reklama

Luty 2013

Anioleczek- aaaaa -jak zły dzień, to trzeba go przespać ;-);-)

Smoniczka- przeszłabyś na menu szpitalne jak ja, bo byś nie miała problemu co zjeść :-)
A tak na powaznie- jedzenie tutaj to naprawdę katastrofa. Np. sniadanie to 3 kromki chleba, mikroskopijne masło i wędlina 1,5 plasterka. I poł kubka herbaty (cherbaty z cukrem nie podają :-) zero warzyw.
 
reklama
Martuszka. Dobrze, że mi przypomniałaś, że miałam do szpitalnej torby dorzucić cukier ;)
Dreamuś. Ja też mam w planach racuchy!

Bella. Nie poddawaj się! Wiem, że początki karmienia są trudne, ale to się w końcu unormuje. A karmienie mieszane też nie jest złym rozwiązaniem.

Tak sobie czytam i czytam i stwierdzam, że chyba powoli dobijam do czasu kiedy przestanę leżeć. Zobaczymy co mi tam gin wywróży w poniedziałek i chyba zacznę się trochę więcej ruszać, bo jeszcze do samego terminu donoszę, tak jak dziewczynki ;)
 
Ja mialam dzis bigos, ale to dla mojej watroby za ciezkie wiec wymyslialm ziemniaka ze sledzie, sledzia mialam tylko w oleju a to tez kurde ciezkie ;-)
wiec na obiad zjadlam ZIEMNIAKI Z MASLEM :-D a co najlepsze to pyszne to bylo ! :rofl2: najadlam sie jak bak ! :-D

ide na szoping ! mama mnie do galerii ciagnie, obiecala rurke z kremem wiec lece fruuuuuuuuuuuuuu ;-)

do potem Harcerki :-D
 
reklama
Cześć Mamusie :)
Pozwolicie, że dołączę do Waszego zacnego grona? Otóż w lutym (a może w styczniu??) spodziewam się powić trzecie dziecię. Niedawno Was znalazłam i widzę, że już się zaczęło wypakowywanie ;)
Gratuluję tym, które już tulą swoje Maluszki i trzymam kciuki za całą przesympatyczną resztę z Prezes Cortinką na czele;-).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry