no to witam i ja

jestem w szoku po wczorajszym dniu- no bo byłam z tatą w kilku sklepach (po złotą farbę do drewna, której nigdzie nie ma

), potem niemal cały dzień u rodziców i robiłam wieczorem fasolkę po bretońsku..przyszłam do domu pewna, że przeholowałam i brzuch da w kość..a tu..nic

Głupia jestem bo nawet mnie to zaniepokoiło

Ale też się cieszę, bo może pomału wrócę do żywych?

Dziś odwiedzają mnie rodzice z dostawą warzyw na leczo no a potem działam

Cały gar narobię:-) Mąż dzwonił z pracy i mnie wnerwił.. Znaczy się nie on ale władza..Otóż ma jutro iśc na jakieś extra zebranie wiejskie po godzinach pracy..Nie cierpię nadgodzin u nas w urzędzie, bo nigdy za to nie płacą

Na poprawę humoru- zamówiłam na River Island (jedna z moich ukochanych sieciówek) dla męża na urodziny od moich rodziców super sweter i koszulę po barzdo okazyjnej cenie + z darmowa dostawą
Ale mi narobiłyście chęci na jakiegoś domowego zwierzaka.. W dzieciństwie ciągle miałam jakieś chomiki czy świnki, potem nabyliśmy psiaka..Problemy sa 2- my ciągle w pracy, no i mikroskopijne mieszkanie.. Sama nie wiem, ale bardzo bym chciała
