dzisiaj miałam robione przez onkolog USG i biopsję. I jestem trochę podłamana;/ mój gin cały czas mnie zapewniał że te zmiany w piersi to niegroźne torbiele a ona temu zaprzeczyła. Ogólnie pani dr bardzo trudno dostępna, nie wiem co to za guzki bo mi nie powiedziała, wiem tylko tyle że mam czekać na wyniki biopsji które pokażą czy to zmiany złośliwe czy łagodne ;// tak więc 2 tygodnie żyje w strachu, wyniki mam w piękny dzięn 14 lutego.
Co do spania naszych pociech to Daniel niestety potrafi budzić się co 1,5 godz. we wtorek kończy rok a jeszcze nie mamy ani jednej nocy przespanej, myślę że to przez to, że cały czas na piersi, jednak muszę się wkońcu zebrać i go odstawić tymbardziej teraz gdy mam problemy zdrowotne. W dzień jest sukces bo od ok tygodnia cyca nie dostał za to na noc i w nocy odrabia. Tu jest większy problem i boję się że sama nie dam rady, a mój mąż nie jest zbyt skory do pomocy. ogólnie ogromny kryzys w naszym związku ;/
Ja roczek wyprawiam za tydzień w sobotę i już się boję, szykowanie, gotowanie, a na koniec ogromny bałagan i sprzątanie.