reklama

Luty 2013

reklama
aniołeczek - te badania nie są obowiązkowe. jeśli nie masz obciążeń w rodzinie nie musisz się martwić. ja w pierwszej ciąży nie robiłam, teraz też nie będę - bo tutaj to by mi ich nawet nie raczyli zrobić hehe
eve rozwalasz mnie coraz bardziej z każdym kolejnym swoim postem!
ladydo to nam rzuciłaś listę przesądów :D ja niedobra matka w pierwszej ciąży zrobiłam połowę z tego co według tej listy nie powinnam :-D
 
Miałam dzisiaj na obiad pomidorową z świeżych pomidorów fee:baffled: nigdy więcej już wole na koncentracie pomidorowym. Mam smaka na mizerie, chyba aż wstanę z łóżka i sobie zrobię. Mam strasznego lenia dzisiaj, cały dzień leże i nic nie robie a taka piękna pogoda za oknem.
Ja się codziennie budzę o 4 albo 5 idę do kibelka i czasem mi się uda zasnąć to wtedy śpię do 8 lub 9, a czasem się męczę pół dnia
 
hej
i juz je mam- wyglada na to ze kiedys na CMV chorowalam i pozostaly mi tylko przeciwciala.
najwazniejsze ze zakazenie nie jest swieze - bo to by byla chyba najgorsza opcja.
dzieki za trzymanie kciukow.

teraz, jak juz stres spadl jestem glodna jak wilk
dzisiaj bedzie cukinia faszerowana mielonym, pomidorami pod kolderka z mozarelli
mniaaaaaaaaam

btw. dzieki za propozycje ksiazkowe, jutro pobuszuje po ksiegarniach

marta-l - powiedz jakie cwiczenia macie tam na tym waszym fitnesie, bo ja tez rozwazam cos w tym guscie :)
 
Ostatnia edycja:
dobre jesteście z tym fitnesem :D ale powiem wam, że w drugiej ciąży jest lepszy fitnes - bieganie za małym łobuziakiem hehehe choć moje dziecko jest dla mnie łaskawe ostatnio (tfu tfu co by nie zapeszyć) i jakoś ładnie się bawi nawet :-D
 
_zuza_ - w takim razie chyba masz najlpeszą opcję tych wyników :-) Skoro kiedyś chorowałaś, jesteś odporna i już Ci to choróbsko nie grozi :-)

eve - już jesteś zapewne po badaniu prenatalnym, mam nadzieję, że poszło OK, teraz trzymam kciuki za rozmowę z szefową :tak:
 
A ja mam taką ochotę pojeździć konno :D jakiś galopik przez nóżkę w lesie :D mmm....

Jedziemy w góry :D łiiiii....
Marcin zarezerwował dzisiaj pokój. Jedziemy 15 wracamy 19 wieczorem.
Jak cudownie!
Tylko muszę zrobić sobie listę miejsc NAJ bo przez kilka dni nie damy rady wszędzie pójść.

He he he...to mamy mini podróż poślubną :D

A i jestem z siebie dumna. Ogarnęłam całe mieszkanie. No może nie tak bardzo dokładnie ale jednak. chyba bym się za to nie wzięła gdyby moja kotka nie wywaliła mi dzisiaj kwiatka na podłogę ;D
 
siemka :-)
Moj duzy Miś zrobił pyszne leczo z cukinii, z kiełbaską (ze wsi) i pomidorami. wyszło wyjątkowe pycha, zjadłam michę i myslę o drugim podejściu :zawstydzona/y:
poszli z chrześnicą na koncert madonny, uff jaka ulga i spokój, mogę w ciszy posiedzieć....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry