blizniak narobilas mi smaka na pyzy, co prawda zawsze kupne jadła, ale i tak uwielbiam a tak żadko jem
ani83 styczeń długi więc bez stresu zdążysz

chociaż lepiej nie odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę. A tak przy okazji ile z Was urodziło przed terminem? tzn powyżej 2 tygodni przed? bo u mnie to sie ciągnęło i ciągnęło, a synus w ogóle na zewnątrz sie nie spieszył...
oj
Paluszek szkoda nerwów, głupio że przy nich sie poryczałaś, ale czasu nie cofniesz... co mieli pomyśleć to już pomysleli, a Ty sie tym nie zadręczaj bo to dzidziusiowi nie służy
cyśka masz rację
- butelki przy naturalnym karmieniu potrzebne sa dopiero jak mama chce na dłużej wyjść i zostawia mleko, albo jak wraca do pracy, więc jak dla mnie też nie ma co teraz z tym szaleć. Inna kwestia że łatwiej zrobić zakupy teraz niż przy małym dziecku (butelki sie nie przeterminują), a że niektóre mamy nie nastawiają się na karmienie piersia lub zwyczjanie obawiają sie że cos pójdzie nie tak to wolą mieć butelki za wczasu.
Mam ambitny plan żeby z ciuszkami zacząć od przyszłego tygodnia. Niby w rodzinie tendencja porodów po czasie, ale nigdy nic nie wiadomo. Jak będzie zobaczymy.
Mama Niki wytłumacz małej że będziesz po leżakowaniu, czy podwieczorku i absolutnie wcześniej, niech się niepotrzebnie nie nastawia.
Kolki są straszne, nie życzę nikomu: maluszek się męczy, rodzice się denerwują nic dobrego, ale recepty skutecznej na to nie ma
