze wżucić na luz i pewne sprawy olać a nie zamartwiać się kiedy wszystko zrobie,a jak w ciagu dnia porobie cos więcej to wieczorem z bólu nie daje rady.Także teraz patrze tylko na siebie -wezme przykład z ema!Szkoda się męczyć a potem padać na pysk za przeproszeniem.Później podjade na poczte wysłać paczki i odebrać małą z przedszkola a później do rodziców .Także dzień leniuchowania a co mi tam nie musze codzień latać ze ścierą w ręku bo pomału mam już tego dość.

Miłego dzionka kochane zerkne wieczorkiem do Was jak już małą położe.

 
Witajcie.

Ale mi się dzisiaj rano wstać nie chciało... tak fajnie było jak Kubuś ze mną w domku było - no ale do przedszkola musi chodzić więc... z wielkim trudem rano wstaliśmy. Maleństwo obudziło mnie o 6tej mocnymi kopniakami, potem próbowałam się przespać ale już nie dało rady ;) słodka pobudka była tylko szkoda, że nie o tej co trzeba. Potem jak wróciłam z przedszkola. Pojechałam z m. na zakupy jedzeniowe. I tak dzisiaj wszystko na szybko robię... a jeszcze dzisiaj czeka mnie wizyta u stomatologa (którą odkładałam i odkładałam) i dzisiaj nie wiem czy nie od łoże... Ten tydzień cały taki zabiegany będzie - ehh jak ja nie lubię takich tygodni - ale cóż poradzić.

Ganiusia
- wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :)
Trina79 - dużo zdrówka dla synusia !!!
Isia - Ty to dopiero zarobiona kobitka jesteś... a ja tu narzekam.
Vanilia - mnie też po noce wszystko bolało, a zwłaszcza bok na którym spałam.

Zajrzę do Was później, miłego dzionka
 
reklama
Hej:-)
Dołączam i ja do niewyspanych mamuś:no: masakra jakaś jak wstałam to wszystko mnie bolało a tu jeszcze po 3 m męki a potem znowu nieprzespane noce eh wyśpię się chyba dopiero na emeryturze;-)
A mój młody chory kaszle niesamowicie i ma goraczkę znając życie zarazi siostrę i dopiero będzie sajgon.
Wczoraj pojechalismy na cmentarz do mojej rodzinnej miejscowosci,odwiedziliśmy groby mojego dziadka i naszej kolezanki zmarłej w wieku 22 lat:no: aż się rozkleilam nad jej grobem jejuś jakie to życie jest kruche...:no: po tej wyprawie byłam zmęczona strasznie a do tego ciągneło mnie w dole brzucha.
GIENIUSIA współczuję przezyć z M wiem jak to jest ja z moim mam często takie jazdy i niezawsze po alkoholu mam wtedy ochotę zostawić go i uciec ale kocham go i jakoś przebaczam...
MAMA2006 ja tez odkładam wizytę u stomatologa w 3 dziasło mi się obniżylo niestety muszę chyba pójść bo zostanę bez zęba
MAMA NIKI ja w pierwszej ciąży też dobrze się czułam a teraz masakra czuję się jak stara schorowana babcia:angry:
TRINA zdrówka dla synusia:tak:
U nas właśnie słoneczko wyszło wywieszę pranko,potem pójdziemy z młodą na cmentarz na szczęscie mamy dosłownie 100m bo w dłuższą trasę nawet bym się niewypuszczała.A po południu zrobię chyba frytki..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry