reklama

Luty 2012

Dee - fajnie że założyłaś taki wątek, widziałam ze styczniówki lub dziewczyny z grudnia taki mają :)

renatka, ja niestety chyba Ci nie pomogę... bo mieszkam pod Poznaniem. ja zanim wybrałam położną środowiskową to czytałam w necie na forum i robiłam wywiad środowiskowy :D
a dzisiaj pogadałam z nią jeszcze o lekarzach pediatrach w mojej okolicy - i też mi poleciła jedną przychodnię, gdzie podobno zapisują na godzinę i bardzo pilnują porządku, także niby nie ma póżniej sytuacji że dzieci zdrowe siedzą z chorymi i jeszcze czeka sie 3-4 godziny...
 
reklama
witam:)

Ja do tej pory chodziłam na wizyty co miesiąc, właśnie jutro mam KTG i usg, pewnie teraz będzie co tydzień.
Jutro też pewnie mój gin zrobi mi wymaz w kierunku paciorkowca, w ciąży z Nadią miałam niestety to ale zdążyłam wyleczyć przed porodem. Miałam wskazanie do podania antybiotyku przed porodem na wszelki wypadek ale poród poszedł takim ekspresem, że nie zdążyli mi podać ( chyba 2 h przed trzeba).
Na szczęście nic się nie działo, mała miała codziennie badaną krew - CRP ale nic się nie działo.

Dzisiaj odebrałam też aktualne OWA i HBS więc pomału kompletuję badania do porodu.

Jak sobie radzicie ze zgagą?? Ja dopiero w tej ciąży poznałam co to a dokładniej w III trymestrze mi się pojawia....nie za fajne to i trzyma się całymi dniami:(...to moje jedyne dolegliwości w całej ciąży...
 
ArliJ- hej, hej :-D lepiej późno niż wcale :-D
Ja wczoraj byłam na pobraniu tego wymazu na paciorkowca, mam nadzieję, że nic tam nie wyjdzie...:szok: I w ogóle tam jest taka super, super położna, młoda kobietka, sympatyczna. I pytała, czy już mam wybraną położną środowiskową, czy chodziłam do szkoły rodzenia itd. To jej mówię, że nie chodziłam, bo nie miałam czasu na to, praca itd :-) poza tym szczerze, to mnie nie było na to stać. A ona mi wyskoczyła, że dużo przychodni prowadzi takie zajęcia w ramach NFZ i że gdybym chciała, to ona może do mnie przychodzić przed porodem 2 razy w tyg do domku na takie zajęcia :-) i później po porodzie. Suuuuper, raczej się zdecyduję. Dała mi namiary na siebie, jedyne co to paskudny zbieg okoliczności... Kobietka ma na nazwisko jak tata Juniorka :wściekła/y::-p
 
Kolejna zamiast poczekać do terminu porodu się śpieszy ;-) Trzymam kciuki, Cyśka !

Co do wizyt położnych, to w tej przychodni gdzie ja jestem zapisana, to położna mi mówiła, że teraz to chyba mają obowiązek przyjść na 2 wizyty przed porodem, no i potem po porodzie również, więc może dowiedźcie się jak to jest u Was?! Zawsze można się umówić, zaprosić na spotkanie położną i podpytać co i jak. Ja chyba do swojej przejdę się w czwartek, bo wtedy jest w przychodni, już kiedyś mi mówiła, że jak chce to mogę też do niej podejść, to chyba się wybiorę.

Kupiłam sobie koszule do karmienia :) Jak zwykle mam szczęście, bo brałam 2 koszule od razu, cena była 34zł/szt. a że jedna była z wystawy, to sprzedała mi babka za 20zł :) Pranko się pierze, dziś rożki i pieluchy.
Na obiad robię z knorra makaron po chińsku, to co teraz reklamują, nie ma z tym za dużo roboty, a i synek mówił, ze by to zjadł, więc dziś zrobię, mam nadzieję, że będzie smaczne, bo już jestem głodna ;p
 
Olcia,masz racje szybko rozpoczelysmy sezon porodowy, z tym ze pierwsze ida widze krotkie szyjki... czyli te co miały leżeć

chyba to mnie zdopingowalo zeby sie nie poddawac i zaprzyjaznic sie z lozkiem jeszcze bardziej
 
reklama
Cześć dziewczyny. Mnie dziś czeka wizyta u gin. Wykąpałam się, na czuja zrobiłam depilację :-D i teraz leżę. Jestem już pełna obaw czy wszystko będzie w porządku bo koniecznie chcę lutowe a nie styczniowe maleństwo. Z resztą jestem w proszku z przygotowaniami,dopadły mnie kłopoty finansowe i zaplanowane zakupy dla maluszka muszę odłożyć na koniec miesiąca. Byłabym już spokojniejsza a tak to tylko leżeć, łykać tabletki i zaciskać nogi.

Cyśka trzymam kciuki za lekki poród.
JAk to pójdzie w takim tempie to połowa lutówek będzie styczniówkami ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry