hejka
ja też właśnie chałupkę ogarnęłam, nikt do nas co prawda nie przychodzi, ale nie mogłam patrzeć już na ten syf :/
zaraz mąż wraca z pracki, zjemy obiadek i pewnie jakiś film sobie obejrzymy, bo na spacer za zimno i wietrznie

piękną jesień mamy tego lata:-(
co do reakcji w pracy, to przy mnie przyjęli to dobrze, nawet pogratulowali, no ale za plecami jestem pewna, że nieźle obgadali, no ale cóż, nie myślę o tym !!
też zanosiłam zaświadczenie razem ze zwolnieniem, na zaświadczeniu miałam tylko imię nazwisko, pesel, ciąża II i 13 tydz i u mnie wystarczyło, w poprzedniej też miałam takie i było ok!
Dee trzymam kciuki za zabieg i żeby nie obyło to coś poważniejszego !!
Isia jak czytam jak Ty ciężko pracujesz, to aż mnie złość bierze

dbaj o siebie i maleństwo, teraz Wy jesteście najważniejsi !!!!!
Co do Waszych plamień, to mam nadzieję, ze to nic poważnego i to tylko tak strasznie wygląda! Oby wszystko okazało się w jak najlepszym porządku !!
Któraś pisała o zupce fasolowej, zapraszam do mnie, bo mam, też mnie naszła na nią ochota, a wyszła mi, nie chwaląc się pyszna, lepsza niż sobie wyobrażałam ;-) a wczoraj gotowałam schab w zalewie, przepyszny jest z chlebem, kapustą pekinską, ogórkiem korniszonkiem i majonezem, mniam mniam-ale sobie dogadzam

głowa dziś mnie też rano bolała, ale na szczęście mała kawka rozpuszczalna z mlekiem pomogła, wole to niż tab przeciwbólową:-)