Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Cześć mamunie !!!!
A my już po śniadanku.M do pracy pojechał a ja muszę się jakoś ogarnąć i zacząć wreszcie torbę pakować i w związku z tym mam do Was pytanko.Jaki rozmiar ubranek dla dzidzi spakowałyście już albo macie zamiar spakować.Bo tak się zastanawiam czy 56 czy 62 i nadal nie wiem. Ech...te ciągłe dylematy:-) Poradźcie coś
A i tak się zastanawiam jeszcze czy zamiast tych koszulek które każe przynieść szpital mogą hyć body...jak myślicie????
Cyśka, ja spakowałam 3 pajace na 56 i 2 śpiochy z kaftanikami na 62 (w szpitalu mówią żeby wziąć 3 pary ubranek czyli albo 3 pajace albo 3 śpiochy z kaftanikami), jak się urodzi duży, to małż dowiezie, w końcu codziennie będzie wracał do domu i przyjeżdżał na drugi dzień
Digitalis, ja to jestem tak ciemna z tymi bohaterami bajek dla dzieciaków, szok, zatrzymałam się na... kubusiu puchatku:/
Ja już po spanku i drugim śniadanku:-)teraz sobie siedze przed tv i leniu****e,fajnie tak czasem sobie poleniuchować i posiedzieć w ciszyjeszcze jutro mała idzie do przedszkola a w piątek wolne to pobędzie z nami,choć niewiem bo m mi coś pobakuje że z rana chce na ryby jechać-ech tej jego ryby strasznie mnie wpieniają
Kurcze teraz siedze i czekam aż zmywarka skończy zmywać bo dałam tam garnek zamiast go ręcznie umyć a teraz byłby mi potrzebny do gotowania makaranu także chwilke musze poczekać.
Co do ubranek to ja myśle spakować te na 56 a z jedno na 62-jak coś to mi m dowiezie.Jak narazie to tylko torbe dla siebie spakowałam a ubranka dla maleństwa też przydało by się pomału spakować coby potem na łapu capu chaotycznie nie biegać i szukać.Jednak rzeczy dla maleństwa bede musiała dać do osobnej torby bo do mojej już nic nie wcisne-mój puchaty szlafrok zajmuje większą część torby,nawet już podpaski musze wziąść osobno bo nie wcisne.
Kurcze ta pogoda to jest dołującanadal pada przez to nic się nie chce jedynie "śpiuniac"pod ciepłym kocykiem.
Isia-to faktycznie Ci się udałó z tymi cenami
Pluszacze-fajnie że już u siebie jesteście teraz to już bliżej niż dalejtroszke ogarniecie i będzie okGratulacje!
Nic zmykam pomału do kuchni wstawić miesko i brać się za sośik do spagetti,miłego dzionka:-)
o matko MamaNiki ja bym mogła do Ciebie na obiady wpadać, ty zawsze coś pichcisz na co mam ochotę, spagetti zeżarłabym cały talerz dziś to muszę dojeść co mam w lodówce, ale jutro zrobię spagetti
Digitalis masz rację, że jak się siedzi w domku to wypada ten obiad zrobić, ale akurat mama2006 pisała już w grudniu że ma leżeć z powodu szyjki... to są wyjątkowe sytuacje - wtedy moim zdaniem nie wypada nawet żeby maż nie stanął na wysokości zadania.
mamaNiki - ja w ciązy mogłabym codziennie jeść spaggetti - ale mojemu mężowi już zbrzydły makarony
cyska - tak jak piszą dziewczyny, w razie potrzeby maż coś dowiezie - ja już przestałam się sugerować rozmiarami na metkach - ostatnio kupiłam sukienkę w HM rozmiar 68 - a wygląda na 56... a te ciuszki co mam z coccodrillo 56 sa większe od tych z Tesco 62
a mi sie golabki pieka) w koncu zrobilam, bo na wigilie mi sie nie udalo:/ pranie sie robi a pozniej spacerek i trzeba bedzie sie za sosik do golabkow wziasc... i tak minie kolejny dzien! dziewczyny ja to juz czekam jak na zmilowanie do tego lutego... mloda jak tylko usiade okropnie sie pcha sie pod zebro prawe az boli:/
matko z prawej strony sie mój synek gimnastykuje..nie mówię po imieniu do niego..bo nie mamy jeszcze...i nie wiem jakie...na jakie będzie wyglądał tak mu damy ..heheh
spać mogę..chociaż nie zawsze..do pracy jeżdzę te kilka godzin w tygodniu...i chcę w tych trzech tygodniach zrobić podwójnie by w lutym już się mniej ruszać...siadam nawet po turecku z dziećmi na dywanie w pracy..i jest mi w miare wygodnie...dziś nie wstałam jak syn rano odchodził do szkoły..leżałam..nigdy tak nie robiłam..wiecie zawsze kanapeczki..herbatka ostudzona..ale przyzwyczajam ich...bo jak pójdę do szpitala..albo już będzie mały sami muszą się ogarniać...Bazyl akurat to chłopak obowiązkowy i sumienny..Szczep leży i kaszle....wychodzą imprezy sylwestrowe.
Spagetti uwielbiają u mnie dzieci..ja niekoniecznie..dziś dostaną pomidorową..aha rekord chyba dziś przypaliłam mleko..potem makaron...i smrody w domu się mieszają cudnie hhehheheh
Digitalis, Kitek wygląda, że macie to samo, co ja mialam. Ból gardla, potem zaropiałe oko (i czerwone), a na końcu mega kaszel. Ja brałam ten prenatal w kapsułkach, przez 3 dni eferalgan, trochę wit.c. Płukanie gardła naparem z szałwi, wodą z dentoseptem lub z salviaseptem, inhalacje - gorąca woda z solą/vickiem/amolem. I niekoniecznie trzeba iść do gina na wizytę, jeśli na tą u gina trzeba czekać, ja byłam u internisty dwa razy. Za drugim razem to żeby mnei osłuchala czy nie mam nic w oskrzelach i płucach, bo się martwilam kaszlem. A i ja jeszcze piłam ten syrop z cebuli (nie polecam, bo smierdzi, ale pomaga).
Dziś byłam u fryzjera :-) odnowiony balejaż i przycięta fryzura z krótką grzywką (nie lubię jak mi w oczy wchodzi).
Ja tonmam dzis jakis dolek, dziennie pogoda straszna leje i wieje, ponuro i szaro makabra :/
Zjadlam sniadanie i mam wrazenie ze zapchalam sie i wszystko mi stoii od zoladka do samefo gardla:/
Jeszcze na dodatek corka ma dzis ciezki dzien
Juz chce noc i isc spac
Ja ubranka bralam newborn, ale 0-3 miesiaca mam tez przygotowane jakby co ohh ale co sklep to swoja rozmiarowke ma, Nadia czasem nosila np w wieku roczku body 3-6 6-9 i 9-12 bo byly w roznych miejscach kupowane, ostatnio jej kupilam komplecik myszki minie 12-18 miesiecy i jest luznawy a Nadina ma dwa lata i 8 miesiecy
Geniusia, fajnie tak wyskoczyc i cos zrobic ze soba ojj zazdroszcze wypadu do fryzjera )))