reklama

Szpitalne S.O.S. lutówek 2013

Wieści od domikcw z godz. 8.58:

"Ja zaliczam kurs po korytarzu...Szyjka skrócona, rozwarcie na opuszek. Brzuch boli i okropnie twardnieje, dziś mam dobrze bo jest moja położna, zbadała mnie wiec może coś ruszy. Buziaki"

Domikcw pytała jeszcze o kwasie czy urodziła i przesyła gratulacje sylwii:-)
 
reklama
Pisałam do domikcw, pytałam co u niej...odpisała: "Czuję się w miarę. Brzuch pobolewa i się strasznie spina. Chodzę ale chyba nic się nie rusza:( nic ze mną nie robią. Weekend i nikogo nie ma. Noc ma moja połozna. Możę się coś dowiem. A co tam na forum?" Ze ja nie na bieżąco to napisałam, że kwasia wróciła do domu i Angy84 urodziła. Potem mi jeszcze pisała, że łapie doła w tym szpitalu, przesyła nam buziaki i uściski, i trzyma kciuki za nierozpakowane!
 
Melduję się po amnioskopii, której nawet nie czułam,wody ok, ktg ok jakieś tam skurcze się pisały.

Jak o 8 weszłam na oddział tak o 9 byłam po badaniach ale na usg na 11-12 musiałam czekać .

Po 12 wysłali wszystkie babeczki z oddziału do pracowni usg, gdzie jakiś profesor robił te usg.

Najpierw najpilniejsze przypadki ciąż zagrożonych potem babki z miasta, które choodzą do profesora prywatnie a jak zostałam ja i jeszcze jedna babka z oddziału to profesor podziękował i kazał przyjść jutro.

Masakra bo babki z OCP musza tydzień na usg czekać :szok:

Mi kazali się pokazać w środę i znów ktg, amnioskopia i jak się załapię to usg, ale pierdzielę idę prywatnie do gina w czwartek machnie mi usg i tyle.

Nie mam zamiaru znów pól dnia spędzić na korytarzu oddziału OCP czekając na usg, którego mi nie zrobią.

Po amnioskopii miałam skurcze co 10 minut dość bolesne ale z tych nerwów, że usg nie zrobili mimo mojego czekania 4 godziny wsio mi przeszło.:wściekła/y:



Wkurzyłam się
 
Smsik od domikcw z 10:08
"Melduje że u mnie bez zmian:P dalej takie samo rozwarcie ale czuje się dobrze. Zrobili mi usg z przepływami. Wszystko jest ok w miare. Mówił że nie ma bardzo do czego się doczepić. Łożysko 3 stopnia. Serduszko zdrowe. Zapomniałam zapytać ile waży z wrażenia:P ja mam tylko lekki zastój na nerkach" pytałam czy będą wywoływać , domikcw odpisała: " Nie. Na razie czekam z położną na rozwój akcji. Ona nie chce mnie męczyć kroplówkami. Jestem przed terminem i ja i mała mamy się dobrze. Licze że wszystko się rozkręci"
 
Info od Ania1973
jej cora wolala zostac marcowka, akcja z wczoraj stanela a dzis od rana ruszyla od nowa, rozwarcie na 5 cm i skurcze co 5 min.
Ania pozdrawia wszystkie, i pyta czy ktoras sie na luty zalapala?
 
reklama
info od klowee: " Ja już na porodówce dostaje oksy dam znać jak urodze..Chociaż to może potrwać"
z kolei Na_cik zatrzymali na patologii z powodu przeterminowania, wisi pod ktg, welflon boli, nie lubi tego dziadostwa, obie pozdrawiają:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry