reklama

Luty 2012

ja też tak sobie myslę o tym wysyłaniu do przedszkola, że to nawet lepiej dla niej - bo wiadomo na początku będziemy musieli poświecić więcej uwagi maluszkowi, gdy będziemy sami z maluszkiem w ciągu dnia a później w czwórkę to łatwiej będzie poświęcić starszej dalej uwagę i nie będzie widzieć tak nagłej skierowanej uwagi na maluszka....tak mi się wydaje ale czas pokaże.
jak będzie zdrowa to na pewno będzie chodzić do przedszkola.
 
reklama
U nas Nadinka teraz od wrzesnia zacznie chodzic do a'la przedszkola :) do creche :))) 3 godzinki od pn do pt :) juz doczekac sie nie moze :) uczy sie slowek po angielsku juz teraz aby nie byc w tyle :) bo tylko ona i kolezanka beda polkami w creche :) ale Nadinka z checia sie uczy wraz z dora :) i ja ja ucze w dimku co nieco :) chodze z nianna takie spotkania mam i dzieciaczkow I ona uwielbia je Mowi ze ona do szkoly idzie i jest taka happy :) wiec ciesze sie ze pojdzie w tym roku do przedszkola bede miala 3 godz dla siebie i moze wlasnie Nadinka nie odczuje az tak tego ze bede musiala maluchowi wiecej czasu poswiecic ...
 
witam Was kochane szybciutko przed karmieniem...
magdabb, M85 trzymam kciuki za Was dziewczyny
i powodzenia wszystkim oczekującym...
u nas wszystko OK. Po 25godz. od narodzin wypuścili mnie do domciu. O 3 rano jak wiecie odeszły mi wody a Maciek o 11.19 był na świecie,ale poród opisze Wam w odpowiednim wątku tylko może już nie dziś. Karmie piersią ale problem z sutkami mam,boli ale daje rade smaruje Maltanem i oby przeszło.
Nie wiem czy herbatka z malin pomogła ale spacerek dzień wczesniej kilku km na pewno.Pozdrawiam odezwe się jak najszybciej bedzie mi dane... całuski
 
Laski co chwila mi łzy napływają do oczu:/ ale nie mogę pokazać, że jestem załamana, bo mąż się jeszcze bardziej załamie:/ a myszy już powinny dopaść tego drania, a że tyle nas tu jest to zjedzą go normalnie w całości!!

Isia
nie był oznakowany bo mieliśmy go raptem 2 miesiące, wcześniej starym jeździliśmy, ale to taki gruchot, że na złom poszedł... nie wypożyczymy, bo niestety opłacać się nie będzie... dziś mąż pojechał osobówką z paczkami, z szefową już rozmawiał i jakoś tak załatwimy, żeby nikt nie był stratny...

tylko niech mi się teraz syn na świat nie pcha, póki nie ogarniemy sytuacji;)

Tynka cudny mały smerfik:) gratuluję:) szybko wróciłaś ale Ty z zagramanicy, to wszystko jasne:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry