reklama

Luty 2012

galwaygrirl- rozumiem co czujesz... u mnie byly to juz drugie swieta poza domem. po pierwszych obiecalam sobie, ze zawsze bedziemy w domu no a w tym roku mala nas "zmusila" do zostania tutaj! ciesze sie, ze juz minely bo bez placzu sie nie obylo:/
 
reklama
biedne jestescie tak poza domem, ale za rok albo do was przyjada albo wy przyjedziecie!!i to dopiero beda piekne swieta, taki maly rojber bedzie si ekrecil po mieszkaniu :-)a teraz wazniejsze dzidzie w brzusiu niz podroze.
Galwaygirl- naszczescie tata od mojej mamy za praca tutaj przyjechal(gornikiem zostal w kopalni Wujek) jak mama byla nastolatka, a tata ze swoja mama za drugim jej mezem.Poznali sie w pracy, legenda rodzinna glosi ze jak tata zobaczyl mame to powiedzial do kolegi "ona zostanie moją żoną".To nic ze swoim rodzicom przedstawil moja mame jako kolezanke z pracy( a byla juz w czwartym miesiacu ciazy) cykor jeden :-D
 
pluszcze - super, że widać.

Ale mnie moja mama denerwuje, nic jej powiedzieć nie można bo zaraz swoje mądrości wygłasza. :wściekła/y:

Nie dawno miałam dzwonek do drzwi - co się okazało to był ksiądz. Nawet kartki nie było, że będzie chodził. :confused: jakbym wiedziała, to bym się przygotowała, a tak go nie wpuściłam... powiedziałam to mamie, a ona już panikuje. Szczerze czasem chciałbym mieszkać w innym mieście - z dala od jej opini i rad.

Znów mnie plecy bolą...

Właśnie dzwonił mój brat z życzeniami w :szok: byłam hehe ;) a jak zadzwonił zastanawiałam się z jakiej okazji życzenia mi składa :-D
 
Mama to ode mnie jeszcze raz najserdeczniejsze życzenia imieninowe :* oszczędzaj się ile się da, a z tym szpitalem, jak Ci nie przejdzie może faktycznie podjechać, niech sprawdzą o co chodzi?!

Pluszacze, łazienka na pewno bardzo ładnie wygląda w takim połączeniu i jak mówisz, nabiera życia i kolorów.
 
Właśnie wybrałam szpitale. Jednak biorę pod uwagę Żelazną lub Inflancką. Na Madalińskiego nie mają oddziału wcześniaków.

Kitek - cały czas leżę... dzięki jeszcze raz za życzonka :*

Idę dać kolację Kubie.
 
reklama
magdabb - mi palce u rąk też puchną-obrączki już dawno nie noszę :(
Ale najbardziej mi puchną stopy...MASAKRA!!!! wieczorem to wyglądają jak dwie piłeczki:( :szok::szok:


mama2006- wszystkiego NAJLEPSZEGO kochana :-)
ps jeśli chodzi o szpital na Madalińskiego to już wczoraj pisalam,że można tam rodzić spokojnie ale dopiero po skończonym 36tyg.Tak nam wczoraj na szkole rodzenia lek.gin.mówiła.Bo wtedy uważa się że ciąża jest już donoszona.

A ja dziś już spakowalam torbę WRESZCIE:-) Małego rzeczy to kilka razy przekładałam,bo na nic się zdecydować nie mogłam :wściekła/y: Zawsze tak mam jak się gdzieś pakuje...przekładam i kombinuję hehe

mama2006 no niestety te nasze mamy to potrafią czasami wku....ć.Ja jak mieszkałam razem ze swoją mamą to była masakra.Potem jak wyprowadziłam się i zamieszkałam sama to był spokój,choć nie powiem czasami też dawała mi popalić:wściekła/y: a teraz jak mieszkam daleko to wreszcie mam święty spokój.Nie wtrąca się wogóle, nie daje ZŁOTYCH rad itp. spotkanko na herbatkę czy obiad raz na jakiś czas w zupełności mi wystarcza...żyć nie umierać pod tym wzgldem.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry