• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Luty 2012

reklama
OlciaLolcia dokładnie, lepiej póżno niż wcale chociaż jak czytam Lutówki szybko zaczęły swoje rozpakowywanie;)

ja mam położną juz sprawdzoną z I porodu, wtedy wystarczyła nam 1 wizyta, pokazała jak się kąpie, była u nas 2h, akurat miałam nawał więc mnie masowała, pomogła bardzo swoimi radami i widząc jak kąpiemy stwierdziła, że nie ma potrzeby przychodzenia 2 raz bo mąż świetnie sobie radzi a karmienie według niej idzie nam dobrze.
Zbadała też czy wszystko mi się dobrze goi i nie wzywaliśmy jej więcej.
Teraz poproszę o wizytę bardziej pod siebie bo z maluchem już sobie poradzimy:).

U mnie też ostatnio pranie częste, właśnie mam do przeprasowania tetry które dokupiłam bo z tych co miałam wiele się nie nadawało do niczego, zwykle plamy po pierwszych obiadkach:).

W kwestii ciuszków i wyprawki jak czytałam wiele z Was korzysta z rzeczy od znajomych i rodziny - super. U nas niestety nie dało rady, Nadia jest pierwsza w ogóle w rodzince najbliższej a w dalszej pierwsza dziewczynka więc za wiele nie skorzystałam, własciwie wcale. Do tego koleżanki równolegle miały więc mało mogłysmy się wspierać.
Ale własciwie większość ciuszków kupowałam na allegro, najczęściej używane ale w super stanie, zresztą nadal wiele rzeczy kupuje małej tam a nowe najczęściej dostaje od dziadków i cioć:). Naprawdę sporo jest mamuś, które mają kasę i wenę do zakupów a potem te małe księżniczki ubierają te rzeczy góra kilka razy, żeby zrobić miejsce w szafie na nowe te mamy to sprzedają i można nabyć super rzeczy, jak nówki w niskiej cenie;).
Opanowałam to już do perfekcji:).

jedynie wózek, fotelik, łożeczko, leżaczek i maty to mieliśmy specjalnie nowe, reszta w dużej mierze używane i wcale nie uważam, że zrobiłam tym krzywdę dziecku. Rowerki itd. coś co ma służyć dłużej i dla kolejnego dziecka rozumiem że nowe i tak kupujemy ale ciuszki dla dzieci tak szybko stają się za małe że aż szkoda kasy byłoby. Lepiej wydać to na wakacje z dzieckiem:).
 
ani83- to może zaczniemy w ogóle zakłady przyjmować :-DGratuluję udanego zabiegu!!! :-D kurde u mnie z tą depilacją też hocki klocki!!! Wyczyn godny cyrkowca :-D
ArliJ- Nie ma co pakować się w niepotrzebne koszty z nowymi ciuszkami! Przecież dzieciątko nie ejst w stanie tego zniszczyć, a czasmi nawet nie zdąży założyć
 
Arli - fajnie, że do nas dołączyłaś, witamy :-D

magdabb u mnie też noc znów tragiczna, usnąć nie mogłam znów dopiero koło 2 padłam a mała szalała jak nigdy. Czasami to naprawdę bardzo mocno się rozpycha, nie ważne jaką pozycję przyjmę ona i tak robi swoje :sorry2:

Munie mi na noc poduszki już dawno nie pomagają, jeszcze ten rogal - poducha w miarę w miarę, ale też nawet z nim jest coraz gorzej. Nie wiem niedługo to chyba na stojąco będę spała.

Dee bardzo fajny temat, w ogóle to ja Cię podziwiam, że jeszcze do pracy masz siłę chodzić, ja ledwo się po domu ruszam.


Dziś biorę się za prasowanie i muszę przepakować trochę torbę do szpitala. Znalazłam w Biedronce fajny szlafrok z mikrofibry za 38 zł wiec kupiłam :-) Eh lenia mam ogromnego nic mi się nie chce.
 
też przepakowywałam dzisiaj torbę, wywaliłam kilka rzeczy, stwierdziłam że za dużo tego wszystkiego wzięłam. Przecież zawsze m może mi przywieźć więcej ciuszków dla małej, czy podkładów na następny dzień.....nie ma co świrować:-p


lece się zaraz przygotować bo na 15.30 mamy tą wizytę u gina. Okaże się czy musi być cesarskie cięcie, cz ten mój uparciuszek się obrócił
potem z mężem do kina:-) ostatnia randka przed długą przerwą:-D
 
hej kochane:-)
Witam nową mamusie:tak:

Kurcze coś te nasze skarby się bardzo ś:tak:pieszą teraz widze Cyśka.No ja nadal czekam cierpliwie.


Wczoraj Was ładnie podczytałam ale czasu na odpisanie nie było.Fajnie wczoraj się wreszcie wyspałam-spałam do 9.30:tak:
m zrobił mi dzień dziecka i zawiózł małą do przedszkola a ja mogłam spokojnie pospać.Dzis ja ją zawoziłam bo trzebab było ją w szatni przebrać na miejscu bo mają bal przebierańców.


Teraz właściwie powinnam już jechać małą odebrać z przedszkola ale musze czekać aż się dogotuje zakichany makaron do pomidorowej-miałam wcześniej wstawić.



Wczoraj odebrałam małą z przedszkola i prosto jechałyśmy do znajomej-dzwoniła bo dawno się nie widziałyśmy też ma córeczke tyle że taką roczną-słodzinka mała.Fajnie było posiedzieć pogadać przy kawce.Trzeba kożystać bo jeszcze troszke i takie wyskoki do koleżanek na kawke się skonczą.


Nic kochane mykam i życze miłego dzionka -a no i wlepiam fotke mojej małej chinki:-D



 

Załączniki

  • IMGP7128Chinka.jpg
    IMGP7128Chinka.jpg
    31,6 KB · Wyświetleń: 64
Arli witamy!

To nie jestem sama z ciężką nocką!
Udało mi się zasnąć około 4:30 a o 7 musiałam wstać i zawieźć młodą do przedszkola! Potem kilka rzeczy do załatwienia i standardowo prawie 2 godzinne czekanie aż załatwią moją sprawę, jakieś zakupy i dopiero teraz mam chwilkę!
W domu nic nie zrobione, obiad nie ugotowany i najgorsze, że chęci i sił brak!

Chyba zaczynam trochę zazdrościć tym mamuśkom, które już mają to za sobą! A z drugiej strony cholernie zaczynam się bać i chciałabym jeszcze zostać w dwupaku?!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry